Małgorzata Wassermann: Rząd powinien kontrolować zarobki lekarzy. Musi być odgórna stawka

6 min. czytania
17.06.2026 07:12
Obserwuj nas na Google

Posłanka PiS Małgorzata Wassermann: Zarobki w państwowej służbie zdrowia są znakomite. Lekarz z KO? - Mam nadzieję, że zajmie się tym prokuratura. Podejrzenie 2 przestępstw - mówi Gość Radia ZET.

Małgorzata Wassermann
fot. Radio ZET

Małgorzata Wassermann w Gościu Radia ZET 

Oglądaj

- Czy rząd powinien kontrolować zarobki lekarzy? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – odpowiada w Radiu ZET Małgorzata Wassermann z PiS.

Podobnego zdania jest aż 85 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dopytywana o lekarza, który był jednocześnie radnym KO, a który zarobił w ciągu roku ponad 1,6 mln złotych, Gość Radia ZET komentuje: Postawiłabym śmiało otwarte pytanie – Czy karierę zawodową, a przede wszystkim finansową umożliwiło mu to, że ma legitymację PO? Zdaniem posłanki PiS informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej wskazują na to, że tak. - Pojawiają się informacje, że obsługiwał w specjalnym pokoju wierchuszkę PO, bez kolejki, w bardzo komfortowych warunkach podczas, gdy normalny człowiek czeka bardzo dług – mówi polityk podkreślając, że „nikt rozsądny nie zatrudni jako koordynatora na SOR człowieka, który nie posiada specjalizacji, bo taki człowiek bez doświadczenia jest tam zbędny”. Rezygnacja z członkostwa w partii zamyka sprawę? Zdaniem Gościa Radia ZET „sprawa jest dopiero rozpoczęta”. - Mam nadzieję, że NFZ bardzo dokładnie skontroluje godziny ten pracy. Mam też nadzieję, że zajmie się tym prokuratura. Mamy do czynienia z podejrzeniem 2 przestępstw: kwestia oszustwa i kwestia narażenia pacjentów na utratę życia i zdrowia – komentuje w Radiu ZET posłanka PiS.

Dopytywana o zapowiadany przez premiera projekt ustawy, który ma dać agencji rządowej wgląd w to kto, gdzie i ile zarabia, Małgorzata Wassermann ocenia, że „pomysły pana premiera są spóźnione i wymuszone”. PiS poprze? - Zobaczymy, jak projekt będzie wyglądał – odpowiada Gość Radia ZET i dodaje: - My mamy bardzo klarowny i jasny program co do tego.

Polityk klubu Prawa i Sprawiedliwości zaznacza również, że „należy absolutnie rozdzielić pracę w państwowej i prywatnej służbie zdrowia”. - Proszę nie bać się argumentu, że lekarze odpłyną. Dziś zarobki w państwowej służbie zdrowia są ZNAKOMITE – mówi posłanka.  

- Musi być wprowadzona odgórna stawka. Dziś w wyniku konkurencji między szpitalami, większość dyrektorów jest wymuszona, by płacić stawki, które są kompletnie nieadekwatne. Dotyczy to małych szpitali albo rzadkich specjalizacji. To lekarze dyktują dziś warunki

Małgorzata Wassermann: Robert Bąkiewicz wykonuje niesamowitą robotę. Pojechali pomodlić się i upamiętnić

- Ci ludzie, z Robertem Bąkiewiczem na czele pojechali tam po pierwsze się pomodlić, po drugie upamiętnić ofiary II WŚ, a za to zostali dotkliwie pobici – odpowiada polityk klubu PiS, pytana o interwencję niemieckiej policji, która skuła Roberta Bąkiewicza w Berlinie. - Proszę sobie wyobrazić, że w Warszawie na ulicy idzie grupa Niemców i zostaje dotkliwie pobita przez polską policję. Byłby skandal międzynarodowy. Oni [Bąkiewicz i jego ludzie – red.] nie robili, co chcą, oni nikogo nie atakowali. Przyszli tam spokojnie i pokojowo – zapewnia Gość Radia ZET. Jej zdaniem uczestnicy akcji „nie zrobili tam burdy, to Niemcy ich pobili”. - Czy środkiem adekwatnym do tego, co tam się działo jest połamanie żeber, wstrząs mózgu, 5 kopnięć w twarz z całej siły? Widziałam fragment, gdzie jest nagranie jak niemiecki policjant coś wkłada do kieszeni Robertowi Bąkiewiczowi – mówi Małgorzata Wassermann.

Polityk nie łączyłaby tego wydarzenia z podpisywaną dziś umową obronną między Warszawą, a Berlinem. - Robert Bąkiewicz jest aktywny od wielu, wielu miesięcy. To, ile słów uznania ja w Krakowie w stosunku do Roberta Bąkiewicza i jego działalności słyszę – coś niesamowitego. Ludzie boją się dziś zalewu przez imigrantów, nie chcą mieć tego, co mają inne kraje i tu Robert Bąkiewicz wykonuje niesamowitą pracę – ocenia Gość Radia ZET.

Braun? „Ruska onuca”

Pytana w „krótkiej piłce” o to, czy Grzegorz Braun to „ruska onuca”, Małgorzata Wassermann ocenia, że „niestety tak” i dodaje: - Ruska onuca to powiedzenie potoczne, ale każdy miesiąc przynosi jednak zachowania ze strony członków czy samego Brauna, które wskazują na to, że bardzo blisko im do Rosji.

Małgorzata Wassermann o Krakowie: Ten kto wygra będzie miał dramatycznie trudną sytuację

Dlaczego polityk z Krakowa nie zdecydowała się na start w wyborach prezydenckich w tym mieście? - Ponieważ mamy świetnego kandydata, który jest radnym, świetnie zna Kraków. Nie było łapanki, to błędne informacje. Było kilku kandydatów i wygrała kandydatura Michała Drewnickiego – odpowiada Małgorzata Wassermann, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Posłanka PiS przyznaje: - Ten, kto wygra w mieście będzie miał sytuację dramatycznie trudną. - Ja już raz próbowałam. Nie udało się – komentuje w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Zdaniem Małgorzaty Wassermann PiS ma bardzo duże szanse na wygraną, a Drewnicki „ma popularność lokalną”, to „chłopak bardzo pracowity i mądry”.

Wassermann za wezwaniem na dywanik ambasadora Niemiec ws. Bąkiewicza

- Nigdy i w żaden sposób Robert Bąkiewicz nie uzgadnia z PiS swoich działań. Dowiedzieliśmy się o tych działaniach z telewizji – odpowiada posłanka PiS, dopytywana w internetowej części programu o interwencję w Berlinie. - Gdyby jakakolwiek grupa Polaków została pobita za granicą, domagałabym się, żeby nasze służby dyplomatyczne podjęły interwencję. Na miejscu byłoby wezwać ambasadora niemieckiego i zapytać co tam się wydarzyło – uważa Gość Radia ZET.

Małgorzata Wassermann: Prokuratorzy i sędziowie są przeciwko ministrowi Żurkowi. Stracili nadzieję

Pytana o odwołanie prokurator Julity Dziedzic-Boguckiej - żony szefa Kancelarii Prezydenta - z delegacji w zachodniopomorskim wydziale Prokuratury Krajowej, prawniczka ocenia, że to „strasznie małe, żeby za bardzo dobre i skuteczne działania męża, nie mogąc zrobić nic jemu atakuje się jego małżonkę”. Zdaniem Wassermann „wygląda to paskudnie”.

- Niewiele czasu zabrało ministrowi Żurkowi doprowadzenie do tego, że prokuratorzy i sędziowie są przeciwko niemu w większości – mówi Gość Radia ZET. Prawniczka podkreśla, że obecnie „nie obowiązuje prawo i oni nie wiedzą tak naprawdę na podstawie czego mieliby orzekać albo ew. kto z nich jest sędzią, a kto prokuratorem”. - Patrząc najpierw na Bodnara, potem na Żurka z nadzieją – oni tę nadzieję stracili – ocenia Małgorzata Wassermann.

Petru z nową partią? „Porównałabym do partii smerfów. Ten sam poziom śmieszności”

Pytana o Ryszarda Petru, który planuje założyć nową partię, posłanka PiS odpowiada, że „przy całej sympatii do Ryszarda Petru, przy dość miłym sposobie pracy, ponieważ on jest dość konkretny”, porównałaby to „do partii smerfów”. - Na litość boską, ten sam poziom śmieszności – uważa Gość Radia ZET podkreślając, że lubiła tę bajkę, ponieważ była „wesoła i śmieszna”. - Jeśli chodzi o zakładanie partii, to rozumiem, że oni już przećwiczyli mechanizm, że się tworzy przystawkę i ta przystawka ma im pomóc zabrać niezadowolonych, ale problem polega na tym, że to już zgrana płyta – komentuje Małgorzata Wassermann. Jej zdaniem Donald Tusk wie, że przedsiębiorcy nie zagłosują już na KO „i będzie pracował nad tym, by podłożyć nam nowego Petru, nowego Hołownię, starego Petru lub Palikota”.

Wassermann o morderstwie w Białej Podlaskiej: Rozkład państwa pod rządami Tuska jest ogromny na wszystkich płaszczyznach

Pytana z kolei o zabitego w Białej Podlaskiej artystę, krytykującego Kreml, Małgorzata Wassermann ocenia, że wygląda to „bardzo źle”. - Przerażające, że oni już się czują tak pewnie, że dokonują tego na terenie państwa polskiego. Przez ostatnie lata czegoś takiego nie było w Polsce – mówi Gość Radia ZET i dodaje: - Rozkład państwa pod rządami Tuska jest ogromny na wszystkich płaszczyznach.

Dlaczego Małgorzata Wassermann nie wstępuje do partii i do stowarzyszeń? „Czując obawę…”

- Nie należę do stowarzyszenia [żadnego – red.]. Bierze się to z mojego zawodu [prawnika – red.] – zawsze wystrzegałam się wszelkich stowarzyszeń i fundacji czując obawę, że jeśli pojawiłyby się tam pewne niejasne rzeczy, na które nie mam wpływu, to nie chcę potem za to odpowiadać – przyznaje posłanka klubu PiS. Dlaczego nie wstąpiła do Prawa i Sprawiedliwości? - W praktyce nie jest mi to do niczego potrzebne. Jestem w PiS traktowana na równi ze wszystkimi innymi, pracuję na równi ze wszystkimi innymi. Może nie uczestniczę w spotkaniach partyjnych czy zebraniach i mam przez to więcej czasu – zdradza Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET