Paweł Kowal spokojny o pomoc Amerykanów: Putin przekroczył kolejną granicę
Szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal: Wszyscy zobaczyli, że Putin przekroczył kolejną granicę.
Paweł Kowal w Gościu Radia ZET
- Czy po ataku dronów Polska może liczyć na pomoc Amerykanów? – pyta Beata Lubecka.
- Tak, 100 proc. – odpowiada w Radiu ZET Paweł Kowal.
Podobnego zdania jest zaledwie 27 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych podkreśla, że w lipcu był przez tydzień w USA, rozmawiał z amerykańskimi rządzącym i dodaje: - Miałem pewność, że Polska jest traktowana jako poważny partner, że trzeba docisnąć i wojska amerykańskie w Polsce zostaną, (…) że Kongres, Pentagon, Departament Stanu – widzą, że jesteśmy na celowniku Rosji, Rosja będzie uderzała w Polskę.
Kowal: Wyrafinowane uderzenie na Polskę…
Zdaniem Gościa Radia ZET, „skończyła się epoka testowania czy z Putinem da się dogadać”. - Po Alasce Putin wykorzystał nadmierną kurtuazję prezydenta USA, który sądził, że w amerykańskim stylu rozmasuje problemy wojenne. Tak się nie dało – komentuje Paweł Kowal. W jego ocenie „uderzenie na Polskę to jest bardzo wyrafinowane, z punktu widzenia Putina”. Dlaczego? - Powszechnie wiadomym jest, że prezydent Trump lubi Polskę, że Amerykanie lubią Polaków i że dziś - przede wszystkim polskim rząd - ma bardzo dobrą reputację w USA – mówi szef Komisji Spraw Zagranicznych. - Oni specjalnie testują „dobra, to uderzymy w waszego sojusznika, którego wy szczególnie cenicie – dodaje gość Beaty Lubeckiej podkreślając, że „Putin przekroczył kolejną granicę” i wszyscy to zobaczyli.
Dopytywany o reakcję Białego Domu na atak dronów, Paweł Kowal komentuje: - My nie oczekujemy od Amerykanów wpisów na X, tylko wsparcia, a wszystko, co się ma wydarzyć, to się stało. - Chodzi o to, byśmy mieli pewność, że wojska amerykańskie zostają. To podstawowy cel także mojej misji. Prezydent robi swoje, rząd działa na swoim szczeblu, a my działamy na swoim – zaznacza polityk.
Paweł Kowal o celach: Pobyt stały zamiast czasowego i zwiększenie liczby żołnierzy
Większa liczba wojsk amerykańskich? - Nasze cele teraz to: zmienić pobyt z czasowego na trwały i zwiększyć tę liczbę tak, żeby Putin dostawał sygnał, że my oceniamy sytuację, jaka ona jest, czyli, że on jest groźny i będzie szukał możliwości uderzenia na państwa środkowoeuropejskie – tłumaczy Gość Radia ZET.
Wsparcie sojuszów? - Oni potraktowali ten atak nie jako atak na Polskę. Byliśmy bronieni przez sojuszów, żeby Putin dostał jasny sygnał – atak na NATO – komentuje Paweł Kowal w rozmowie z Beatą Lubecką.
Kowal oczekuje od polityków poważniejszego podejścia. „Jasno powiedziane STOP”
Zdaniem Pawła Kowala to, co się wydarzyło „wymaga pewnych zmian w Polsce i dużo poważniejszego podejścia wielu polityków”. - Widzę, że jest brak komunikacji strategicznej. Mówiłem to wczoraj i specjalnie to wrzucam. Kiedy widzę, że były premier Miller chodzi po mediach i mówi, że Putin nie jest groźny dla Polski i dziennikarze tego nie kontrują – mówi Gość Radia ZET. - Będzie jasno powiedziane STOP. Ale też tym, którzy minimalizują znaczenie Putina, przedstawiają opinii publicznej fałszywe fakty, podają fake newsy. Powinno się już z tym skończyć. To jest nowa epoka – zaznacza szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET