Paweł Kowal: Jak PKW nie umie sobie radzić, to powinna zamknąć biuro na klucz i iść do chałupy

4 min. czytania
31.07.2024 06:46
Obserwuj nas na Google

- Jeżeli PKW nie umie na to zareagować, to powinna może zamknąć biuro na klucz i iść do chałupy, no co ma się więcej wydarzyć. Oczekuję od PKW pokazania jak mają działać organy państwa i tak pewnie też myślą obywatele - powiedział w “Gościu Radia ZET” Paweł Kowal szef sejmowej komisji spraw zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą i poseł PO, pytany o zapowiadaną na dziś decyzję PKW ws. subwencji dla PiS. Skomentował tak zarzuty PKW, że dostarczone im w tej sprawie dokumenty były niskiej jakości.

Paweł Kowal
fot. Radio ZET

Ocenił, że spodziewa się “sprawiedliwej decyzji, ludzie patrzą, jak można bokiem wydać takie pieniądze na kampanię, a członkowie PKW się zastanawiają, to niech pomyślą jaki sygnał wysyłają do obywateli”. Do działań PKW Kowal podchodzi jednak krytycznie, sugerując, że PKW postępuje nierozważnie i zachowawczo. - Dla mnie to są proste sprawy, o których ludzie mówią jako o skomplikowanych. Jak ktoś łamie prawo - ponosi konsekwencje - mówił.  

- Nie może być tak, że jak jest duża partia polityczna, dlatego że jest duża, opozycyjna, to ona może mniej przestrzegać prawa. Bo tak to wygląda, PiS ma być potraktowany niesprawiedliwie, bo nieadekwatnie do przewinień, do tego niezgodnie z prawem i ma to zrobić organ państwowy - wyjaśniał. Decyzja PKW będzie najpewniej dziś.  

Odbudowa Ukrainy

Beata Lubecka zapytała także Kowala, jako szefa Rady ds. Współpracy z Ukrainą o jego rolę. - Zajmuję się tym, czym każdy pełnomocnik w dużych państwach na świecie, to chodzi głownie o przygotowani się do odbudowy Ukrainy. Rola taka jest w każdym większym państwie - zapewniał. 

Wskazał jednak, że nie ma jeszcze sztywnych ustaleń i udziału polskiego w odbudowie. Bo zależne to jest o ustania działań wojennych. - Pracuję z samorządami, z firmami polskimi, by były gotowe na przetargi, nie ma jeszcze tu konkretów, na teraz są konkrety co to tego, jakie będą odbudowywane rzeczy i co będzie potrzebne - dodał.

ETS i KE i Ukraina

- Mamy już rozwiązanie dotyczące ETS. Nie mogę powiedzieć jak technicznie to wygląda, ale damy radę. Nie będę nadmiernym optymistą jak powiem, że mamy gotowe rozwiązanie z Komisją Europejską - powiedział Paweł Kowal, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą.  

Oznaczałoby to zgodę KE na sprzedaż prądu z Polski na Ukrainę. -  Jeżeli można sprzedać prąd, trzeba to zrobić i sprzedać. Dopytywany, czy będzie, więc “zielone światło” ze strony Komisji Europejskiej, odparł, że “będzie na to możliwość, techniczna, prawna i finansowa”. 

Poza prądem Polska chce partycypować w odbudowie Ukrainy. - Każda firma, która chce wiedzieć, wie, gdzie mogą być jakieś szanse biznesowe w sprawie odbudowy Ukrainy. Przygotujemy też taki system informacyjny - zapewnił, dodając, że system taki będzie dostępny dla podmiotów biznesowych. Zaznaczył, że “jest też sporo samorządów, myślę, że kilkadziesiąt, które zainteresowane są udziałem w odbudowie. W odbudowie, nie chodzi o takie, które wysyłają pomoc humanitarną”.  

- Jest także taki plan, by zaangażować samorządy w taki sposób, aby np. zyskały grant lub pożyczkę, pomogły w odbudowie wodociągów w jakimś mieście na Ukaranie i potem zostały, partycypowały tam - tłumaczył. - Mamy też możliwość taką, że polskie firmy są już na Ukrainie, to jest 3600 firm, nie zawsze wielkich, ale doświadczanych, możemy tez tej drogi używać - wskazał.  

Oglądaj

"To nie będzie tak, że pieniądze będą leżały na stole"

Zdradził, że dziś udaje się "do Kopenhagi, rozmawiać z szefem agendy ONZ UNOPS, by rozmawiać o odbudowie Ukrainy, by przekonywać, że nie ma sensu sciąganie materiałów z końca świata, kiedy je można kupić w Polsce”.  

Podkreślił, że “nie może zrobić wszystkiego, potrzebna jest też chęć firm oraz ich kontakty biznesowe”. - To nie będzie tak, że pieniądze będą leżały na stole, ktoś przyjdzie i chapnie sobie - dodał.  

- Robiłem dokładne analizy dotyczące inwestycji na Ukrainie. Są inwestycje dotyczące sektora obronnego. Wszyscy inni raczej czekają, tak wynika z naszych analiz. Mam dokładny ogląd sytuacji, robimy tu więcej niż inni - odparł tak zarzuty, że Polska jest spóźniona w kwestii zaangażowania w odbudowę Ukrainy. - Polska ma specjalne przywileje, nasze formy są traktowane jak ukraińskie na ukraińskim rynku. Czy tak będzie w przypadku wielkich inwestycji, to zobaczymy - podsumował.  

Sprawa Wołynia

- Wydaje mi się, że coś się w tej sprawie ekshumacji ofiar Wołynia przełamuje. To nie jest tak, że to się stanie na dniach - powiedział Kowal. Zapytany zaś wzbudzający kontrowersje i dyskusję pomnik ofiar ofiar Wołynia w Domostawie. - Nie widziałem go osobiście, ale jest postawiony zgodnie z prawem. - Prywatnie powiem, że nie jest ładny. Jako rzeźba jest bardzo dosłowny - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET