`

Wicepremier ujawnia w Radiu ZET: Będę namawiał przywódców UE na wspólny pozew przeciwko Mecie

5 min. czytania
28.08.2026 07:07
Obserwuj nas na Google

Krzysztof Gawkowski zapowiada w Radiu ZET: - Będę namawiał unijnych przywódców na wspólny pozew przeciwko Mecie. Meta przegrzała - podkreśla Gość Radia ZET.

Krzysztof Gawkowski
fot. Radio ZET

Krzysztof Gawkowski Gościem Radia ZET

Wicepremier, minister cyfryzacji i wiceszef Lewicy w rozmowie z Beatą Lubecką:

Miliard złotych kary dla Mety, o co wnioskuje do KE Krzysztof Gawkowski? - Chciałbym, żeby ta kara być może została nawet pomnożona dlatego będę namawiał przywódców państw UE, innych ministrów cyfryzacji, żeby uwspólnić wniosek. Niech każdy policzy u siebie straty, niech każdy włoży do koszyczka pieniądze, które uważa, że Meta powinna dostać jako karę egzekucyjną i chciałbym, żeby wspólny wniosek, coś na kształt pozwu zbiorowego przeciwko Mecie państwa UE złożyły – ujawnia w Radiu ZET wicepremier i minister cyfryzacji. Gość Radia ZET podkreśla, że wtedy kara może sięgnąć nawet kilku miliardów euro. - Zamierzam zacząć w najbliższy poniedziałek i wtorek, jestem na szczycie G20, będę się widział z niektórymi przywódcami państw UE – zapowiada Krzysztof Gawkowski dodając, że spotkania już są umawiane, a on sam jest w bezpośrednim kontakcie z ministrami z Francji i Niemiec. Zdaniem polskiego ministra, inni przywódcy „też czują, że Meta przegrzała, też platformy społecznościowe przegrzały, bo uważają, że są ponad prawem”.

Minister cyfryzacji podkreśla, że „w Polsce dokonywane są na portalu Meta przestępstwa w postaci tego, że ktoś jest naciągany na kasę” i zapowiada: - Chcemy tych pieniędzy, żeby płacić albo zwracać pieniądze ludziom, którzy zostali pokrzywdzeni.

Ponadto, zdaniem Gościa Radia ZET, platformy – a w szczególności Meta – za słabo reagują na tego typu przestępstwa. - Skoro platforma Meta mówi, że jest w stanie dziś ściągać treści w 70 proc. przypadków to opowiadam nie. Macie obowiązek robić to w ponad 90 proc. Obowiązkiem Mety jest ściąganie w minutach treści, a nie w godzinach albo dniach. Dla mnie to proste warunki ugody – platforma się zmienia, wprowadza ograniczenia i wtedy mamy rozsądne, dobre prawo, które jest szanowane, a obywatel jest zadowolony – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Krzysztof Gawkowski o Zondacrypto: Będą kolejne zatrzymania. Po prezydenta przyjdzie prawda. Spoliczkował pokrzywdzonych i rozłożył parasol ochronny nad przestępcami. Jest specjalna lista w PiS

- Wielkie pieniądze, a za nimi politycy PiS i Konfederacji. Pieniądze, które były chronione parasolem prezydenckim i parlamentarnym – komentuje w Radiu ZET wicepremier Krzysztof Gawkowski, pytany o aferę Zondacrypto i zatrzymania. - To są pierwsze zatrzymania, a w następnych dniach będą kolejne. Jeśli ktoś myśli w PiS, że to się wczoraj otworzyło i zamknęło to jest w grubym błędzie – zaznacza Gość Radia ZET. Polityk opisuje również, że „nawet w PiS zrobili listę, kto może być aresztowany”. - Słyszałem wczoraj w parlamencie o liście. Już rano była mowa, że Kaczyński kazał przygotować listę, kto może być związany z Kralem. Podobno jest tam 10 osób – opowiada wicepremier.

Zdaniem wiceszefa Lewica, „mamy do czynienia z państwem, które za PiS-u chorowało na to, by kryptoaktywa kryć i brać z tego kasę i brali”. - Np. na kampanię wyborczą prezydencką. To pokazuje, o co chodzi po prawicowej stronie – kasa misiu, kasa – ocenia Gość Radia ZET dlatego, zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego, „i po prezydenta przyjdzie prawo i sprawiedliwość, przyjdzie po niego prawda”. - To Karol Nawrocki zawetował 3 razy ustawę, rozłożył parasol ochronny nad przestępcami, którzy okradli zwykłych ludzi. Stanął po stronie lobbystów i spoliczkował wszystkich, którzy zostali w tej aferze pokrzywdzeni i okradzeni – uważa wicepremier.

Wyciek danych 19 mln Polaków? Minister cyfryzacji: Konieczne są zmiany. Zaproponuję, żeby firmy prywatne nie mogły przetwarzać tak dużej ilości danych

- W całej tej sprawie mamy do czynienia z koniecznością zmian w prawie. Jeśli widzimy, że takie rzeczy dzieją się w firmach prywatnych, to będę proponował, by firmy prywatne nie mogły przetwarzać tak dużej ilości danych, jeśli nie są objęte specjalną procedurą i to zostanie wykonane – zapowiada Krzysztof Gawkowski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wyciek danych 19 mln Polaków. - W mojej ocenie granica to powinno być 100 tys. przetwarzanych danych obywateli, a nie miliony – uważa minister cyfryzacji.

Gość Radia ZET przyznaje również, że „były od firmy różnego rodzaju sygnały, żeby nie ujawniać tego” – informacji o wycieku danych. - Postanowiłem całkowicie inną drogą iść, jasnej strony mocy, pokazać Polakom, co się wydarzyło, że firma źle tym zarządzała – zaznacza wicepremier i minister cyfryzacji.

Dopytywany o to, co się dzieje teraz z wykradzionymi danymi Polaków, Krzysztof Gawkowski zapewnia, że „są na tyle zabezpieczone, że nie są w żadnej domenie publicznej, z której ktoś może pobrać, zabrać” i „Polacy nie są zagrożeni dzisiaj”. Jak można sprawdzić czy konkretne dane zostały wykradzione, czy to bezpiecznedane.gov.pl? - Nie ma tam danych. Będą dane jak zakończy się część postępowania. Dziś to jest w domenie policji. Jak tylko będzie gotowość służb - zrobimy to. Kiedy? Tydzień, dwa – zapowiada Gość Radia ZET.

Pytany o akt o usługach cyfrowych, minister zapowiada „drugie podejście”. - Na najbliższym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu ustawa będzie głosowana. Dołożymy wszelkich starań, by szybko była w Senacie i na początku października na biurku pana prezydenta. Zostały zmienione wszystkie elementy, o które Pałac Prezydencki prosił – tłumaczy Krzysztof Gawkowski. - Są 2 ustawy – jedna szybko wdrażająca, druga wdrażająca treści. Są elementy mówiące o tym, jak ma się sąd zachowywać w sensie takim, że bierze odpowiedzialność, żeby potwierdzać czy dobrze, że jest ściągana jakaś treść. Mam nadzieję, że prezydent nie zdezerteruje z tego, by chronić obywatela – dodaje minister cyfryzacji.

Głowica nuklearna w Polsce? Wicepremier przyznaje: Jesteśmy w różnego rodzaju planach i rozmowach

Pytany o to, czy Polska chce mieć głowice nuklearne na swoim terenie, wicepremier przyznaje: - Jesteśmy w różnego rodzaju planach i rozmowach, które dotyczą tego, że w Polsce mogłaby stacjonować broń atomowa, ale nic nie zostało w tej sprawie przesądzone. - Rząd Francji rozpoczął różnego rodzaju rozmowy dot. tego, że może jakieś parasole atomowe chciałby zrealizować i takie rozmowy się toczą. Rozmowy toczą się dłuższy czas, wchodziły w fazę decydującą – komentuje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET