Krzysztof Bosak po spotkaniu z prezydentem: Wicepremier Kosiniak kłamał. RBN po szczycie NATO
Krzysztof Bosak o spotkaniu z prezydentem: - Wicepremier Kosiniak kłamał. - Po szczycie NATO powinna odbyć się RBN - dodaje Gość Radia ZET.
Krzysztof Bosak w Gościu Radia ZET
Wicemarszałek Sejmu, jeden z liderów Konfederacji w rozmowie z Marcinem Zaborskim.
- Z prezydentem należy rozmawiać i rozmawiamy. Pozostali liderzy? Nie jestem liderem pozostałych partii, żebym się o nie upominał. Pozostałe partie mają swoich liderów i z rozmów z nimi wiem, że niektórzy nie chcą rozmawiać z prezydentem – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak, pytany o swoje wczorajsze spotkanie z Karolem Nawrocki. Polityk Konfederacji przyznaje, że to spotkanie to był jego pomysł.
Prezydent powiedział, że zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego? Zdaniem wicemarszałka Sejmu nie jest ona potrzebna przed szczytem, ale zaznacza: - Po szczycie w Ankarze powinna się odbyć RBN. Prezydent to zapowiedział w rozmowie z Krzysztofem Bosakiem? - To jest oczywiste, o rzeczach oczywistych się nie rozmawia na tym szczeblu – komentuje Gość Radia ZET. Polityk podkreśla, że na RBN wicepremier Kosiniak-Kamysz powinien przedstawić informacje ws. „uszczuplania naszego uzbrojenia i dalszego procederu przekazywania go na Ukrainę, jak widać bezwarunkowego”. - Wicepremier Kosiniak powinien przekazać też te informacje Sejmowi. Wniosłem wczoraj o specjalne posiedzenie Sejmu w tej sprawie – dodaje wicemarszałek Sejmu.
Bosak po rozmowie z prezydentem: Rząd nie uzgadnia przekazywania uzbrojenia Ukrainie
Pytany przez Marcina Zaborskiego o to, czy prezydent wiedział o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie, Krzysztof Bosak przyznaje, że pytał o to Karola Nawrockiego i dodaje: - Zostałem ogólnie upoważniony przez prezydenta, żeby na takie pytanie odpowiedzieć, że rząd nie uzgadnia z prezydentem przekazywania uzbrojenia Ukrainie i nie informuje w sposób pełny, transparentny i zrozumiały.
Polityk Konfederacji podkreśla, że Władysław Kosiniak-Kamysz kłamał, ponieważ „w marcu podał informację, że nie przekazujemy Patriot na Ukrainę, a wczoraj podał, że przekazujemy jako państwo polskie”. - Między marcem, a lipcem zupełnie jasne jest wprowadzanie opinii publicznej w błąd przez wicepremiera i jego wiarygodność w moich oczach jest bardzo niska – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem polityka Konfederacji, szef MON „nie waha się wprowadzać opinii publicznej w błąd, a jak to wyjdzie, to robi dobrą minę do złej gry i jedziemy dalej”. Dodatkowo, jak dodaje Bosak, Kosiniak popełnił wczoraj mnóstwo błędów „miliony były pomylone z miliardami” i „wbrew zapowiedziom nie odtajnił informacji, a nawet nie podał nowych szczegółów” na temat sprzętu przekazywanego Ukrainie. - Podał mniej, niż mogliśmy się dowiedzieć z książek publikowanych 2 lata temu przez dziennikarzy – komentuje wicemarszałek Sejmu.
Śledztwo SKW i ew. wezwanie Krzysztofa Bosaka, by dowiedzieć się, skąd miał informacje na temat przekazania Patriotów Ukrainie? Polityk komentuje, że nie został wezwany i pyta, dlaczego miałby być. - Kompetencje wicepremiera w tym zakresie są żadne. Powinien zająć się nadzorem nad siłami zbrojnymi. Jeśli ktoś narusza ustawę o ochronie informacji niejawnych to powinien ponieść odpowiedzialność – mówi Gość Radia ZET, zaznaczając, że on sam nie ma dostępu do informacji niejawnych więc nie przekazał żadnych niejawnych informacji. - Cytowałem materiały publikowane w mediach, są to informacje, które do publicznej wiadomości podawali Ukraińcy, polscy komentatorzy zbrojeniowi. Informacje podawał m.in. Jarosław Wolski, podawał Polsat, pytał w tym studiu red. Rymanowski wicepremiera Kosiniaka i robił uniki, które wskazują na to, że coś jest na rzeczy, coś kombinował – wylicza Krzysztof Bosak dodając, że również ukraiński szef MON podawał takie informacje, dziękował Niemcom, w tym Polsce.
- Ciekawe, jaka była nasza rola w przekazywaniu Patriotów. To są rakiety jako jedyne, którymi dysponujemy, zdolne zwalczać Iskandery rosyjskie, rozmieszczone w Obwodzie Królewieckim. Podobno to Niemcy spinali całą operację, a Polska została wciągnięta jako jeden z podwykonawców. Jeśli to prawda, to kolejny przykład, że nie prowadzimy polityki w swoim interesie tylko inni prowadzą za nas – mówi wicemarszałek Sejmu z Konfederacji.
Krzysztof Bosak wprost: Nie będzie wspólnego startu PiS i Konfederacji, nie będzie paktu o nieagresji
- Nie będzie wspólnego zwycięstwa [PiS i Konfederacji – red.]. Konfederacja idzie do wyborów samodzielnie. Jest alternatywą dla PiS, PO, PSL, Lewicy i ich stylu uprawiania polityki, który ma bardzo poważne wady i należy zmniejszyć ich udział w parlamencie – mówi stanowczo Gość Radia ZET Krzysztof Bosak. Jedność prawicy gwarantem zwycięstwa? - Nie ma jednej prawicy w Polsce, a ja mam duże wątpliwości czy PiS w ogóle należy nazywać prawicą – komentuje lider Konfederacji. Dopytywany przez Marcina Zaborskiego o to, czy partie podpiszą pakt o nieagresji, Gość Radia ZET odpowiada wprost: - Nie. -Będziemy rywalizować w kampanii. Dlaczego mieliśmy się umawiać z rywalami na tzw. nieagresję? – pyta polityk. A co z paktem senackim? - Pakt senacki to porozumienie o podziale okręgów i takiego porozumienia nie wykluczam dlatego, że większość centrolewicowa w Senacie jest zła dla Polski – komentuje Gość Radia ZET.
Krzysztof Bosak o przyszłym premierze: Prezydent będzie miał decydujący głos. Czarnek nie powinien być premierem
- Umiałby pan zmusić Jarosława Kaczyńskiego, żebyście to wy dostali fotel premiera? – pyta Marcin Zaborski.
- Ja nie, ale to mogą zrobić wyborcy, jeśli gremialnie zagłosują na Konfederację. Jest jeszcze jedna osoba w państwie, która będzie miała w tej sprawie decydujący głos. Prezydent Nawrocki? Oczywiście – odpowiada jeden z liderów Konfederacji, w internetowej części programu „Gość Radia ZET” zaznaczając, że to prezydent daje misję stworzenia rządu „temu, kogo uzna za stosowne”. - Teoretycznie, zgodnie z konstytucją prezydent może wybrać nawet posła, który ma niewielkie zaplecze dlatego, że będzie widział w nim męża stanu i perspektywę zbudowania rządu. Tu jest pole otwarte – dodaje Krzysztof Bosak.
Przemysław Czarnek nie powinien być premierem? - Zdaniem Konfederacji oczywiście nie – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem prezes PiS próbuje w ten sposób ratować wrażenie jedności partii.
Polityk Konfederacji uważa, że nowym premierem powinien zostać ktoś, kto nie jest zgrany. - Starego psa nowych sztuczek nie nauczysz. I tak jest trochę z polskimi politykami - jeśli ktoś był w 10 partiach, paru rządach to nie jest tak, że robiąc tzw. nową konwencję, prezentując nowy zbiór frazesów przedstawionych jako program ten człowiek nagle odkryje proch – zaznacza Gość Radia ZET.
Krzysztof Bosak ocenia, że „prawdopodobne jest, że nie będzie klarownej, jednopartyjnej większości po wyborach 2027 i to oznacza, że będą musiały się odbyć negocjacje”. - Mogą skoczyć się w ten sposób, że Konfederacja będzie albo w opozycji, albo w koalicji. Na pewno będziemy negocjować realizację naszego programu i jak najdalej idącą marginalizację pozycji politycznej polityków partii: PiS, PO, Lewica, PSL, PL2050, Centrum, Razem – zapowiada polityk Konfederacji.
- Trzeba zmienić regulacje dot. kredytu przyjęte przez KNF dot. wkładów własnych, zmniejszyć wkład własny, ograniczenie ustawowe marż pobieranych od kredytów przez banki, zrobienie prywatnym bankom konkurencji przez banki kontrolowanego przez Skarb Państwa w zakresie tańszego kredytu dla rodzin, może jakaś preferencja kredytowa dla tych, którzy posiadają dzieci plus aspekt prorodzinnych w polityce mieszkaniowej, odejście od planów ogólnych, które wywindują koszt nieruchomości – wylicza polityk Konfederacji.
Dymisja minister zdrowia? - Ruch bez znaczenia. Od początku było wiadomo, że pani minister jest bez pozycji politycznej więc jest zderzakiem premiera. Jeśli ją dziś zdymisjonuje to będzie to realizacja scenariusza, który miał w głowie od samego początku . Pytanie czy pani minister była wystarczająco przenikliwa, żeby to rozumieć – mówi Gość Radia ZET.
Radio ZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET