Joanna Kluzik-Rostkowska o politykach omijających kolejkę: Oczekuję, żeby się przyznali
Joanna Kluzik-Rostkowska o politykach omijających kolejkę w Szpitalu Południowym: - Oczekuję, żeby się przyznali. - Pokażcie listy - apeluje Gość Radia ZET.
Joanna Kluzik-Rostkowska w Gościu Radia ZET
Posłanka Koalicji Obywatelskiej, wiceszefowa sejmowej komisji obrony i komisji ds. Pegasusa w rozmowie z Marcinem Zaborskim.
Czy politycy, którzy omijali kolejkę w Szpitalu Południowym powinni się ujawnić i przeprosić? – Tak – ocenia w Radiu ZET posłanka KO. - Jeśli oczekujemy od osób, które miały ominąć kolejkę, żeby się przyznały, to ja oczekuję tego od polityków – zaznacza Joanna Kluzik-Rostkowska, w internetowej części programu. Gość Radia ZET odnosi się także do listy, opublikowanej przez polityków PiS. - Marszałek Kidawa, która była widziana w szpitalu, okazało się, że leżał tam jej ciężko chory mąż i nie była pacjentem, pojawiła się również Katarzyna Piekarska, która w życiu tam nie była, Krzysztof Kwiatkowski był na SOR-ze, źle się poczuł, siedział i czekał na swoją kolejkę – wylicza polityk Koalicji Obywatelskiej i apeluje: - Jeśli są takie oskarżenia, to pokażcie listy! Joanna Kluzik-Rostkowska prosi także, żeby „nie zamykać tej historii do Koalicji”. Czy w klubie KO była rozmowa o tym, że politycy powinni się ujawnić? - Nie było takiej prośby – przyznaje posłanka koalicji rządzącej.
Gość Radia ZET przyznaje, że jeśli chodzi o Szpital Południowy, to „afera jest faktem, zaczęła się jakiś czas temu, ale dodaje: - Uważam, że to kwestia nie tylko jednego szpitala, to problem i tym się trzeba zająć systemowo. - Akurat kłopot z tym Szpitalem Południowym polega na tym, że jest jeden człowiek, który - jak rozumiem – czynił różne, złe rzeczy, a opowiadał o tym człowiek, który też czynił dużo, różnych, złych rzeczy. Czekam na to, co powie prokuratura, NIK – komentuje Joanna Kluzik-Rostkowska. Polityk wylicza, że przy okazji szpitala w Warszawie, wyszły sprawy „lekarza w Garwolinie, lekarza na południu Polski, lekarza w Grójcu” i powtarza, że problem jest systemowy.
Pytana o to, czy powinny polecieć głowy za aferę ze Szpitalem Południowym, np. szefa NFZ, o czym mówi wicepremier Gawkowski, posłanka KO ocenia, że „bardzo szybko szukamy złotych rozwiązań”. - Ja czekam na całościową propozycję Ministerstwa Zdrowia. Problem jest systemowy i żadne jednostkowe rozwiązanie, jednostkowa dymisja tej sytuacji nie załatwi – uważa Gość Radia ZET.
Umorzona sprawa „dwóch wież”? - Śledziłam do pewnego czasu tę historię i wydawało się, że jest bardzo wiele nieprawidłowości. Nie namówi mnie pan, żebym dyskutowała z prokuraturą, która zdecydowała o umorzeniu. Wiem, że jest zapowiedziane zażalenie na decyzję prokuratury, będzie to rozstrzygał sąd i zostawmy to tym, którzy znają szczegóły. W kwestii „dwóch wież” kiedy okazało się wczoraj, że została umorzona, to jak to zwykle w takich sytuacjach – jedni się ucieszyli, inni zmartwili. Ja przyjęłam decyzję prokuratury – komentuje Kluzik-Rostkowska.
Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada raport komisji ds. Pegasusa: Do końca lipca chcemy zamknąć historię
Co z raportem komisji ds. Pegasusa? - Jeszcze wczoraj wieczorem siedziałam nad nie wiem którą wersją części jawnej. Bardzo chcemy przed wakacjami, czyli do końca lipca, zamknąć całą historię – zapowiada wiceszefowa komisji ds. Pegasusa Joanna Kluzik-Rostkowska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Jak napiszemy, to musimy to pokazać, później musi być czas na ew. zdania odrębne i potem musimy to zamknąć. Raport jawny napisany jest w zasadzie cały, są ostatnie poprawki w części niejawnej – wyjaśnia polityk KO.
Joanna Kluzik-Rostkowa o amerykańskich żołnierzach: Dużo pytań, odpowiedzi nie ma. Dobrze byłoby zamknąć sprawę decyzji przed listopadem
Ile czasu potrzeba, żeby w Polsce powstała stała baza wojsk amerykańskich? - Mamy 2 kroki – musimy dogadać się z Amerykanami na poziomie szczegółowym i marzy mi się, żeby wydarzyło się to szybko, najlepiej przed wyborami cząstkowymi w listopadzie. Powstanie samej bazy będzie musiało trochę potrwać – mówi wiceszefowa sejmowej komisji obrony. Joanna Kluzik-Rostkowska tłumaczy, ż „obecność rotacyjna, którą mamy dziś od obecności stałej różni się tym, że stała obecność to obecność żołnierzy z rodzinami, a to oznacza miasteczko, szpital, szkołę, przedszkole, całą infrastrukturę”. - Mam dużo pytań, póki co odpowiedzi nie mam żadnej. Nie wiem nawet ilu żołnierzy będzie dotyczyła ta stała obecność – przyznaje gość Radia ZET tłumacząc, że „my nie wiemy co się wydarzy w listopadzie - mówimy o wyborach cząstkowych w USA – a albo będzie tak, jak było albo będą duże turbulencje”. - Dobrze byłoby, żebyśmy zamknęli sprawę decyzji przed listopadem – uważa Joanna Kluzik-Rostkowska.
Kluzik o Ukrainie: Klucz mają Ukraińcy. Mer Lwowa? Akurat jego nie lubię
- Cała historia napięć, które są dziś między Ukrainą, a Polską zaczęła się od decyzji ukraińskiej. Klucz do rozwikłania mają Ukraińcy. Póki co obracamy się w sferze symboli. Czy to może mieć w przyszłości przełożenie na dużą realność – może – mówi polityk koalicji rządzącej. Gość Radia ZET podkreśla jednocześnie, że „odcięcie wsparcia dla Ukrainy oznacza trudniejszą sytuację dla samej Ukrainy, zwiększa prawdopodobieństwo wygranej Rosji w tej wojnie, a wygrana Rosji to pokusa dla Putina, żeby pójść na kraje bałtyckie czy na Polskę”. Dopytywana o mera Lwowa, Kluzik odpowiada: - Akurat mera Lwowa nie lubię, niech najpierw rozliczy się z polską firmą, którą przepędził ze Lwowa przed końcem kontraktu.
Wspomnienia z PiS? - Jarosław Kaczyński, z którym rozstawałam się w 2010 roku był zupełnie innym Jarosławem niż jest dziś – ocenia była polityk PiS. - W PiS statut był taki, że wszyscy, jak słoneczniki do słońca ustawiali się do Jarosława Kaczyńskiego. Tam się krew nie lała, bo o wszystkim decydował raczej niedemokratycznie szef partii – dodaje Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET