Piotr Müller: Byli politycy Suwerennej Polski nie wypchną nas z partii. Prezes zmieni zdanie...
Europoseł PiS, rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego Piotr Müller wprost: - Prezes zmieni zdanie jak dowie się jak wygląda rzeczywistość. - Byli politycy Suwerennej Polski nie wypchną nas z partii - zaznacza Gość Radia ZET.
Piotr Müller w Gościu Radia ZET
- Problemem są politycy byłej Suwerennej Polski, którzy robią wszystko, by wypchnąć Mateusza Morawieckiego z PiS – Jaki, Ozdoba, Kurski itd. Panowie, przestańcie! – apeluje w Radiu ZET europoseł PiS Piotr Müller, dodając: - Byli politycy Suwerennej Polski nie wypchną nas z partii, którą tworzyliśmy przez lata. Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego? Zdaniem Gościa Radia ZET, to właśnie ci wspomniani wcześniej politycy „próbują stworzyć u szefa partii wrażenie o jakiejś działalności w kontrze do PiS”. - Często są to osoby, jak byli przedstawiciele Suwerennej Polski, którzy mają nadal 2 funkcjonujące partie, osobne kanały komunikacji pod nazwą Suwerenna Polska, a administratorami są politycy PiS. To nie jest w kontrze [do PiS – red.]? – pyta europoseł.
Dopytywany o dzisiejsze spotkanie Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, Piotr Müller nie ma wątpliwości: - Jestem głęboko przekonany, że jak pan prezes dowie się, jak wygląda rzeczywistość, a doradcy, którzy wprowadzili go w błąd, mieli określone, złe intencje, to zmieni zdanie. Zdaniem polityka PiS, prezes partii „został wprowadzony w błąd przez ludzi, którzy odpowiadali już raz za wyjście z partii” i jest to m.in. Patryk Jaki.
Pytany o szczegółowy spotkania, Gość Radia ZET odpowiada, że jest „chyba po południu, wieczorem”. - Mają panowie się spotkać, porozmawiać. To spotkanie było umówione przed zawirowaniem medialnym – zdradza rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego.
„Aktualna metoda jest nieskuteczna. Bijemy na alarm”
Europoseł PiS zapewnia jednocześnie, że stowarzyszenie byłego premiera, którego jest członkiem, w żaden sposób nie będzie w kontrze do PiS, ma rozszerzać elektorat i nie stanie się partią. - Od 2023 roku straciliśmy ponad 10 punktów procentowych poparcia. Musimy zawalczyć o to. Aktualna metoda jest nieskuteczna. Najniższe poparcie PiS? Dlatego bijemy na alarm. Chodzi o strategię komunikacyjną partii i strategię łowienia po prawej stronie. Powinniśmy wrócić do strategii szerokiego działania ze stowarzyszeniami, organizacjami i 3 razy zastanowić się, zanim użyje się mocnych słów – tłumaczy gość Marcina Zaborskiego.
Jaki program wyborczy ma PiS? Müller: Mam wątpliwości
- My nie mamy problemu, żeby stanąć na wspólnej konferencji, w szerokim gronie. Jest jedna rzecz – musimy wiedzieć, jaki my program wyborczy chcemy prezentować. Mam wątpliwości, jeśli chodzi o niektóre wypowiedzi, niektórych moich kolegów w partii – odpowiada Gość Radia ZET, pytany przez prowadzącego o to, dlaczego Mateusz Morawiecki nie chce stawać na konferencji z Przemysławem Czarnkiem. - Ja chciałbym, żeby nasza partia bardzo rzetelnie porozmawiała o programie wewnątrz, żebyśmy wzięli udział w tym różnymi skrzydłami po to, żeby wypracować rozsądną alternatywę dla rządu Donalda Tuska. Dziś brakuje współudziału szerszej grupy osób w różnego rodzaju decyzjach kierunkowych w partii – ocenia europoseł PiS. Polityk zapewnia jednocześnie, że były premier może włączyć się w kampanię kandydata PiS, „jeśli te emocje, które są w tej chwili opadną i zostaną ustalone zasady funkcjonowania w rozsądny sposób”.
Pytany o to, czy Morawiecki jest płachtą na byka, jak mówi Kaczyński, europoseł PiS ocenia, że to „błędna diagnoza” i zaznacza: - Ze wszystkich badań opinii publicznej wynika, że z polityków PiS to Mateusz Morawiecki cieszy się najwyższych zaufaniem wśród wyborców.
- Czy Mateusz Morawiecki byłby lepszym prezesem PiS niż Jarosław Kaczyński? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie ma zmiany prezesa partii w tej chwili – odpowiada Piotr Müller.
Aż 72 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że były premier byłby lepszym szefem partii, niż obecny prezes.
Piotr Müller: Łukasz Mejza nie byłby już posłem PiS, gdyby to ode mnie zależało
Dlaczego Łukasz Mejza jest wciąż posłem Prawa i Sprawiedliwości? - Dla mnie to decyzja niezrozumiała. Gdyby to ode mnie zależało, to Łukasz Mejza nie byłby już dziś posłem PiS. Nie dlatego, że raz przekroczył prędkość tylko, że zrobił to wielokrotnie, nie wyciąga wniosków, rodzaj komunikacji – bagatelizuje działania – mówi europoseł w PiS, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Przeszkadza mi to – przyznaje Piotr Müller. - Ja rozumiem to, że ludziom czasami trzeba wybaczać, że ludzie popełniają błędy, ale gdyby to ode mnie zależało, to Łukasz Mejza nie byłby posłem PiS – podkreśla polityk.
Müller: Wpiszmy zakaz wybierania do TK byłych polityków
- Jestem zwolennikiem tego, żeby wprost do konstytucji wpisać zakaz możliwości wybrania na stanowisko do TK byłych posłów, senatorów, polityków. Aktualnych tym bardziej. Byłych – dać okres karencji co najmniej 10 lat. Wpiszmy to do konstytucji – proponuje Piotr Müller. Sędziowie Pawłowicz i Piotrowicz z PiS w Trybunale? - Nie da się zmienić przeszłości, da się wpłynąć na przyszłość. To, co możemy zrobić, to wpisać zakaz wybierania osób, które pełniły funkcje polityczne na sędziów TK – odpowiada Gość Radia ZET.
Pytany o to, czy PSL może się zapisać do stowarzyszenia Rozwój Plus, polityk PiS komentuje, że „składać deklaracje pewnie może sobie każdy”, ale zaznacza: - Przyjęcia takich osób raczej nie przewidujemy. - Szukamy osób, które są spoza polityki. Poza tym trzonem startowym PiS szukamy ekspertów, samorządowców – dodaje europoseł.
Europoseł o prezydencie USA: Sfera komunikacyjna zawiodła
Donald Trump jak Jezus? - Zastanawiam się kto to robi, kto mu tak źle doradza. To są rzeczy nie tylko nieakceptowalne dla nas w Polsce, ale również w USA – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem Piotra Müllera „sfera komunikacyjna zawiodła”. Bliski Wschód? - Cele geopolityczne są właściwe, natomiast komunikacja, uzasadnienie tego, sposób szybkiego przeprowadzenia spowodował, że decyzja jest niezrozumiała – ocenia polityk PiS.
Prezydent Francji w Polsce – spotka się z premierem, z prezydentem nie? - Rozumiem, że dziś prezydent Macron stawia na Donalda Tuska w polityce europejskiej, bo jak będzie dobrze żył z Donaldem Tuskiem, to będą mu przyklepywać decyzje na Radzie UE. Nie stawia na prezydenta Nawrockiego? Wie, że prezydent jest dużo bardziej asertywnym graczem, niż Donald Tusk – komentuje europoseł PiS.
Radio ZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET