`

Mateusz Morawiecki ponawia propozycję dla prezesa PSL-u: Warto dać mu szansę

6 min. czytania
16.06.2025 20:08
Obserwuj nas na Google

Wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki: - Warto dać mu szansę, by został premierem. 

Mateusz Morawiecki
fot. RadioZET

Mateusz Morawiecki w Gościu Radia ZET

- Mogę ponowić propozycję. To decyzja PSL-u czy dalej chce być wchłaniany przez PO i zakończyć 130-letnią historię PSL-u (…). Nie wiem, czy prezes PSL chce być ostatnim, który zwinie chorągwie – odpowiada w Radiu ZET były premier Mateusz Morawiecki, pytany o to, czy aktualna jest oferta dla Władysława Kosiniaka-Kamysza z 2023 roku, by stanął na czele rządu. W jakiej formule? - Niekoniecznie koalicja, bo rozumiem, że PSL-owi może być trudno zaakceptować taką koalicję i my także się nie palimy, ale warto jest zakończyć ten bardzo zły rząd i warto dać szansę prezesowi PSL-u by sam został premierem – mówi Gość Radia ZET i zaznacza, że oferta ta cały czas jest aktualna. Wiceprezes PiS chciałby, „żeby ten rząd jak najszybciej zakończył swój przesmutny żywot i niesławne działania”.

Mateusz Morawiecki ocenia, że jedyne, co potrafi zrobić ten rząd, to chwalić się projektami rządu PiS. - Nie tylko 500+ czy 800+, bo to już cała Polska wyśmiewa, ale również terminal T3 baltic hub. Chyba nikt nie uwierzy, że w ciągu 1,5 roku premier i jego ekipa to zbudowali. LOT – 12 lat temu obecny premier, mój następca zaorał już LOT. To my doprowadziliśmy do tego, że on został uratowany – wylicza były premier.

Morawiecki: Wybory skrajnie nieuczciwe. Gdyby nie armaty, to Nawrocki wygrałby 55 do 45

- Ja nie mam wątpliwości co do tego, że wybory odbyły się w sposób nieuczciwy. Nie sądziłem, że będę cytował panią posłankę Muchę, która powiedziała „mieliśmy rząd, mieliśmy media mainstreamowe, kasę, poparcie biznesu” i przegrali – mówi wiceprezes PiS. Jego zdaniem „mając wszystkie środki po swojej stronie, pozbawiając środków Karola Nawrockiego i PiS spowodowali, że te wybory były skrajnie nieuczciwe i Karol Nawrocki nie wygrał wyłącznie z Rafałem Trzaskowskim”. - Wygrał także z TVN-em, Onetem, pieniędzmi Tuska i wszystkim, co stało po stronie Trzaskowskiego – wylicza Gość Radia ZET.

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy wybory były ważne w takim razie, Mateusz Morawiecki odpowiada, że tak i dodaje: - Skoro kandydat przeciwko któremu wszystkie armaty są wytoczone wygrywa, to znaczy, że wygrałby 55 proc. do 45 proc., gdyby nie te armaty.

„Rozmawiałem z członkami PKW…”

Protesty wyborcze? Zdaniem Mateusza Morawieckiego, należy zrealizować wszystkie konieczne etapy procesu weryfikacji. - Zawsze byłem za tym, by wybory odbywały się w sposób jak najbardziej uczciwy. Nie mam wątpliwości, że to [protesty wyborcze – red.] karmienie najbardziej zagorzałych zwolenników ekipy obecnego premiera – komentuje były szef rządu. Mateusz Morawiecki dodaje, że „jak sekta silnych razem składa 50 tys. razy ten sam wniosek, tylko z różnych miejsc w kraju, to i tak, i tak będzie to rozpatrywane jako jeden wniosek dot. nieprawidłowości”. - Rozmawiałem z członkami PKW. Wiem, że we wcześniejszych wyborach nieprawidłowości było więcej – komentuje w Radiu ZET były premier.  

„Ucho prezesa” i uchylanie się od odpowiedzi w pytaniu o Jacka Kurskiego

- Nawrocki będzie lepszym prezydentem, niż Duda? – pyta prowadzący.

- Mam nadzieję, że będzie bardzo dobrym prezydentem. Jestem przekonany, że będzie kontynuował to, co było bardzo dobre w przypadku PAD i w nowych czasach będzie bardzo dobrym prezydentem – komentuje wiceprezes PiS.

- Czarnek będzie w Pałacu uchem prezesa? – pyta gospodarz programu.

- Nie – odpowiada Gość Radia ZET.

- Kurski był najgorszym szefem TVP? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Uchylam się od odpowiedzi na to pytanie. Byliśmy razem wzywani na przesłuchania i tam była formułka „odmawiam odpowiedzi”. „Czwarta wojna punicka” – komentuje Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki: Widziałbym się w rządzie premiera Bosaka. Nie wystartuję na prezesa PiS

- Wierzę, że następnym premierem będzie premier z PiS, ale wierzę też w otwarcie naszych możliwości koalicyjnych, również z Konfederacją. Widziałbym się w rządzie premiera Bosaka również, jeśli byłaby taka możliwość, żeby w ten sposób odsunąć od władzy rząd Tuska – deklaruje były premier Mateusz Morawiecki, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.

Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna? - Wyobrażam sobie współpracę niemal z każdym. Również z tą partią. Po to, by odsunąć od władzy ten zły rząd – deklaruje polityk.

Pytany o to, czy czuje się na siłach, by ponownie być premierem z 2027 roku, gość Bogdana Rymanowskiego odpowiada, że „jak najbardziej” i dodaje: - Buduję program gospodarczy, Zespół Pracy Dla Polski opracował 6 raportów, będę walczył o to, by nasz wynik był jak najlepszy i żebyśmy mogli proponować w ogóle premiera.

Zbliżający się kongres PiS? - Po trudnym okresie, kiedy pokazał, że jedność naszego obozu jest utrzymana, jest bardzo ważna na przyszłość, otwierają się możliwości koalicyjne, że Jarosław Kaczyński będzie przez kolejne lata prezesem – mówi wiceprezes partii i zapowiada, że on sam nie będzie startował na prezesa oraz, że pozostanie wiceprezesem PiS.

Dopytywany o własną partię, Mateusz Morawiecki zapewnia, że „nigdy nie było takiego planu”. - Pokazałem wiele razy, że pracuję nad jednością naszego obozu, że robię wszystko, by wygrał Karol Nawrocki, za którego kandydaturą od początku się opowiadałem – komentuje były premier.

Morawiecki: Prokuratura pod całkowitą kontrolą Tuska jest narzędziem walki z opozycją

Pytany o prokuraturę, która wszczęła postępowanie ws. przejęcia mieszkania pana Jerzego, Gość Radia ZET komentuje, że „prokuratura Bodnara, prokuratura pod całkowitą kontrolą Tuska jest narzędziem walki z opozycją”. - Prokuratura ośmieszyła się już wiele razy, jak choćby w wyroku przedstawionych w kwietniu, który zmasakrował prokuraturę – dodaje wiceprezes PiS. W jego ocenie „prokuratura, która teraz wszczyna takie postępowanie, potwierdza tylko tezę, że jest na pasku obecnego premiera”.

Mateusz Morawiecki: Karol Nawrocki odwoła się do narodu, jeśli nie będzie współpracy z rządem

- Silny prezydent z charakterem, jak Karol Nawrocki, będzie mógł bardzo dużo zrobić, chociażby np. w Pakcie Migracyjnym czy Zielonym Ładzie. Te 2 inicjatywy były blokowane przez mój rząd do samego końca. Donald Tusk potrzebował 8 dni, by przyjąć Pakt Migracyjny i miesiąca, żeby zaakceptować Zielony Ład. Karol Nawrocki będzie mógł zrobić więcej. Odchodzący prezydent dużo mniej może, niż prezydent z bardzo silnym mandatem społecznym – mówi były premier, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Nowo wybrany prezydent będzie mógł wyjść przed Pałac i powiedzieć: panie premierze, zapraszam tutaj do mnie, a jeśli nie, to zapraszam dziesiątki tysięcy ludzi wokół Sejmu, wokół KPRM-u, proszę wypowiedzieć Pakt Migracyjny, proszę nie stosować się do zasad Zielonego Ładu – dodaje Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem Donald Tusk „będzie miał bardzo trudne życie”, jeśli nie posłucha Karola Nawrockiego. - Prezydent Nawrocki będzie wzywał naród, by demonstrował na ulicach przeciwko rządowi? – dopytuje Bogdan Rymanowski. - W ostateczności, jeśli z tym rządem nie będzie żadnej współpracy, to Karol Nawrocki odwoła się do narodu, ponieważ to naród go wybrał – odpowiada Mateusz Morawiecki. Wiceprezes PiS ocenia, że to nastąpi i dodaje, że miał rozmowy z prezydentem elektem.

Gość Radia ZET zaznacza również, że „każdy prezydent jest niezależną instytucją, samą w sobie, strzeże konstytucji” i dodaje: - Jestem przekonany, że Karol Nawrocki takim właśnie prezydentem będzie. - Jeśli widać jego współpracowników i świadczą oni o tym, że współpraca z naszym obozem politycznym będzie bliska, to bardzo się z tego cieszę. Prezydent będzie kontrolował ten rząd w sposób skuteczny. Będzie pytał „gdzie jest 60 tys. kwota wolna, gdzie akademiki za złotówkę, gdzie te 100 konkretów, które zostały niezrealizowane?” – mówi w Radiu ZET były premier Mateusz Morawiecki.

- Deficyt sektora finansów publicznych to Polska, która zadłuża się o ponad miliard złotych dziennie. Nigdy nie było tak szybkiego zadłużania się. Mamy 5 razy wyższy deficyt po 5 miesiącach, niż w 2023 roku. Biję na alarm – mówi były premier i dodaje: - Dziś Polska zadłuża się w takim tempie, że możemy utracić naszą niezależność finansową. Jego zdaniem możemy być zależni od rynków finansowych, być może od Europejskiego Banku Centralnego, jak Włochy. - Na rynkach finansowych kraj jest zależny wtedy, kiedy ma nóż na gardle, jak min. Domański. W 2015 roku dług publiczny do PKB 52 proc. W 2023 roku dług publiczny do PKB 49 proc. Teraz rośnie do 59 proc. – wyjaśnia Mateusz Morawiecki.

- Jestem zdecydowanym zwolennikiem podatku od nadmiarowych zysków banku. Banki mają za zeszły rok 43 mld zysków. Kiedy ja byłem premierem, to było to 12-13-14 mld, najwyższy chyba był 23 mld. Natychmiast należy opodatkować nadmierne zyski banków i przełożyć je na niższe kredyty hipoteczne – mówi Mateusz Morawiecki.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET