Aleksandra Leo w Gościu Radia ZET
- Czy państwo powinno dopłacać do składek emerytalnych artystów? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie da się krótko na to odpowiedzieć – komentuje Gość Radia ZET Aleksandra Leo.
Aż 95 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że państwo dopłacać nie powinno.
- Ten projekt budzi nasze wątpliwości dlatego zaprosiliśmy ministrę Cienkowską na posiedzenie klubu Centrum. Mamy nadzieję, że pozytywnie odpowie na zaproszenie, odpowie na nasze pytania i rozwieje nasze wątpliwości – zdradza w Radiu ZET wiceszefowa klubu Centrum. Zdaniem Gościa Radia ZET, „projekt może budzić poczucie niesprawiedliwości społecznej, ale też tworzyć szarą strefę”. - Mamy bardzo dużo zastrzeżeń i pytań – zaznacza wiceprzewodnicząca komisji kultury. Polityk przypomina, że Paulina Hennig-Kloska poszła na posiedzenie klubu Polski 2050, by odpowiadać na pytania o Czyste Powietrze i system kaucyjny, więc liczy teraz na obecność Marty Cienkowskiej na klubie Centrum. - Nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy zagłosujemy za, czy przeciwko. Możemy mieć liczne wątpliwości i składać poprawki – dodaje Aleksandra Leo.
Zdaniem posłanki, również „bardzo dyskusyjne jest też to, co obecnie dzieje się w przestrzeni medialnej”. - Twarzą projektu i głównym beneficjentem są bardzo kontrowersyjne osoby – nazwisko pana Kapeli, który nie przysłużył się temu projektowi – ocenia Leo w Radiu ZET.
Pytana o odwołanie minister kultury z Polski 2050, czego chce konfederacja, wiceszefowa klubu Centrum odpowiada, że to „święte prawo opozycji składać takie wnioski”, ale zapowiada: - My, jako klub Centrum jesteśmy lojalnym koalicjantem i trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której głosujemy za odwołaniem własnej ministry.
Posłanka Leo zapewnia: Poseł Komarewicz nie przechodzi do opozycji. Prosi, żeby to zdementować
Pytana o to, czy poseł Rafał Komarewicz z jej klubu przejdzie do opozycji, Aleksandra Leo odpowiada: - Rozmawiałam z nim wczoraj i nie odchodzi z klubu parlamentarnego Centrum i prosi, żeby zdementować pojawiające się plotki. Choć przyznaje, że sama też kiedyś mówiła, że nie odejdzie z Polski 2050, ale potem „sytuacji w klubie i partii stała się nie do zniesienia”.
Aleksandra Leo dodaje również: - Rozmawiamy z innymi posłami, nasz klub jest otwarty, zapraszamy do dołączenia. - Rozmowy są prowadzone – mówi wiceszefowa klubu Centrum.
Leo o wiceministrach: Na stole leży kilka obszarów, którymi Centrum chciałoby się zająć
Stanowiska wiceministrów dla polityków Centrum? - Nie jest plotką to, że rozmowy są prowadzone. Na stole leży kilka obszarów, którymi Centrum chciałoby się zająć i wziąć odpowiedzialność – przyznaje polityk koalicji rządzącej. Wicemarszałek Sejmu? - Nie było rozmowy o konkretnych nazwiskach – komentuje Gość Radia ZET choć zaznacza, że „to by było sprawiedliwe”. - Jesteśmy 15-osobowym klubem, jak Polska 2050, która wicemarszałka ma. Wszystkie kluby w Sejmie mają swojego wicemarszałka, tylko PiS się nie zdecydował – komentuje posłanka Leo.
Aleksandra Leo o resorcie zdrowia: Jesteśmy przed rozmową. Brakuje polityka, który byłby łącznikiem. Część problemów przez brak komunikacji
Ochrona zdrowia? - Trudna sytuacja jest faktem. Zmiany w systemie ochrony zdrowia są niezbędne. Mam przeświadczenie, że system oparty na składce nie spełnił swojej roli. Potrzebna dyskusja nad tym, czym ją zastąpić albo w jaki sposób zmienić – ocenia wiceszefowa klubu Centrum, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Aleksandra Leo dodaje również: - Jesteśmy przed rozmową, czy to Ministerstwo Zdrowia, które jest obsadzone ekspertami, a nie politykami, czy się sprawdza. - Ja osobiście uważam, że ministra zdrowia, która jest ekspertem to jest dobry pomysł, ale może wiceministrowie eksperci już niekoniecznie – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem posłanki w resorcie „brakuje polityka – osoby, która byłaby łącznikiem między MZ, a Sejmem”. Dodatkowo, według Aleksandry Leo „część problemów wynika też z braku albo nienajlepszej komunikacji”.
Centrum chce pójść do wyborów z „inną partią”
- Raczej nie planujemy samodzielnego startu. Nie ma w tym nic złego. Tak, jak w 2023 roku połączyliśmy się z PSL, tak w 2027 roku pójdziemy w koalicji z inną partią – odpowiada wiceszefowa klubu Centrum, pytana o wybory parlamentarne. Z kim? - Jestem w stanie spokojnie sobie wyobrazić, że mogłyby to być KO, Lewica, nie wykluczamy też rozmów z PSL – wylicza polityk.
Leo o mediach publicznych: Istotne odpolitycznienie mediów samorządowych
Pytana w „krótkiej piłce” o to, czy media publiczne są już uzdrowione, Aleksandra Leo ocenia, że nie i zaznacza: - W dalszym ciągu czekamy na nową ustawę medialną, chciałabym zobaczyć ostateczny kształt. - Ubolewam, prawdopodobnie jest tak, że z projektu wypadł zapis o mediach samorządowych – mówi posłanka. W internetowej części programu dodaje, że „bardzo istotne jest też odpolitycznienie mediów samorządowych, by wreszcie przestały być tubą propagandową samorządowców”. - Przepisy nie znalazły się w projekcie ustawy, ale będzie jeszcze przestrzeń, by to zmienić, składając odpowiednie poprawki – ocenia gość Marcina Zaborskiego.
Wiceszefowa klubu Centrum o II progu podatkowym: Mieliście dalej idący projekt. Wycofaliśmy się po rozmowie z ministrem
Pytana o podniesienie II progu podatkowego do 140 tys., Aleksandra Leo przyznaje: - My mieliśmy jeszcze dalej idący projekt, kwota była jeszcze bardziej przesunięta, ale wycofaliśmy się z tego po rozmowie z ministrem finansów, kiedy usłyszeliśmy, że w tym momencie nie ma przestrzeni na projekt, który w tak zasadniczy sposób nadwyręża budżet. Gość Radia ZET tłumaczy, że „tego typu projekty powinny być wewnątrzkoalicyjnie uzgadniane, czego nie zrobiła ministra Pełczyńska-Nałęcz”.
Nowy RPO? - Prowadzimy rozmowy, padają konkretne nazwiska. Jeśli mielibyśmy wystawiać własnego kandydata razem z innym ugrupowaniem albo poprzeć kandydata – nie będę mówić o konkretnych nazwiskach – komentuje polityk. - Bardzo możliwe, że ostatecznie tak się skończyć, że będzie jeden, wspólny kandydat, czyli kandydat, którego poprą wszystkie partie koalicyjne. Rozmawiamy już o konkretnym nazwisku – zdradza Gość Radia ZET.
Mateusz Szpytma na prezesa IPN? - Nie [nie zagłosuję za nim – red.] ponieważ mam wątpliwości co do autorytetu tej osoby w kontekście upolitycznienia. Nazwisko jest bardzo upolitycznione. Podobnego zdania jest cały klub Centrum – komentuje polityk. - Będziemy się w tej kwestii z przyjaciółmi z PSL-u pięknie różnić – zapowiada Aleksandra Leo.
Pytana o to, dlaczego Polska 2005 nie dała szansy Szymonowi Hołowni, o czym mówił sam zainteresowany w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na jego kanale, Aleksandra Leo przyznaje: - W grudniu grupa posłanek postanowiła zebrać za plecami marszałka Hołowni niezbędne głosy do rejestracji jego kandydatury, by w momencie, kiedy wróci, będzie mógł zarejestrować swoją kandydaturę. - Byliśmy gorącymi zwolennikami, żeby marszałek dalej był przewodniczącym. Wierzyliśmy, że tylko on jest w stanie utrzymać jedność i spójność klubu i partii. Niestety nie zdecydował się. Myślę, że z dużą szkodą. Może bylibyśmy w innym miejscu teraz – ocenia Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET