Wiceprezes PSL apeluje: Rząd jak najszybciej powinien interweniować ws. dzików
Wiceprezes PSLUrszula Pasławska: Rząd jak najszybciej powinien interweniować ws. dzików, służby sobie nie radzą. - Można zaprosić dzika na kawę i porozmawiać, jak rozwiązać problem dziczy - mówi Gość Radia ZET.
Urszula Pasławska w Gościu Radia ZET
- Czy rząd powinien interweniować ws. dzików w miastach? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Powinien podjąć działania, które będą zmierzały do wsparcia miast w regulacji tego gatunku. Tak – ocenia w Radiu ZET wiceprezes PSL Urszula Pasławska. Podobnego zdania jest 73 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl. Gość Radia ZET podkreśla, że „służby miejskie zdecydowanie sobie nie radzą”. - Dzików jest zdecydowanie za dużo w miastach. W samej Warszawie szacuje się, że jest to ok. 5 tys. osobników. Jest to groźne zwierzę. Może zaatakować i zabić człowieka – mówi posłanka, a zarazem szefowa Klubu Dian Polskiego Związku Łowieckiego. Polityk zaznacza, że „Ministerstwo Klimatu powinno podjąć jak najszybsze działania, nadrobić stracony czas, by wesprzeć samorządy, znaleźć również środki, by dziki były skutecznie odławiane”.
„Można również zaprosić dzika na kawę i porozmawiać o tym, jak rozwiązać problem dziczy w Polsce”
Pytana o to, czy dziki przeniosły się do miast, by chronić swoje życie, ponieważ w lasach są odstrzeliwane, jak mówi Aktorka Maja Ostaszewska w rozmowie z Onetem, Urszula Pasławska ocenia, że to „aktywistyczne” i „śmieszne określenie”. - Można również zaprosić na kawę dzika i porozmawiać o tym, jak rozwiązać problem dziczy w Polsce – proponuje wiceprezes PSL. Gość Radia ZET tłumaczy, że wszystko przez „kwestię gospodarki odpadami, dokarmianie zwierząt przez ludzi i tego, że dostęp do jedzenia jest bardzo łatwy w miastach” więc „miasta stały się paśnikami dla dzikiej zwierzyny, a państwo nie podjęło radykalnych działań”. - W miastach nie będzie się strzelało, ale dziki powinny być odławiane. Jesteśmy w unijnym reżimie walki z ASF w związku z tym nie ma możliwości, by przenosić je w inne miejsca – dodaje polityk i myśliwa.
Urszula Pasławska opisuje, w ubiegły piątek „dziewczyna straciła ciążę przez to, że została zaatakowana przez dzika”. - To już nie jest tylko mem na Facebooku tylko realny problem, z którym trzeba zawalczyć dziś bardzo szybko – apeluje wiceszefowa ludowców. Przyznaje także, że strzelała do dzików.
Dorożała zdymisjonowany przez PSL? Pasławska: Rozmawialiśmy z minister Kloską, że ta polityka musi się skończyć
Gość Radia ZET ocenia, że „polityka aktywistyczna w Polsce, w Europie zbankrutowała”. - W Polsce zapłaciliśmy za to cenę wyborów prezydenckich. Rafał Trzaskowski przegrał niewielką liczbą głosów, być może centroprawicy, leśników, myśliwych, branży drzewnej – ocenia wiceprezes PSL. Dopytywana o to, czy ludowcy przyczynili się do odwołania wiceministra środowiska Mikołaja Dorożały, Urszula Pasławska przyznaje, że „Władysław Kosiniak-Kamysz mówił wielokrotnie, że minister będzie zdymisjonowany”. - My, kiedy rozmawialiśmy z min. Kloską, również w kontekście wotum nieufności, mówiliśmy o tym, że ta polityka musi się skończyć – mówi polityk.
Urszula Pasławska: Wersal się skończył. Maciej Berek to walczak
- Potrzebny jest mocny akcent. Maciej Berek jest walczakiem i wersal się skończył – mówi wiceprezes PSL, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Czego oczekuję od pana Berka w Trybunale Konstytucyjnym – że zaproponuje nam i podejmie działania, które uwiarygodnią TK, że będzie twarzą TK, będzie zwracał uwagę na to, co się dziś dzieje w TK – wylicza Urszula Pasławska. Jej zdaniem „sędziowie, którzy zostali do tej pory powołani przez Sejm, nie wszyscy się odnajdują w tej nowej roli”. Minister do Trybunału Konstytucyjnego? - Maciej Berek był człowiekiem, który wspierał ministra z czasów PiS na szefa NIK. Dlatego, że był państwowcem i uważał, że jest on dobrym urzędnikiem. Wtedy nie przeszkadzało to PiS – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem wiceszefowej ludowców, Berek „jest skutecznym urzędnikiem i państwowcem” i „chyba jako jedyny potrafi się tak poruszać na korytarzach różnych instytucji, jak nikt w Trybunale Konstytucyjnym”.
PSL z Hołownią na jednej liście? Urszula Pasławska: Ta jesień przyniesie nam wiele niespodzianek
Pytana w „krótkiej piłce” o to, czy PSL rozmawia z Szymonem Hołownią o jednej liście, polityk komentuje: - Rozmawiamy z rożnymi środowiskami, a z Hołownią mamy znakomite doświadczenia. Będzie nowa Trzecia Droga? - Nie miałabym nic przeciwko temu. Szymon Hołownia jest bardzo twórczym, ciekawym człowiekiem. Ta jesień przyniesie nam wiele niespodzianek – zapowiada posłanka.
Pasławska o „brunatnych populistach” i „konfederacji Putina”
- Chodzi o to, żeby populiści, konfederacja Putina nie przejęła dziś odpowiedzialności za Polskę, bo jest to bardzo niebezpieczne. Choć atrakcyjnie medialne, to nie służyłoby stabilności Polski na arenie międzynarodowej – mówi wiceprezes PSL i dodaje: - Zrobimy wszystko, by brunatni populiści nie przejęli w Polsce władzy. Kto jest „konfederacją Putina”? - Jeśli wiosną tego roku szef klubu Konfederacji Brauna biesiaduje w ambasadzie Rosji, to jest to dla mnie nieprawdopodobne, że w XXI wieku, w czasie wojny w Ukrainie takie sytuacje mają miejsca. Wszyscy, którzy są stymulowani przez Rosję, powinni zostać lepiej zaprezentowani Polakom, że są to ludzie związani z Rosją – komentuje Gość Radia ZET.
AfD triumfuje? - To dla nas ważny sygnał. Powinna to być lekcja do odrobienia, jak prorosyjskie formacje zyskują dziś w Europie. AfD jest partią antypolską, prorosyjską. Dialog powinien być prowadzony w sposób umiarkowany – ocenia Urszula Pasławska.
PSL może pozwać Władysława Serafina: Nikt nie ma prawa pomawiać
Pytana o wypowiedź Serafina – byłego polityka PSL - który mówił w Kanale ZERO o tym, że Polskie Stronnictwo Ludowe marnuje miliony na hulanki, a pieniądze te powinny być przeznaczone na pomoc dla rolników, wiceszefowa ludowców odpowiada, że „powinien być proces”. - Ma prawo krytykować, ale nikt nie ma prawa pomawiać – podkreśla polityk. Choć dodaje, że Władysław Serafin jest „skompromitowany, ma wyroki, znalazł sposób na próbę obrony siebie”. - Obrona przez atak, próba oczernienia, a być może odwet za hamulce, które były wobec Serafina stosowane – tłumaczy Gość Radia ZET.
- Każda kobieta, która rodziła wie, że najważniejsze jest bezpieczeństwo. Nie chodzi o to, żeby rodzić w miejscu, w którym przyjmuje się 100 porodów rocznie, bo to jest niebezpieczne, tylko mieć dostęp do fachowej opieki – mówi polityk koalicji rządzącej, pytana o porodówki. Zdaniem posłanki, konsolidacja szpitali będzie „łączyła potencjały”.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET