Gen. Kraszewski: Wojna na Ukrainie się w tym roku nie skończy, ale będzie zawieszenie walk
Politycy mają rację mówiąc o możliwym pokoju na Ukrainie, ale w tym roku zapewne dojdzie do zawieszenia walk, a następnie rozpoczną się długotrwałe rozmowy pokojowe - zaznaczał generał brygady Jarosław Kraszewski w “Gościu Radia ZET”.
Twierdził, że zaprzestanie walk nie będzie oznaczać końca wojny, a same rozmowy mogą być bardzo długotrwałe.
- Dopuszczam taki scenariusz, że USA będzie zależało na tym, by Europa stworzyła taką koalicję wojsk na Ukrainie, ale USA przede wszystkim zależy na dorwaniu się do metali ziem rzadkich, a co za tym idzie, będą tam też wojska USA - mówił.
Dodał, że to dlatego iż, “żadna amerykańska firma nie będzie tam działać, jeśli nie będzie chroniona przez amerykańskiego żołnierza”.
Ale pokojowy kontyngent wojskowy ma budować głownie Europa. - Jeśli Europa nie będzie w stanie osiągnąć porozumienia i ustanowienia kontyngentu wojskowego na Ukrainie, a taki kontyngent musi być liczny i za tym idzie to, że zaangażowanie Europy musi być duże - tłumaczył generał.
- Jeśli będzie wojsko USA na terenie Ukrainy, to będzie do dla Rosjan znak, że nawet przypadkowe spowodowanie ataku na Amerykanów, będzie wiązało się z drastycznymi konsekwencjami - podkreślał Kraszewski.
Zwrócił też uwagę na inny aspekt, także znaczący do sytuacji wojennej na Ukrainie. Mianowicie, że “USA w 2026 roku USA dogadają się ostatecznie z Chinami, moim zdaniem, co postawi Rosję w trudnej sytuacji ekonomiczno-gospodarczej".
Gen. Kraszewski w Radiu ZET: Obowiązkowy pobór do wojska? Tak, armia jest na to gotowa
- Nie zadzwonił żaden polityk do mnie, raczej dzwonią koledzy, że mam przesr**e u najmłodszego pokolenia Polaków, które jest w tym wieku 18-25 lat, ale ja jeszcze normalnie po ulicy nie spotkałem się z żadnym aktem nienawiści, hejtu czy czegoś w tym stylu - opisywał konsekwentny zwolennik powrotu obowiązkowej służby wojskowej, generał brygady Jarosław Kraszewski w “Gościu Radia ZET”
Dodał, że za ten pogląd nie jest karcony przez polityków ani ludzi na ulicy.
- Polskie wojsko jest dzisiaj gotowe na to, żeby nastąpiło odwieszenie poboru. Proszę zauważyć, że jest system kategorii gotowości mobilizacyjnej. Nie możemy tu o szczegółach mówić, bo to są rzeczy z niejawnych, ale jest kilkanaście jednostek, które mają te stany ukompletowania w żołnierzy zdecydowanie niższe - tłumaczył.
Poza tym “pozostałe rzeczy mają przygotowane tak, jakby byli w pełni obsadzeni, więc te jednostki śmiało mogą być takim substytutem centrów szkolenia, które byłyby odpowiedzialne za to, żeby prowadzić to szkolenie podstawowe”.
- Ja podkreślam, ono nie powinno trwać dłużej niż 6 miesięcy, bo to pomija się z celami - dodał.
Zaznaczył, że “mamy i kobiety w siłach zbrojnych, służące na wielu stanowiskach. Nie widzę powodu, dla którego by miało to dotyczyć tylko i wyłącznie mężczyzn”.
Na ten czas mamy szkolenia wojskowe dla chętnych. - To jest to dobra inicjatywa, na pewno. Ona pozwala na to, żeby część tą właśnie chętną i w sytuacji, kiedy nie mieliśmy wojny z naszą wschodnią granicą, jak najważniej taka inicjatywa ma rację bytu. Dobrze, że Ministerstwo Obrony Narodowej taką inicjatywę podjęło - mówił.
- Natomiast jeżeli mamy sytuację niestabilną, coraz częściej mówi się o możliwości odbudowania potencjału militarnego i gospodarczego przez Federację Rosyjską,to dla mnie tylko i wyłącznie wzorzec izraelski przychodzi do głowy, który się sprawdza - ocenił Kraszewski. - Bierzemy, sprawdzamy, przeszkalamy i śpimy spokojnie - dodał.
Podkreślił, że “armia zawodowa przyczyniła się do drastycznej redukcji zasobów mobilizacyjnych w kontekście właśnie osób, które mogą podlegać i podlegają obowiązkowi mobilizacyjnemu, bo byli w tak zwanych zasobach osobowych rezerw mobilizacyjnych i teraz my musimy szybko to uzupełnić”.
Śnieg i paraliż kraju. Gen. Kraszewski w Radiu ZET: Dokonałbym spektakularnych zwolnień
- Ja mam na miejscu premiera w tej chwili bym spektakularnych zwolnień dokonał tylko i wyłącznie dlatego, żeby pokazać następnym, którzy przyjdą, że jeżeli dokonają kolejnych zaniedbań, zaniechań, no skończą jeszcze gorzej - oceniał generał brygady Jarosław Kraszewski w “Gościu Radia ZET”.
- Wszyscy ci, którzy byli odpowiedzialni za to, że nasi rodacy wiele godzin spędzili na autostradzie absolutnie zablokowanej i tak dalej. Nasi rodacy mieli problemy, żeby zejść z platformy nad torami kolejowymi - przypominał Kraszewski.
Wskazał, że “ja bym spektakularnych zwolnień dokonał tylko i wyłącznie dlatego, żeby pokazać następnym, którzy przyjdą, że jeżeli dokonają kolejnych zaniedbań, zaniechań, no skończą jeszcze gorzej”.
- Nie może być tak, że co roku jest zima i ta zima co roku nas zaskakuje. Bez przesady. W podstawówce uczą, że mamy cztery pory roku w Polsce i nie powinniśmy być tym zaskakiwani – komentował.
Powiedział, że “jeżeli ktoś popadł w bogi stan świąteczno-noworoczny i miał, za przeproszeniem, w d**ie to, czy ktoś może, czy nie może zejść, bo nie chciało mu się podjąć decyzji, bo podjęcie decyzji może skutkować pociągnięciem go do odpowiedzialności karnej za użycie środków samorządowych czy środków publicznych, to nie, tacy ludzie nie mogą zajmować stanowisk, które odpowiadają za zarządzanie kryzysowe i za kierowanie samorządami”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET