Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w Gościu Radia ZET
Minister funduszy i polityki regionalnej, szefowa Polski 2050 w rozmowie z Marcinem Zaborskim:
- Czy Szymon Hołownia w rządzie poprawiłby notowania koalicji? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie ma takiej propozycji więc pytanie hipotetyczne. Na dziś decyzją Polski 2050 nasz stan rządowy pozostaje taki, jaki jest – odpowiada stanowczo Gość Radia ZET Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Dopytywana przez prowadzącego o to, czy ustąpi miejsca byłemu marszałkowi i szefowi Polski 2050, obecna przewodnicząca partii mówi wprost: - Nie. – To kolejne politykierskie przecieki, które – muszę powiedzieć uczciwie, jak jest – najwyraźniej idą od naszego największego koalicjanta. Zamiast zajmować się poważnymi rzeczami, to jest próba politykierskiego rozegrania jednego z koalicjantów – ocenia minister zaznaczając, że każda z partii decyduje o swoich przedstawicielach w rządzie. - Jak się próbuje powiedzieć, że „my tu kogoś wymienimy” to są typowe, politykierskie, bezskuteczne próby rozgrywania koalicjanta. Tania, marna, politykierska gierka – mówi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Chemia z premierem? Pełczyńska: Chemia to może być w sklepie albo w łazience
Pytana o to, czy prawdą jest, że między nią, a Donaldem Tuskiem nie ma chemii, minister funduszy i polityki regionalnej komentuje, że „chemia to może być w sklepie albo w łazience”. - W rządzie politycy powinni skupiać się nie na eskalacji swoich emocji – ja tu nie mam do nikogo żadnych emocji – i nie na poczuciu, czy mają chemię, czy nie mają, tylko co potrafią zrobić dla ludzi – podkreśla Gość Radia ZET.
Szefowa Polski 2050: Oczekuję od premiera spotkania liderów
- Ja ostatnio nic nie wiem o spotkaniach liderów koalicji, na których coś ważnego by zapadło. Oczekuję od premiera rządu, że spotkania liderów koalicji o ważnych sprawach – np. teraz o bezpieczeństwie – każdy dziś rozumie, że jest bardzo poważna sytuacja międzynarodowa, także gospodarcza i powinniśmy siąść i porozmawiać, jaki pakiet zabezpieczeń dla Polaków, jaką tarczę przygotowujemy. Takiego spotkania oczekuję od pana premiera – mówi minister Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem „tak, jak pan prezydent powinien zorganizować dziś RBN, tak pan premier powinien zrobić spotkanie koalicjantów”. Polityk zaznacza także: - My dziś w koalicji potrzebuje ustalić tarczę bezpieczeństwa ekonomicznego dla ludzi i to jest naprawdę poważne wyzwanie.
„Mierzenie, kto ma większe ego”
Prezydent nie zwoła Rady Bezpieczeństwa Narodowego? - I znów takie miałkie, politykierskie gierki. Mierzenie, kto ma większe ego i kto jest wyżej, a kto niżej, a sprawy bezpieczeństwa zostają z boku – komentuje Gość Radia ZET.
Minister o zyskach koncernów paliwowych: Prezydent to zawetuje
Pytana o ustawa dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ocenia, że to „dobre rozwiązanie”, choć dodaje: - Realnie, widząc, co stało się z kryptoustawą, pan prezydent to zawetuje. - Dlatego uważam, że powinniśmy wyjść także z innym rozwiązaniem. Ogromne zyski, oprócz firm paliwowych mają także banki, z różnych powodów dlatego powinniśmy wprowadzić rozwiązanie, którego prezydent nie zawetuje – mówi minister funduszy i polityki regionalnej.
Pełczyńska o nowej partii Petru: No, bez jaj
Pytana w „krótkiej piłce” o to, czy nowa partia Ryszarda Petru to potencjalny koalicjant Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz komentuje: - No, panie redaktorze, bez jaj. - Która to byłaby partia? Nie mam wiary, że w ogóle coś takiego powstanie, a zważywszy na różne perypetie partyjne Ryszarda Petru mam wszelkie podstawy, żeby tej wiary nie mieć – komentuje szefowa Polski 2050.
Spór o ambasadorów? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma rozwiązanie: Część zgodna z intencją rządu, a część z intencją prezydenta. Zgoda na równych zasadach
Spór z prezydentem o ambasadorów? – Jest przerzucanie, że „ten winien”, „ten winień”, „ten winień”, a na środku jest wiarygodność RP i to, że nie mamy ambasadorów tylko p.o. ambasadorów. Każdy krok do tyłu i się porozumieć – mówi była ambasador w Moskwie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jej zdaniem „obie strony mają się zgodzić na taką listę ambasadorów, gdzie część jest zgodna z intencją prezydenta, a część zgodna z intencją rządu”. Minister tłumaczy: - Tak jest ustanowiony system, który zakłada, że zgodę na mianowanie ambasadora na równych zasadach wyraża rząd, minister spraw zagranicznych i premier oraz prezydent. - Sama byłam ambasadorem i wiem, kto wyrażał zgodę, żebym pojechała do Moskwy. Na każdego ambasadora zgodę wyraża premier i szef MSZ oraz prezydent. A politykę zagraniczną prowadzi rząd. Taki mamy system. Do tego systemu odpowiedzialni politycy muszą się zastosować – zaznacza Gość Radia ZET.
Minister alarmuje: Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują ogromny kryzys paliwowy i potrzebę tarczy bezpieczeństwa dla ludzi
- Rozwalenie ropociągu w Arabii, kolejna cieśnina pod kontrolą de facto Iranu – naprawdę widzimy, że ceny paliw w górę i to raczej nieodwracalna w najbliższym czasie sytuacja, także ceny gazu. Sytuacja jest ekstraordynaryjna. Będziemy potrzebowali jakiejś tarczy bezpieczeństwa dla biznesu i dla ludzi. Trzeba wrócić do idei podatku od nadzwyczajnych zysków banków – mówi minister funduszy i polityki regionalnej. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśla, że „idziemy w sytuację, gdzie z powodu bardzo prawdopodobnej podwyżki stóp, droższych kredytów, ogromnych zysków banków” więc, zdaniem Gościa Radia ZET „podatek od nadzwyczajnych zysków” jest konieczny. - Jeśli banki w wyniku kryzysowych sytuacji zarobią nadmiarowo, na nadmiarowej marży to ciach, od tego podatek. Nie zarobią nadmiarowo, to będzie od tego podatku – mówi minister. - Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują ogromny kryzys paliwowy i potrzebę tarczy bezpieczeństwa dla ludzi – apeluje minister Pełczyńska.
Pełczyńska o policji w TK: Wariant bardzo, bardzo, bardzo zły
Pytana o Trybunał Konstytucyjny i ewentualne wejście policji, minister uważa, że „to jest wariant, który na dziś uważam, że byłby bardzo, bardzo zły”. - Wojny policyjne wokół instytucji są czymś niezwykle groźnym. Prawo polskie stanowi dziś, że po wybraniu przez parlament sędziego TK pan prezydent powinien go zaprzysiąc – dodaje Gość Radia ZET. Dopytywana o Macieja Berka, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ocenia, że „osoba, która była politykiem, jest politykiem w rządzie nie powinna bezpośrednio z rządu iść do TK”.
Minister apeluje do marszałka o zaostrzenie przepisów
- Mam prośbę do marszałka Czarzastego – z przepisami w Sejmie jest taki problem, że z jednej strony działanie lege artis i tak pozwala czasem na zachowanie, które jest nie do końca takie, jak powinno być. Prawo powinno być tak zaostrzone na poziomie regulaminu Sejmu, żeby działanie lege artis było jednocześnie wymuszaniem 100 proc. etycznych zachowań. Niech pan marszałek zaostrzy przepisy w taki sposób, żeby to, co jest etyczne było też lege artis – apeluje Gość Radia ZET.
Radio ZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET