Marcin Mastalerek u Bogdana Rymanowskiego
- Pan prezydent nigdy czegoś takiego nie powiedział. Zadał pytanie i przypomniał umowę z 2013 roku, na której jest podpis Donalda Tuska – odpowiada w Radiu ZET Marcin Mastalerek.
Słowa prezydenta wywołały lawinę komentarzy, a politycy partii rządzących mówią o kompromitacji Andrzeja Dudy i o zdradzie dyplomatycznej.
- Skompromitował to się rząd Donalda Tuska w 2013 roku i to była BZDURA – podpisanie umowy pomiędzy SKW, a FSB. To była kompromitacja, o której premier chciałby zapomnieć. Jest bardzo nerwowy, kiedy mu się przypomina, reaguje histerycznie – grzmi szef Gabinetu Prezydenta RP. Jego zdaniem szef rządu „powinien się wstydzić i przeprosić” za ten podpis.
Gość Radia ZET podkreśla, że premier powinien zachować się tak, jak wcześniej zachował się prezydent Niemiec, „kiedy po wybuchu wojny w Ukrainie przyznał się do błędu, do tego, że prowadził złą, prorosyjską politykę, złożył samokrytykę”. - A Donald Tusk samokrytyki chciałby, ale od sędziów, których powoływał prezydent, a nie od siebie – dodaje minister. - Myśli pan, że przywódcy państw są naiwniakami? Że nie wiedzą, że Tusk prowadził prorosyjską politykę? Że nie mają służb specjalnych? Że są tak naiwni, jak skrajni wyborcy PO na Twitterze, którzy wierzą w każdą brednię? – pyta Marcin Mastalerek.
Nie było umowy prezydenta z premierem
Spotkanie Duda-Tusk na okręcie wojennym – tajna gra i deal, o czym mówił Przemysław Wipler w Polsacie? - Spotkanie dotyczyło spraw bezpieczeństwa i sprawy komisarza – wyjaśnia szef Gabinetu Prezydenta RP i podkreśla, że nie było żadnej umowy między panami. Minister zaznacza, że w sprawach bezpieczeństwa prezydent ZAWSZE będzie współpracował z KAŻDYM rządem. Ale! - Mam nadzieję, że rząd również będzie współpracował ws. bezpieczeństwa i że nie okaże się, że obrażanie się Tuska, histeryczne reakcje za chwilę doprowadzą do tego, że będzie sabotował współpracę z prezydentem ws. bezpieczeństwa – mówi Marcin Mastalerek i zapowiada: - Będziemy bardzo mocno się temu przyglądać, czy histeria Donalda Tuska do tego nie doprowadzi. Zdaniem ministra, obecny szef rządu „często zakiwuje się, już wielokrotnie się zakiwał i musi się teraz tłumaczyć przed swoimi najbardziej skrajnymi wyborcami”.
Wraca sprawa startu Mastalerka w wyborach. „Zobaczymy”
- Prezydent lepiej, niż premier reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak, to oczywiste – ocenia Marcin Mastalerek.
Podobnego zdania jest zaledwie 15 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl
- Andrzejowi Dudzie brakuje rozmów z Jarosławem Kaczyńskim? – pyta prowadzący.
- Nie – odpowiada minister.
- Wystartuję na prezydenta? – pyta gospodarz programu.
- Nie wiem tego… Dużo czasu jeszcze. Jestem namawiany, zobaczymy – komentuje Gość Radia ZET.
- Sprawa Michała K. pogrąży Mateusza Morawieckiego? – pyta Rymanowski.
- Nikt za kilka miesięcy nie będzie tego pamiętał. To będzie jedna z wielu spraw, dużo większe afery, a tu przedstawiane są zupełnie inne fakty – uważa Mastalerek.
Telefon od prezesa PiS i zgoda? Marcin Mastalerek: Gdyby świnki latały to wieprzowina byłaby droższa
- To chyba się coś prezesowi musiało pomylić. Nigdy nie byłem usuwany z partii, a co dopiero dwukrotnie. Mędrzec? Hmm…żona często do mnie mówi „nie bądź takim mądralą” – odpowiada Marcin Mastalerek, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o ministrze, że jest „mędrcem politycznym” i „młodzieżą, którą musiał dwukrotnie usuwać z partii”. - Po tysiąckroć wolę moją żonę, niż te pohukiwania prezesa – dodaje szef Gabinetu Prezydenta RP.
Zdaniem ministra, członkowie PiS nie byliby w stanie powiedzieć tego samego o rodzinie i Jarosławie Kaczyńskim, ponieważ „wszyscy tam się podlizują prezesowi”.
Mastalerek o zbiórce PiS: Nie będę wpłacał na takie rzeczy
Zdaniem Gościa Radia ZET, Prawo i Sprawiedliwość szuka wrogów nie tam, gdzie powinno. - Jeśli tak będą prowadzili swoją politykę i w taki sposób działali, to będzie się kurczyła partia i elektorat – uważa były członek PiS. Dopytywany o zbiórkę zorganizowaną przez partię, szef Gabinetu Prezydenta odpowiada: - Ja wpłacę pieniądze po apelu prezesa Kaczyńskiego, ale wpłacę je na TV Republika, bo oni dużo lepiej realizują to wszystko, chcą się rozwijać. - Średnią mam ochotę, by odpowiedzią główną na kampanię i wielki marsz PO była konwencja, na którą PiS wyrzuciło w błoto 4 mln złotych. Ja nie będę wpłacał na takie rzeczy – zaznacza Marcin Mastalerek.
„Następnym razem oszczędzajcie. Sorry. Może się zastanówcie”
Minister mówi do PiS: - Trzeba było oszczędzać. - Następnym razem oszczędzajcie. Tak zachowują się ludzie, dostają pensję i część z pensji odkładają. Tak każdy racjonalnie próbuje działać – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego. - Jeśli ktoś chce mi powiedzieć, że 25 mln złotych rocznie [to mało – red.], kiedy się rządzi.. to no sorry. Może się zastanówcie, czy były potrzebne te wszystkie konwencje i inne niepotrzebne wydatki – dodaje Marcin Mastalerek.
- Przez 8 lat PiS nie zaoszczędziło żadnych pieniędzy na koncie. Mówię to z troską. Nie po to zapisywałem się na I roku studiów do PiS, żeby potem nie móc o tym mówić. Co, mam potakiwać? – dodaje.
Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, co odpowiedziałby Jarosławowi Kaczyńskiemu, gdyby ten zadzwonił i powiedział: „Marcin, pogódźmy się, wracaj na nasz pokład, pomóż w kampanii”, szef Gabinetu Prezydenta RP odpowiada: - Gdyby świnki latały to wieprzowina byłaby droższa. Minister podkreśla, że nie wprasza się tam, gdzie nie jest zapraszany.
Ile PiS potrzebowałby kasy, żeby jego kandydat był równorzędnym wobec kandydata PO? - Wydaje mi się, że w 2015 roku PiS na kampanię prezydencką wydało historycznie najmniej ze wszystkich kampanii. M.in. dlatego, że po latach w opozycji kasa świeciła pustkami. A zrobiło jedną z najlepszych kampanii – uważa gość Radia ZET. Jego zdaniem „to, że nie było pieniędzy, skłaniało wówczas PiS do tego, by prowadzić pomysłową kampanię, szanować pieniądze, nie iść na łatwiznę”. - Przejeść i przepalić pieniądze to można każde i nie odnosić sukcesu. A w polityce nie chodzi tylko o pieniądze, a wydaje mi się, że lata władzy przyzwyczaiły niektórych, że to pieniądze, pieniądze, pieniądze – uważa Mastalerek.
Sławomir Mentzen? - Na pewno bardzo ciekawa kandydatura. Próba otwarcia Konfederacji na liberalnych wyborców, jeszcze bardziej rozczarowanych Trzecią Drogą, PO, ale też tych, którzy kiedyś głosowali na partię buntu. Bardzo sprawny polityk. Duża przyszłość przed nim – uważa Marcin Mastalerek.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET