Były prezydent nie gryzie się w język: Zdrada narodowa i polski kundlizm

5 min. czytania
07.11.2024 19:54
Obserwuj nas na Google

Były prezydent Bronisław Komorowski: - Zdrada narodowa i kundlizm w wykonaniu PiS i prezydenta. Donald Trump? - Życzę, by był twardzielem, a nie miękiszonem - mówi były prezydent.

Bronisław Komorowski
fot. RadioZET

Bronisław Komorowski gościem Radia ZET

- Czy Donald Trump doprowadzi do zakończenia wojny Rosji z Ukrainą? – pyta Beata Lubecka.

- To żadna sztuka, może doprowadzić. Tylko prawdopodobnie za cenę zdrady i kapitulacji przed Putinem – ocenia w Radiu ZET Bronisław Komorowski.

- Życzę Ukrainie i Polsce, by prezydent USA chciał potwierdzić, że jest politycznym twardzielem, a nie miękiszonem, stawiając warunki Putinowi, a nie Ukrainie – dodaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „kapitulacja przed Putinem będzie go tylko zachęcała do dalszych agresji”. - Europa Zachodnia zrobiła wielki wysiłek na rzecz zmiany stosunku do Rosji, do wojny na Ukrainie i dźwiga ogromną część odpowiedzialności. Szkoda byłoby to zmarnować i wrócić do polityki naiwności wobec Rosji – podkreśla była głowa państwa.

„Putin może przeszkodzić Trumpowi w realizacji jego wersji kapitulacji przed Rosją putinowską”

Bronisław Komorowski ma również nadzieję, że Donald Trump nie zrealizuje swojego planu pokojowego, ponieważ to oznacza kapitulację. - Mam nadzieję, że największą przeszkodą dla wdrożenia planu kapitulacyjnego Trumpa wobec Ukrainy może być sam Putin, który nie jest zainteresowany żadnym pokojem. Putin może przeszkodzić Trumpowi w realizacji jego wersji kapitulacji przed Rosją putinowską – ocenia były prezydent w rozmowie z Beatą Lubecką.

Komorowski: Zakrawa to o zdradę narodową

Pytany o to, czy faktycznie Donald Trump mógł otrzymać notatkę z wypowiedziami polskich polityków na jego temat, o czym mówi polityk PiS Dominik Tarczyński, Gość Radia ZET komentuje, że „jeśli to krąg polityków PiS zadbał o to, żeby jątrzyć w relacjach Polska-USA, wykorzystując niefortunne wypowiedzi konkurentów politycznych o Trumpie z przeszłości, to zakrawa to o zdradę narodową”. Bronisław Komorowski dodaje, że „być donosicielem na własny kraj to jest coś nieprzyjemnego”.

Były prezydent o polskim kundlizmie prezydenta i PiS

- Ten aplauz dla Trumpa w polskim parlamencie dla mnie był przejawem polskiego kundlizmu. Sam siebie nie szanuje, nie ma honoru i godności – ocenia w Radiu ZET Bronisław Komorowski.  Jego zdaniem przejawem kundlizmu było również „kucanie Andrzeja Dudy przy biurku prezydenta Trumpa”. - Kundlizmem była też zgoda prezydenta na to, by na spotkaniu społeczeństwa polskiego z prezydentem Bidenem, rolę gospodarza miejsca pod Zamkiem Królewskim w Warszawie nie odgrywał polski prezydent, tylko amerykański ambasador – wylicza była głowa państwa.

Pytany z kolei o to, czy Polska ma szansę być łącznikiem między Unią Europejską, a Stanami Zjednoczonymi, o czym mówi w Radiu ZET wicepremier i szef MON, były prezydent odpowiada: - Doceniam optymizm pana premiera Kosiniaka, ale nie podzielam. Zdaniem Bronisława Komorowskiego, „jeśli Trump mówi o perspektywie wojny celnej z UE, to dlaczego mamy uważać, że chce UE przytulić do serca?”. - Trump chce postawić nam także, nie tylko Chinom, warunki amerykańskie, związane z amerykańskimi interesami – dodaje Gość Radia ZET. Były prezydent ocenia jednak, że „Polska może odgrywać rolę kraju, który próbuje obu stronom tłumaczyć, na czym polega znaczenie utrzymania jedności tego świata”.

Bronisław Komorowski radzi przyszłemu prezydentowi: Nie kucać przy biurku Trumpa. Nikt nas nie będzie szanował, jak sami nie będziemy się traktowali z godnością

- Nie popełnić błędów prezydenta Dudy i nie kucać przy biurku Trumpa, nie dać się potraktować we własnym kraju tak, jak zrobili to Amerykanie przy okazji wizyty Bidena – odpowiada były prezydent, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, jak przyszły prezydent Polski powinien rozmawiać z Donaldem Trumpem. Bronisław Komorowski przypomina, że Joe Biden „wygłaszał przemówienie pod nieobecność polskiego premiera, rolę gospodarza grał ambasador, a wystąpienia prezydenta Polski nikt nie słuchał”. - Jak sami się nie będziemy serio traktowali i z godnością zachowywali, to nikt nas nie będzie szanował – podkreśla gość Beaty Lubeckiej. Były prezydent radzi również, żeby uważać na amerykańskich urzędników. – Trzeba próbować budować bezpośrednie relacje natury personalnej z prezydentem. Mnie się to udało z prezydentem Obamą – dodaje Bronisław Komorowski. Jego zdaniem „problemem polskich polityków – często zadowalają się nie załatwieniem interesów Polski, tylko poklepaniem po plecach przez prezydenta USA i wspólna fotografia”.

- Sugerowałbym kolegom z PiS, żeby tak głośno nie mówili, że zapraszają prezydenta Trumpa, bo mogą spotkać się z odmową, która jest prestiżowo kosztowna nie dla nich, tylko dla Polski – mówi była głowa państwa.

Były prezydent o przekazywaniu sprzętu Ukrainie: Polska armia odzyska kondycję za 6-10 lat

- Polska przekazała bardzo dużo sprzętu. Zdjęła go z magazynów, ale też z linii. Nieprawdziwa jest teza, którą stawia PiS, że zostawił polską armię w dobrym porządku. Zostawił ją rozbrojoną – ocenia były zwierzchnik sił zbrojnych. Jego zdaniem oczywiście trzeba było udzielić pomocy Ukrainie, „nie należy kłamać opinii publicznej i mówić, że jesteśmy już uzbrojeni po zęby”. - Polska armia odzyska swoją kondycję, liczącą się, za 6-10 lat dopiero – ocenia Bronisław Komorowski.

Komorowski o Macierewiczu: Mam nadzieję, że za wszystkie oszustwa odpowie przed sądem

- To, co ujawniło MON jest wstrząsające. Są tam kłamstwa, oszustwa, ukrywanie wyników prac ekspertów, których samemu się zatrudniło, jeśli nie chcieli potwierdzić tezy o zamachu. Rzeczy nieprawdopodobne – mówi Gość Radia ZET, pytany o działanie podkomisji smoleńskiej. Były prezydent ma nadzieję, że „Macierewicz odpowie za wszystko, aczkolwiek trudno odpowiedzieć za największą jego zbrodnie – podzielenie polskiego narodu w sposób nieporównywalny z niczym”. - Narodową żałobę zamienili w polskie piekło, oskarżając o zamach na prezydenta Kaczyńskiego. Za takie rzeczy można już tylko odpowiedzieć przed historią, Panem Bogiem i narodem w jakiejś mierze też. Mam nadzieję, że za wszystkie oszustwa Macierewicz odpowie przed sądem – mówi Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski przeciw wolnej Wigilii: Karykaturalnie to wygląda

- Oni są bardziej katoliccy od papieża. Wigilia ma to do siebie, że jest w przeddzień święta, dlatego jest Wigilią. Zamienienie jej w święto będzie prowadziło do tego, że nie 24.12, a 23.12 będzie oczekiwaniem na święto ze śledzikami, opłatkami itd. – odpowiada były prezydent, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o pomysł Lewicy, dot. wolnej Wigilii. - Karykaturalnie to wygląda, jak antykościelna Lewica upomina się o Wigilię jako święto – ocenia Bronisław Komorowski.

Niskie zarobki polityków? „Stąd nie najlepszy dobór polityków idących parlamentu”

- Polski prezydent, w stosunku do wielu grup zawodowych zarabia bardzo mało. To dotyczy większości polityków w Polsce. Stąd jest taki nie najlepszy dobór polityków idących parlamentu – uważa były prezydent. Jego zdaniem „Polska powinna się zastanowić” nad zarobkami prezydenta, ministrów i parlamentarzystów. Głowa państwa? - Na przykład na Słowacji jest o wiele, wiele więcej – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem również „chorą jest sytuacja, w której ministrowie zarabiają o wiele mniej w stosunku do swoich podwładnych”.

Referendum ws. JOW-ów? - To był pewnie błąd polityczny, ale podyktowany tym, że ja naprawdę byłem zwolennikiem systemu mieszanego. Miałem nadzieję, że to skłoni pana Kukiza do refleksji natury politycznej, wyborczej – przyznaje Bronisław Komorowski.

CPK? - Nie popieram, bo nie wiem, ile to ma kosztować, jakie mają być uwarunkowania ekonomiczne, co to ma dać, ilu będzie pasażerów. Niepokoi mnie to, że ta sprawa stała się polityczną, a nie ekonomiczną – mówi były prezydent i zapowiada: - Chętnie poprę, jeśli będę znał uwarunkowania: ile będzie kosztowało, kiedy zostanie zakończone, jaki da przyrost, a nie straty, bo tego nie ma. - Ja nie jestem zwolennikiem wydawania miliardów na hasła polityczne czy wyborcze. Bardzo chętnie będę popierał, jeśli zobaczę dane, że to sensowne przedsięwzięcie ekonomiczne – zaznacza Bronisław Komorowski.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET