Prezes Sądu Najwyższego: Dokonano zamachu stanu, planowane siłowe przejęcie SN
Zbigniew Kapiński: - Władza wykonawcza dokonała zamachu stanu, planowane jest siłowe przejęcie SN. - Trybunał ma być pałkowy, wojenny, policyjny? - dodaje Gość Radia ZET.
Zbigniew Kapiński w Gościu Radia ZET
- Tak uważam, że te działania, które zostały podjęte noszą cechy zamachu stanu. Dla mnie to jest jednoznaczna sytuacja, bo policja weszła bezprawnie na teren TK, zainstalowano uzurpatorów, którzy łamią prawo w TK i działają całkowicie bezprawnie. To elementy zamachu stanu na bardzo ważną instytucję w systemie organów państwa – mówi Gość Radia ZET, I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Dopytywany o Romana Giertycha, który pisze o tym, że następny będzie Sąd Najwyższy, gość Bogdana Rymanowskiego przyznaje, że „to jest ten wpis, który świadczy w jednoznaczny sposób, że to jest jakaś zaplanowana akcja, czyli planowane jest przez obecną władzę kolejne, siłowe przejęcie, tym razem Sądu Najwyższego”. Zdaniem Zbigniewa Kapińskiego „już nie powinno być żadnych wątpliwości, że ta władza chce działać na policyjnych pałkach”. Prezes Sądu Najwyższego zapowiada: - Ten wpis daje nam podstawę do podjęcia określonych działań, ale o nich nie będę mówił.
I prezes SN zaznacza: - Ja nie wyobrażam sobie sytuacji i to powiedziałem pani Korwin-Piotrowskiej prosto w oczy i obecnym sędziom, jak oni sobie wyobrażają działanie TK, który jest otoczony przez policję? - To ma być trybunał pałkowy? Policyjny? Wojenny? Nie wyobrażam sobie sytuacji, że tego rodzaju instytucja działa w sytuacji, kiedy wokół jest tylu policjantów – zaznacza Gość Radia ZET.
Zbigniew Kapiński: Od wprowadzenia stanu wojennego taka sytuacja się nie zdarzyła. SN nie może pozostać obojętny wobec całkowicie bezprawnych działań władzy wykonawczej, która dokonała zamachu stanu
Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o jutrzejsze Zgromadzenie Ogólne sędziów SN, prezes Sądu Najwyższego tłumaczy, że jest „w takim celu, żeby sędziowie Sądu Najwyższego zajęli jednoznaczne stanowisko wobec tego, co się działo i dzieje wokół TK, wobec bezprawnych działań władzy wykonawczej”. - Sąd Najwyższy nie może być obojętny. Chcę, żeby stanowisko w tym zakresie zostało zajęte przez Kolegium SN, jak również przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN – zapowiada Gość Radia ZET. Jego zdaniem „to bardzo istotny moment w historii Polski”. - Od wprowadzenia stanu wojennego taka sytuacja się nie zdarzyła. SN nie może pozostać obojętny wobec całkowicie bezprawnych działań władzy wykonawczej, która dokonała zamachu stanu – zaznacza Zbigniew Kapiński.
Pytany o to, kto jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego, prezes Sądu Najwyższego nie ma żadnych wątpliwości, że Bogdan Święczkowski. - W tym zakresie nie może być żadnych wątpliwości. Wszystkie działania podjęte w Trybunale są całkowicie bezprawne. Chyba nikt, kto racjonalnie myśli nie ma żadnych wątpliwości – zaznacza w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Zbigniew Kapiński zaznacza, że ponad 1000 policjantów zajęło teren TK i podkreśla, że to działania całkowicie bezprawne. - W czasie, kiedy policja wchodziła - nie było sędziów w TK. Nieprawdziwe są informacje, że policja weszła po to, żeby chronić sędziów Trybunału Konstytucyjnego – dodaje prezes Sądu Najwyższego.
Komendant Główny Policji pisze do policjantów, że policja ma podstawy działania prawnego? - Ja myślę, że pan generał Boroń, dochodzi do niego, że nie było tych podstaw i teraz broni swojej decyzji, która była bezprawna. Żadne zapewnienia generała policji niczego nie zmienią w zakresie oceny prawnej tych działań – ocenia Zbigniew Kapiński.
Pytany o wizytę prezydenta w Trybunale Konstytucyjnym, prezes SN odpowiada, że Karol Nawrocki „miał wszelkie podstawy, żeby wejść do TK, byli prezes TK i wiceprezes i reakcja pana prezydenta była całkowicie uzasadniona i adekwatna do tego, co się wydarzyło”. - Nie można było w inny sposób się zachować – zaznacza Gość Radia ZET. Zdaniem prezesa Sądu Najwyższego „trzeba było dać jasny sygnał, że działania władzy są całkowicie bezprawne i pan prezydent soi po stronie prawa”.
Szarpaniny i groźby? - W mojej obecności pan prezydent ani nikogo nie zastraszał, ani nie wydawał żadnych poleceń. Rozmowy prowadził wiceprezes TK, czyli osoba całkowicie uprawniona, a to, co wydarzyło się z panem prezydentem – jasno wynika, że to pan prezydent był niewpuszczony, mimo, że wcześniej słyszeliśmy, że pan prezydent jest zapraszany przez panią Korwin-Piotrowską do TK na rozmowy – opisuje Zbigniew Kapiński. Jego zdaniem „urwany guzik od marynarki pana prezydenta i to zachowanie pani Korwin-Piotrowskiej oraz sędziów, którzy przy niej byli, świadczy o tym, że chcieli uniemożliwić głowie państwa legalne wejście do TK”. - Pięści pani Korwin-Piotrowskiej, które są uwidocznione i jej słowa „nie wejdzie pan” [do prezydenta – red.] świadczą jednoznacznie. Tak samo ten urwany guzik marynarki pana prezydenta. Nie ma żadnych wątpliwości kto i jak się zachował. Prezydent zachował się w sposób zdecydowany, ale prosił o wejście od TK – uważa Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET