Kamiński proponuje wspólnego kandydata na prezydenta: Prawybory w PiS utrudnią nam zadanie
Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński: - Prawybory w PiS utrudnią nam zadanie. - Powinniśmy zastanowić się nad wspólnym kandydatem. Trudno sobie wyobrazić, by nie był z PO - dodaje polityk.
Gość Radia ZET - Michał Kamiński
- Jeśli w PiS dojdzie do prawyborów, to nie wygra ich Morawiecki, tylko wygra Czarnek. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość przeprowadzi dobrze prawybory, to bardzo utrudni nam zadanie, ponieważ kandydat PiS będzie pozbawiony jednej, podstawowej wady kandydata PiS – bycia naznaczeńcem Kaczyńskiego – ocenia Gość Radia ZET, wicemarszałek Senatu Michał Kamiński. Zdaniem polityka Unii Europejskich Demokratów (Trzecia Droga), Jarosław Kaczyński może się nie zdecydować na takich ruch. - Ale jeśli by w to poszedł, to będziemy mieli gorzej, nie lepiej – alarmuje polityk koalicji rządzącej. - To jest dla nas bój o wszystko – podkreśla w rozmowie z Beatą Lubecką.
„Lepiej zaproponować przyjaciołom z PO, żebyśmy usiedli do stołu i porozmawiali o wspólnym kandydacie”
Co powinni zrobić rządzący? - Mamy 2 modele pójścia do wyborów prezydenckich: jeden model, który nie jest tragedią i jest obarczony wielkim ryzykiem – model 3 partyjnych kandydatów: PO, TD i Lewicy – analizuje Michał Kamiński. Jednak zdaniem Gościa Radia ZET, w takiej sytuacji „następne miesiące rząd premiera Tuska, zamiast ciężko pracować na rzecz premiera, siłą rzeczy będzie ze sobą rywalizował”. - Można podpisać setki deklaracji, pocałować się, poobściskiwać, ale kampania ma swoją logikę – podkreśla doświadczony polityk. - Lepiej zaproponować naszym przyjaciołom z PO, żebyśmy być może usiedli do stołu i porozmawiali o wspólnym kandydacie – proponuje wicemarszałek Senatu z Trzeciej Drogi. Kto miałby być takim kandydatem? Tego polityk nie wie. - Bardzo trudno wyobrazić sobie sytuację, w której wspólny kandydat koalicji rządowej nie byłby kandydatem PO – przyznaje Michał Kamiński.
- Niezależnie od tego, kto będzie kandydatem, my jako PSL chcielibyśmy zachęcić do refleksji, czy nie warto pójść do wyborów razem, bo odejście od logiki partyjnej tylko nam pomoże – podkreśla Kamiński. - Te wybory są o tym, kto w nocy podniesie telefon w Belwederze, kiedy będą się złe rzeczy działy za polskimi granicami, kto będzie zwierzchnikiem Sił Zbrojnych – dodaje.
Zdaniem senatora, zwycięstwo PiS to „najczarniejszy scenariusz dla Polski”.
„Bardzo trudno znaleźć w Polsce ludzi…”
- Czy rządzący powinni obsadzać swoimi ludźmi spółki i państwowe instytucje? – pyta Beata Lubecka.
- Powinni obsadzać ludźmi, do których mają zaufanie. Czyli tak – odpowiada Michał Kamiński.
Aż 84 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl jest innego zdania.
Pytany o KRUS, który jest królestwem PSL-u, o czym informują reporterzy Radia ZET, polityk Trzeciej Drogi odpowiada, że „PSL jest formacją bardzo obecną na polskiej wsi i siłą rzeczy, członkowie PSL to ludzie związani z rzeczami związanymi z rolnictwem”. - Przecież ta kasa nie jest spółką Skarbu Państwa, w takim rozumieniu, jak Orlen. Jest instytucją, która ma obsługiwać interesy emerytalne polskich rolników. Siłą rzeczy, że na sprawach emerytalnych polskich rolników lepiej znają się ludzie, którzy pracują na wsi, niż z innej formacji – tłumaczy Gość Radia ZET. PSL króluje także w zbrojeniówce? - Bardzo trudno znaleźć w Polsce ludzi… jeśli mówimy np. o obszarze typu polityka obronna czy KRUS, to ludzie związani z tymi instytucjami bardzo często należą do różnych partii politycznych albo są z nimi związani. Tak to bywa po prostu – mówi wicemarszałek Senatu i podkreśla, że „konstytucja wyraźnie stanowi, na jakich stanowisk nie mogą obejmować członkowie partii”.
Michał Kamiński pyta publicznie byłego premiera: Dlaczego zwolnił z pracy Antoniego Macierewicza?
- Najbardziej wstrząsnęły mną informacje świadczące o kompletnej przynajmniej dezynwolturze, lekkomyślności. Kogoś, kto jest tak opętany wizją szukania wszędzie agentów – tak Gość Radia ZET Michał Kamiński komentuje w internetowej części programu raport MON dot. działań podkomisji smoleńskiej. - Nagle Macierewicz spotyka się z Anglikiem, który jest takim Anglikiem, jak ja norweską księżniczką i facet nazywa się Iwanow, mówi z ruskim akcentem i Macierewicz go uważa za Brytyjczyka… Przecież to się kupy nie trzyma! – podkreśla wicemarszałek Senatu.
Jego zdaniem warto zadać kilka pytań Mateuszowi Morawieckiemu. Jakich? - Dlaczego zwolnił z pracy Antoniego Macierewicza? Jakie były powody, że przestał być szefem MON? Ja bym chciał to usłyszeć, czy rząd podjął decyzję pod wpływem Amerykanów… Rządził przecież przyjaciel PiS Trump – pyta Gość Radia ZET. Kamiński dodaje: - Ci amerykańscy przyjaciele naciskaliby, żeby polskiego patriotę, wolnego od podejrzeń Macierewicza zwolnić z funkcji szefa polskiego MON? Zdaniem Michała Kamińskiego, to wszystko się „nie skleja”. - Co na temat powiązań Antoniego Macierewicza wiedziały władze PiS? – pyta dalej wicemarszałek Senatu. Kamiński podkreśla, że przecież nie było żadnego wielkiego skandali, z nikim się nie pokłócił ani się nie rozchorował, więc dziwne, że nagle przestaje być ministrem obrony.
Kamiński o związkach partnerskich Mam nadzieję, że koledzy z PSL zmienią zdanie. To konflikt, który będzie demobilizował nasz elektorat na wybory prezydenckie
- Mam nadzieję, że moi koledzy w tej sprawie zmienią zdanie – odpowiada Michał Kamiński z Trzeciej Drogi, pytany o związki partnerskie i podejście PSL. Wicemarszałek Senatu ma nadzieję, że projekt zostanie przegłosowany w tej kadencji. Dlaczego? – To konflikt, który nie jest nam potrzebny wewnątrz koalicji i będzie demobilizował nasz elektorat na wybory prezydenckie – podkreśla gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem w Polsce nie ma dziś oporu społecznego w sprawie związków partnerskich i nawet większość mieszkańców wsi opowiada się za nimi.
Kamiński o Biejat: Jest nadzieją polskiej lewicy
Pytany o odejścia z partii Razem, m.in. Magdaleny Biejat, wicemarszałek Senatu odpowiada: - Z panią wicemarszałek Biejat pracuję na co dzień i mam wrażenie, że jej model lewicowości jest inny, niż to, co widzę w Razem. - Jest mniej konfrontacyjna wobec ludzi o innych przekonaniach. Bardzo otwarta na dialog. Jest osobą, która jest jakąś nadzieją polskiej lewicy – ocenia wicemarszałek z Trzeciej Drogi.
- Jeśli ktokolwiek trafił do nas przez inny kraj, to powinniśmy go do tego kraju odesłać i powinniśmy z tego korzystać – mówi Michał Kamiński. - Te łapówki, jak dawali urzędnikom PiS-u, to oni tylko chcieli wizę do Polski, żeby wjechać do Europy, a nie dlatego, że pragnęli bardzo co miesiąc chodzić pod pomnik smoleński. Nie było to pragnieniem gości z Bangladeszu – uważa Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET