Janina Ochojska: Czuję się oszukana. To przekreślenie życia wielu ludzi
Janina Ochojska: - Czuję się oszukana. - Zawieszenie azylu to przekreślenie życia wielu ludzi - dodaje założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej.
Janina Ochojska w Gościu Radia ZET
- Polska powinna pomagać migrantom, a nie ich wyrzucać? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak – odpowiada założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska.
- Donald Tusk, prowadząc swoją kampanię mnie zachwycił tym, że bardzo wyraźnie mówił o prawach człowieka, praworządności. Stwarzał klimat, który pozwalał wierzyć, że ws. migracji coś się zmieni na lepsze, zostaną zlikwidowane pushbacki – tłumaczy Gość Radia ZET i dodaje, że wtedy „wydawało się, że idziemy w dobrym kierunku”. Jak ocenia zaproponowaną przez premiera politykę migracyjną? - Ja czuję się oszukana w tej kwestii – przyznaje była szefowa PAH-u.
Jej zdaniem „zabronienie ludziom starania się o azyl w bezpiecznym kraju, zawieszenie azylu oznacza przekreślenie życia wielu ludzi”. Pytana przez Bogdana Rymanowskiego o posłów KO, którzy mówią o Ochojskiej, że jest „oderwana od rzeczywistości”, Janina Ochojska odpowiada: - Jestem ciekawa, kto bardziej jest oderwany od rzeczywistości. Była prezes PAH-u zaznacza, że jeździ na granice i spotyka się z ludźmi. Dodaje również: - Ciekawa jestem, czy któryś z ministrów albo pan premier spotkali się z mieszkańcami, organizacjami pozarządowymi, aktywistami, a może nawet z migrantem, który jest w lesie i czeka na pomoc.
Gość Radia ZET opisuje również niedawną pomoc PAH-u. - Mieliśmy na granicy dziewczynę z Somalii, po wielu przejściach. Udało jej się uciec do Europy szlakiem przez Białoruś, była pushbackowana. Postaraliśmy się, by przeszła przez legalną granicę w Terespolu. Dotarła tam, miała odmrożenia, była leczona na Białorusi. Miała wszystkie dokumenty, wypełniony wniosek. Miała nakaz opuszczenia Białorusi. To oznacza, że po tym, jak została pushbackowana, to od razu trafiła do więzienia i została deportowana do Somalii – opowiada Janina Ochojska i dodaje: -Proszę sobie wyobrazić los dziewczyny, która jest sama w białoruskim więzieniu, a potem jest deportowana do Somalii. Zdaniem byłej szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej „my mówimy pushbacki, pushbacki, pushbacki, ale nie zastanawiamy się nad tym, co dzieje się z tymi ludźmi później”.
Ochojska: Marzyłam o nowoczesnej, długofalowej polityce migracyjnej. Prof. Duszczyk? Wybrałabym kogoś innego
- Ja marzyłam o tym, że Polska będzie w stanie stworzyć politykę migracyjną nowoczesną, długofalową, uwzględniającą prawa człowieka i traktującą migrację pozytywnie – mówi Janina Ochojska. Dopytywana o wiceszefa MSWiA prof. Duszczyka, który jest autorem polityki migracyjnej, działaczka odpowiada: - Kompetencji prof. Duszczyka absolutnie nie podważam, choć ja akurat wybrałabym kogoś innego. Dlaczego? - Przy pisaniu tej polityki migracyjnej w ogóle nie uwzględniono głosów tych, którzy mają bezpośrednio z migrantami do czynienia. To właśnie z tej „groźnej” granicy polsko-białoruskiej. To przecież z tego powodu mamy teraz taki bałagan – uważa Gość Radia ZET.
Krótka piłka: Zapora nie ma sensu; zagłosuję na Tuska
- Zapora na wschodniej granicy nie ma sensu? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie ma sensu, tak – ocenia Janina Ochojska.
- Jeśli Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich, to nie zagłosuję na niego? – pyta prowadzący.
- Zagłosuję – odpowiada była europosłanka.
- W sprawie migracji PiS i PO jedno zło? – pyta gospodarz programu.
- Nie – uważa była prezes PAH-u.
Janina Ochojska o sytuacji na granicy: Jeśli ludzie kolejny raz są pushbackowani, to zaczynają się bronić. Wykorzystałabym bramki i zorganizowała legalne przejścia
Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy? - Jeśli ludzie kolejny raz są pushbackowani, to zaczynają się bronić. Rzucają bezsensownie kijami, patykami, kamieniami. Ludzie czasem mogą być doprowadzeni do sytuacji ostatecznej. Kto ponosi winę? Nie tylko migranci – ocenia była szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.
- Historia chłopaka, który był wielokrotnie pushbackowany, odmroził sobie nogi, obcięto mu obie nogi w szpitalu na Białorusi. W końcu udało się go przeprowadzić przez legalne przejście w Terespolu, jest w ośrodku. Jakie będzie jego życie? Czy on chciał dotrzeć do Polski jako element wojny hybrydowej? – opisuje Janina Ochojska.
Pytana o zaporę, Janina Ochojska odpowiada, że demontowanie to byłby ogromny koszt, ale widzi inne rozwiązanie. Jakie? - Ja wykorzystałabym bramki, które są i tam zorganizowałabym legalne przejścia, na które ludzie mogliby przyjść, w okienku złożyć wniosek, być poddanym przesłuchaniom, przyjeżdża SG, wtedy się decyduje – proponuje Ochojska i zaznacza: - Zastanówmy się, jak regulować politykę migracyjną, jak nią zarządzać, żeby nie działać przeciwko prawom człowieka.
Dopytywana o to, czy migranci na granicy nie są tak naprawdę tylko instrumentem w rękach Łukaszenki, Janina Ochojska odpowiada, że „to są też ludzie”. - Widziałam bardzo wielu migrantów, którzy przeszli przez granicę i ja nie widziałam, żeby oni byli jakimś elementem jakiejś wojny hybrydowej – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem byłej prezes PAH-u, „oni chyba nawet nie mieli o tym pojęcia”. - Skąd się bierze tak duża migracja – stąd, że my żyjemy coraz lepiej, a w świecie, którego nie chcemy przyjąć, w nim ludzie umierają z głodu, są wojny. Czy to są osoby, którymi manipuluje Łukaszenka? Nie. Oni nie mają co dać jeść swoim dzieciom i uciekają – podkreśla w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Ochojska o gwałtach na migrantach: Po stronie białoruskiej i myślę, że również po stronie polskiej
Janina Ochojska mówi również o tym, że „na migrantach i migrantach są dokonywane gwałty”. - Po stronie białoruskiej i myślę, że również po stronie polskiej. Były osoby, które twierdziły, że były zgwałcone – dodaje była szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej. Dopytywana przez prowadzącego o przykłady i dowody, Ochojska odpowiada, że nie chce na ten temat mówić.
- To nie jest tak, że to oni [migranci – red.] tworzą getta, tylko getta tworzą te miasta i instytucje, które wyznaczają miejsca pobytu tym osobom – ocenia Janina Ochojska. Jej zdaniem „powinniśmy się nauczyć tego, że tworzenie miejsc, gdzie może dochodzić do konfliktów, jest niebezpieczne”. – Oni nie stwarzają problemów dlatego, że nie mają powodu. Proszę przyjrzeć się, w jakich żyją warunkach, jaki mają dostęp do edukacji, jaką mają szansę do wyrwania się z tego środowiska. Nielicznym się udaje – mówi Gość Radia ZET.
Janina Ochojska dodaje również, że „pieniądze, które pani von der Leyen dała Tunezji na powstrzymanie migracji, są wykorzystywane m.in. do wywożenia ludzi łapanych na ulicach i wywożenia ich na pustynię”, gdzie umrą. - Politycy, chcąc załatwić sobie jakiś problem, nie patrzą na pojedynczego człowieka i jego losy – ocenia działaczka.
Zniesienie granic? - Nie wiem. Przy takim stanie społeczeństw nie – odpowiada Ochojska i dodaje: - Jestem za ochroną granicy UE. Tylko, jej zdaniem „każda ekipa mówi, że teraz uszczelni granicę, że mysz się nie prześliźnie”, a „nie ma granicy, przez którą nie przejdą zdeterminowani ludzie”. - Możemy się tu zamknąć, stworzyć sobie przepiękną fortecę – i taką tworzy UE przy współudziale Polski – ale to nas nie ochroni przed migracjami – podkreśla Janina Ochojska z PAH-u.
- Jeśli nie chcemy przyjąć tych 500 mln osób, bo to jest wręcz niemożliwe, to dlaczego nie pomagamy w rozwoju edukacji w Afryce? Dlaczego nie pomagamy w rozwoju dostępu do wody? Rolnictwa? To pomogłoby wielu krajom afrykańskim – mówi Gość Radia ZET.
Głosowanie w wyborach? - Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji moralnej. Musimy dokonać pomiędzy jednym złem, a drugim, jednym dobrem, a drugim. Trudno wyboru dokonać. On jest negatywny. Nie chcę, żeby wrócił PiS i tego jestem pewna – komentuje była europosłanka. Jej zdaniem „w Polsce mamy okropny bigos”.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET