Minister Pełczyńska chce "podatku od nadmiarowych mieszkań" w umowie koalicyjnej
Minister funduszy i polityki regionalnej, wiceszefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz proponuje: - Raz w tygodniu spotkania liderów. - Mówimy jedno, a robimy drugie – to nam szkodzi. Koalicja traci wyborców - dodaje polityk.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w Gościu Radia ZET
- To jedna z tych rzeczy, która nam szkodzi – mówimy jedno, robimy drugie. Ludzie chcą widzieć, że jedno i drugie jest tym samym. Czyny i słowa. Odpowiedzialność, wiarygodność, prawda - bardzo to panu Trzaskowskiemu pomoże – tak Gość Radia ZET Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ocenia całą koalicję rządzącą. Minister zaznacza: - Byłoby bardzo dobrze, gdyby Rafał Trzaskowski powiedział „nie dla dopłat do kredytów” i wreszcie wyjaśnił tę sprawę.
Wiceszefowa Polski 2050 opisuje, że „mamy sytuację, w której absolutnie wszyscy mówią ‘tak dla społecznego budownictwa’, jest zgoda ponad podziałam, a jednocześnie mamy jakąś zmowę milczenia, gdzie są zablokowane fundusze na społeczne budownictwo, nie są podpisywane kontrakty, wyzerowany jest fundusz dopłat”. - Rafał Trzaskowski niech zrobi, a myślę, że ma absolutnie taką możliwość, żeby pieniądze na budownictwo społeczne zostały uwolnione. Niech ludzie zobaczą, że słowa i czyny idą ręka w rękę – zaznacza polityk koalicji rządzącej.
„Koalicja traci wyborców”
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ocenia, że wyniki kandydatów z koalicji rządzącej „to jakieś ostrzeżenie dla całej koalicji 15. Października”. - Mówię o całościowym wyniku, który pokazuje, że koalicja traci wyborców, przede wszystkim w mniejszych ugrupowaniach. Potrzebujemy tak zbudować współpracę koalicyjną, żeby różni wyborcy, którzy zagłosowali na tę koalicję, dalej byli z nami – analizuje Gość Radia ZET. Zdaniem minister „potrzebna jest taka kultura współpracy koalicyjnej, żeby różni wyborcy różnych partii czuli się dobrze reprezentowani i dowartościowani, ponieważ ewidentnie tego brakuje”.
- Bardzo dobrym rozwiązaniem – to jest dobra kultura polityczna – byłyby regularne spotkania liderów całej koalicji, np. raz w tygodniu, gdzie agenda koalicyjna jest ustalana: co i kto wnosi na rząd, co jest wspólnym przedmiotem działań – proponuje minister funduszy i polityki regionalnej. Polityk podkreśla, że „to nie jest kwestia podejścia, że premier Donald Tusk kogoś, o coś prosi, ponieważ koalicję trzeba widzieć, jako koalicję 4 partnerskich ugrupowań”. Dopytywana przez prowadzącego o to, dlaczego takich spotkań nie ma, minister komentuje: - To jest pytanie do pana premiera. Wczorajsza narada u premiera? - Ja nawet nie wiedziałam, że taka narada była – przyznaje Gość Radia ZET.
Pełczyńska o Trzeciej Drodze: Przyszłość jest do omówienia
- Czy Polska 2050 i PSL powinny się rozejść? – pyta prowadzący.
- Umówiliśmy się na 4 wybory. Nie każde pytanie jest „tak czy nie”. Dobrze współpracujemy. Przyszłość jest do omówienia – odpowiada wiceszefowa Polski 2050.
66 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że te partie powinny się rozstać.
Czy to koniec Trzeciej Drogi? - Od początku to są 2 formacje - PSL i Polska 2050. 2 formacje były, są i będą. Razem byliśmy w wyborach do Sejmu, umówiliśmy się na całą sekwencję wyborczą. Teraz siądziemy i będziemy rozmawiać – zapowiada wiceszefowa partii. Jej zdaniem wynik Szymona Hołownia to „jakieś ostrzeżenie od wyborców, żółta kartka”. - To mniej, niż żeśmy się spodziewali. Przyjmujemy z całą pokorą, bo nie ma nic gorszego, niż powiedzieć „wszystko jest okej” i „wszyscy są winni, tylko nie ma lekcji do odrobienia przez nas”. Jest ta lekcja do odrobienia – mówi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce renegocjacji i „podatku od nadmiarowych mieszkań” w umowie koalicyjnej
- Umowa koalicyjna powinna zostać zrewidowana. To ten czas po wyborach prezydenckich, żebyśmy siedli i renegocjowali umowę koalicyjną – mówi minister funduszy i polityki regionalnej, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, dodając: - Ja bym chciała, żeby tam się znalazł podatek od nadmiarowych mieszkań. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśla, że dotyczy to 0,8 proc. obywateli i „ma zniechęcić do zarabiania na posiadaniu wielu mieszkań, ma spowodować, że kapitał wyjdzie z betonu i pójdzie w rozwój Polski”. - Można to połączyć z liczbą dzieci – zaznacza w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Minister dodaje, że „jeśli ktoś ma 3 mieszkania i deklaruje, że ma te mieszkania dla dzieci i nie będzie ich sprzedawał, trzyma dla dzieci, to jest zrozumiały kapitał w rozwój własnej rodziny”. Jej zdaniem „im szybciej, tym lepiej”.
Marsz Rafała Trzaskowskiego? Minister: Fatalnie, gdyby ktoś chciał przedstawiać to jako marsz KO
- Mam głęboką nadzieję dla dobra kandydatury Rafała Trzaskowskiego, że to będzie marsz dla różnych wyborców o różnej wrażliwości. Byłoby fatalne dla przebiegu całej narracji między turami, gdyby ktoś chciał przedstawić ten marsz jako marsz KO – odpowiada wiceszefowa Polski 2050, pytana o niedzielny marsz, zapowiadany przez Rafała Trzaskowskiego. Koalicjanci się pojawią? - Zadeklarował Szymon Hołownia, że pójdzie. Ja będę tam z Szymonem Hołownią i będą wszyscy ci, którzy zechcą – komentuje polityk, przypominając, że „marsz ma sens wówczas, jeśli jest marszem różnych wrażliwości wyborców rożnych ugrupowań, a nie KO”.
Rozmowa Putin-Trump? - Rozmowa się odbyła i jaki jest efekt – prezydent Trump i Putin mówią, że jest zgoda Putina, żeby usiąść do stołu i rozmawiać o rozejmie. Kiedy punkt wyjścia to był rozejm jako warunek rozpoczęcia rozmów – komentuje była ambasador w Moskwie, której zdaniem „w pewnym sensie” Trump ustąpił Putinowi. -Ukraina mówi: jesteśmy gotowi natychmiast przestać strzelać, a co mówi Rosja? Siądźmy i porozmawiajmy, czy przestaniemy strzelać i na jakich warunkach – dodaje. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ocenia, że jest „przechylenie się prezydenta Trumpa ku stronie rosyjskiej, która mówiła, że siadamy do rozmów strzelając dalej”. - Kijów pokazuje, że jest gotów do rozmów rozejmowych i pokojowych, że jest po stronie pokoju. To słuszne, mądre, konieczne podejście, żeby mieć po swojej stronie prezydenta Trumpa. Kijów jest gotów siadać do rozmów na każdych warunkach – analizuje Gość Radia ZET.
Karol Nawrocki miał poręczyć za gdańskiego skinheada, jak podaje Rzeczpospolita? - Nie brzmi ta sprawa jak coś bardzo fajnego i dobrze świadczącego o ludziach, którymi się pan Nawrocki otacza. Na pewno nie jest to pozytyw w kampanii. To nie jest dobry kandydat i dla dobra Polski nie należy go wybrać – komentuje minister.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET