Szef BBN: Nie wierzę, że Francja podzieli się potencjałem nuklearnym

5 min. czytania
02.03.2026 19:33
Obserwuj nas na Google

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz: - Nie wierzę, że Francja podzieli się potencjałem nuklearnym. - Mieliśmy sprzeczną koncepcję zagrożeń. Musimy być podejrzliwi - dodaje Gość Radia ZET.

Sławomir Cenckiewicz
fot. RadioZET

Sławomir Cenckiewicz w Gościu Radia ZET

- Jako szef BBN mogę potwierdzić, że my nie znamy żadnych szczegółów tego typu negocjacji. Jeśli się nie mylę, to na marzec była zapowiadana umowa polsko-niemiecka wojskowa i też nic o niej nie wiemy. Historia o tym głucho milczy – mówi w Radiu ZET Sławomir Cenckiewicz, pytany o polsko-francuskie rozmowy na temat programu odstraszania nuklearnego, o czym mówi premier Donald Tusk. - Nie wierzę w podzielenie się swoim potencjałem nuklearnym przez Francję, nawet z tak wspaniałym sojusznikiem, jakim jest RP – zaznacza Gość Radia ZET.

Zdaniem szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego „Francja definiuje trochę swoją suwerenność, niepodległość przez pryzmat posiadanej broni i jej konflikty w ramach struktury NATO od lat 50., wychodzenie ze struktur wojskowych trochę związane są z tym, że Francja chce mieć 100 proc. panowanie nad swoich arsenałem nuklearnym, którym nie chce się dzielić”. - We wszystkich kluczowych kwestiach dot. zagrożeń dla Polski, w ostatnich dziesiątkach lat, mieliśmy sprzeczną z francuską koncepcję zagrożeń – podkreśla Gość Radia ZET. Choć, jak przyznaje widać teraz „pozytywną ewolucję myślenia francuskiego”. - Ale musimy być podejrzliwi w tym sensie, że we wszystkich kluczowych kwestiach mieliśmy rozbieżności w percepcji zagrożeń przez ostatnie długie, długie lata. Wątpię, byśmy się tu w 100 proc. zgodzili – zaznacza Sławomir Cenckiewicz.

Minister: Świat przed SAFE i po SAFE będzie istniał i świat polskich zbrojeń też

Pytany o rządzących, którzy apelują do prezydenta, by podjął decyzję ws. SAFE, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego komentuje, że jest to niepoważne i dodaje, że prezydent ma na to 3 tygodnie. - Jasne, bo za tydzień się dozbroimy, jeśli prezydent podpisze lub nie – komentuje Sławomir Cenckiewicz, podkreślając, że „świat przed SAFE i po SAFE będzie istniał i świat polskich zbrojeń też istniał i będzie istniał”. Szef BBN dodaje, że „niezależnie od tego, czy pan prezydent podpisze, czy nie – Polska musi swoje zdolności w całym obszarze bezpieczeństwa mieć na standby-u”.

Gość Radia ZET przyznaje również, że zupełnie nie rozumie zestawiania SAFE w wojną w Zatoce Perskiej. - Jeśli ktoś myśli, że Polska zbuduje dzięki SAFE takie zdolności wojskowe, które pozwolą nam zaatakować naszego wroga na jego terytorium w takiej skali, jak zrobiły to USA i Izrael, to się myli – mówi Sławomir Cenckiewicz. W jego ocenie „to wszystko to jest emocja i propaganda”. - My jesteśmy poza. Myślimy o sprawach bezpieczeństwa racjonalnie: czego potrzebujemy, co jest związane z rozwojem sił zbrojnych do roku 39, na ile SAFE łata wszystkie nasze deficyty – wylicza minister.

- Nasza kondycja finansów publicznych jest na tyle zła, wszystkie informacje, które docierają do nas mówią, że strona rządowa zdaje sobie sprawę z katastrofizmu, a oni myślą o SAFE jako sposobie na w jakimś sensie załatania dziur finansowych i tego, że potrzeby bezpieczeństwa wymagają bardzo dużych nakładach finansowych – dodaje minister, w internetowej części programu.

Sławomir Cenckiewicz: Nie wyobrażam sobie operacji lądowej

Atak lądowy na Iran i drugi Irak? - Nie wyobrażam sobie. To przemówienie sekretarza Hegsetha jest pod wieloma względami niesamowite, ale w ten aspekt trudno mi uwierzyć. Trudno mi uwierzyć, żeby konwencjonalnie USA z Izraelem wtargnęły na teren Iranu i robili tam porządki – ocenia szef BBN zaznaczając, że nie wyobraża sobie operacji lądowej.

Szef BBN zapowiada: W marcu prezydent dostanie propozycję wersji aneksu WSI

Publikacja aneksu WSI jeszcze w marcu? - Wątpię, że w marcu, ale jesteśmy coraz bliżej. Gorąco, gorąco. Na pewno w marcu pan prezydent otrzyma propozycję wersji aneksu, która musiała być trochę zanonimizowana ze względu na wyrok TK – zapowiada Gość Radia ZET Sławomir Cenckiewicz. – Pan prezydent dostanie wersję po wielu analizach i pracach, która pozwoli mu podjąć ostatecznie decyzję ws. ujawnienia aneksu – dodaje szef BBN.

Minister ujawnia w Radiu ZET: Jest pewien ślad, że Polska może stać się państwem na celowniku terrorystów. Dostałem meldunek

Czy prezydent zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie? - Ale o czym mielibyśmy tam dyskutować z wszystkimi przedstawicielami partii politycznych i rządu? – pyta Gość Radia ZET Sławomir Cenckiewicz, w internetowej części programu. Zdaniem szefa BBN „na tym etapie jest to zupełnie zbędne”, „na dziś nie ma potrzeby”, ponieważ prezydent, BBN są informowani.

- No chyba, że doszłoby do jakiejś katastrofy związanej z uwięzieniem polskich obywateli, którzy nie mogą się wydostać i sytuacja by tego wymagała albo gdyby nastąpił drastyczny wzrost zagrożenia terrorystycznego w Polsce – przyznaje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Sławomir Cenckiewicz ujawnia również: - Wczoraj, z meldunku, który otrzymałem, w Al Jazeera jakiś przedstawiciel Iranu wskazał na Polskę jako sojusznika USA, co zostało odnotowane w naszych informacjach. - To jest pewien ślad związany z tym, że Polska może stać się państwem na celowniku jakichś terrorystów – dodaje Gość Radia ZET.

Zagrożenie ze strony Rosji? - Ścigamy się z czasem. Rosjanie, nawet ten taktyczny pokój, jaki być może zostanie zawarty, wykorzystają do tego, by rozwijać swoje plany ataku na flankę wschodnią NATO, więc na Polskę – mówi szef BBN.

Pytany o dostęp do informacji niejawnych, Sławomir Cenckiewicz komentuje: - Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z czerwca zeszłego roku posiadam taki dostęp, ale rząd nie uznaje tego wyroku. - 15.04 mam rozprawę NSA i ta kwestia zostanie ostatecznie rozstrzygnięta, ale prewencyjnie rząd powiedział, że i tak mi dostępu nie dadzą – dodaje minister.

Odszkodowania tzw. ofiarom żołnierzy wyklętych, czyli projekt Lewicy? – Ze względów oczywistych pan prezydent nie podpisze. Mogę rozstrzygnąć, zanim tego typu akt ustawowy trafiłby do prezydenta – mówi szef BBN.

Sondaż IBRiS dla Radia ZET – połowa Polaków uważa, że Polska powinna pozyskać broń jądrową. - Polacy coraz bardziej doceniają pokój i życie w suwerennym kraju i chcieliby, żeby to państwo miało realne zdolności, rozstrzygające o tym, czy przetrwa – komentuje Sławomir Cenckiewicz. - Premier Tusk, za co jestem mu wdzięczny, był jednym z polityków, którzy inicjowali dyskusję na temat polskich zdolności nuklearnych – dodaje Gość Radia ZET. - Pan gen. Kukuła na ostatniej naradzie kierowniczej MON z prezydentem mówił o tym, że Polska pierwszy raz, na jakimś niskim szczeblu, ale to się zaczęło, partycypuje jako obserwator w Nuclear Sharing – mówi szef BBN i zapowiada, że „pan prezydent będzie rozwój tego typu zdolności zawsze wspierał”.

- Zakup F35 – wielki szacunek. Tu pomnik powinien być i kilka orłów białych dla ministra, który o tym zadecydował. Pomnik dla Mariusza Błaszczaka? Tak, bo to jest środek, który o tych zdolnościach, których domagamy się dla Polski, rozstrzyga. Pewnie Polska powinna mieć więcej F35. Ich nie kupimy z SAFE – ocenia szef BBN.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET