Wiceszef MON o kolejnej pożyczce SAFE: Ta transza nam nie wystarczy
Wiceszef MON Paweł Zalewski ujawnia w Radiu ZET, dlaczego nie doszło do spotkania w Pentagonie. SAFE? - Ta transza nam nie wystarczy. Potrzebujemy pieniędzy, które oferował prezes Glapiński - mówi Gość Radia ZET.
Paweł Zalewski w Gościu Radia ZET
Wiceminister obrony narodowej w rozmowie z Marcinem Zaborskim:
- Czy Polska powinna ubiegać się o kolejną pożyczkę SAFE? – pyta Marcin Zaborski.
- Polska powinna mieć możliwość rozwijania sił zbrojnych. Mamy program modernizacji, który jest ambitny i mamy duże potrzeby. MON uważa, że środków powinniśmy szukać tam, gdzie jest możliwe – odpowiada Gość Radia ZET Paweł Zalewski.
- Jeśli będzie możliwość korzystania z dalszej transzy SAFE, obliczamy to na kwotę od 15 do 19 mld euro, to dobrze – dodaje wiceminister obrony narodowej. Choć podkreśla: - Ale przecież pamiętamy, że mamy słowo ze strony pana prezydenta i prezesa Glapińskiego, że rezerwy NBP mogą być wykorzystane do tego projektu i to jest moment sprawdzam. - Jeśli rezerwy są – oczekuję, że zostaną wykorzystane. Ta transza SAFE nam nie wystarczy. Na pewno potrzebujemy pieniędzy, które oferował prezes Glapiński – zdradza wiceszef MON.
Pytany przez prowadzącego o to, dlaczego spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysz w Pentagonie zostało odwołane, wiceminister obrony ujawnia: - Spotkanie w Pentagonie miało mieć miejsce w czwartek, prezydent Xi miał przylecieć w środę, ale prezydent Trump podjął decyzję o tym, żeby go powitać na płycie lotniska z pełnym ceremoniałem wojskowym i do tego był potrzebny sekretarz Hegseth.
Wiceminister Zalewski tłumaczy, że wizyta w Waszyngtonie „miała być pewnym etapem na drodze”. - Nasza intencja konkluzji spotkania miała zawierać pewne elementy, pokazujące, że przechodzimy przez kolejny etap milowy – opowiada Gość Radia ZET.
Dopytywany o to, czy przed wyborami w USA, które są za miesiąc, wicepremier Kosiniak będzie w Pentagonie, Paweł Zalewski odpowiada, że „to zależy od kalendarza wicepremiera Kosiniaka-Kamysza i sekretarza Hegseth’a”, ale dodaje: - My robimy wszystko – to moja odpowiedzialność i taka jest też intencja wicepremiera – by jak najszybciej pojechać do Waszyngtonu . Choć przyznaje, że data nie została jeszcze ustalona.
- Ucieszył – odpowiada polityk koalicji rządzącej, pytany o prezydenta, który podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych, ale dodaje, że taka decyzja go nie zaskoczyła. - W ramach szaleństwa polaryzacji, ciągle liczę na racjonalność w najważniejszych sprawach. Nie rozumiałem motywów, gdy poprzednio wetował. Cieszę się, że zmienił zdanie – komentuje Paweł Zalewski. Polityk „trzyma kciuki”, by rząd i prezydent byli w stanie porozumieć się w najważniejszych sprawach.
„Wtedy należało oszczędzać”
Kiepska kondycja budżetu? Zdaniem Gościa Radia ZET, to rząd PiS zadłużył Polskę do gigantycznego stopnia, „nie przewidując, że wojna, która trwa od 2014 roku na Ukrainie wejdzie w nową fazę”. - Wtedy należało oszczędzać. Rząd PiS nie wykazał się przezornością i zaczął wydawać narodowy majątek, kiedy tak naprawdę powinien oszczędzać – ocenia wiceszef MON.
Wiceminister obrony: Będziemy musieli przygotować sensowny program poboru. W perspektywie krótkich lat taka potrzeba będzie miała miejsce
- Dziś mechanizmy tworzenia atrakcyjności służby wojskowej działają i jesteśmy w stanie wypełniać roczne plany rekrutacji. Ale nie mam żadnej wątpliwości, że będziemy musieli przygotować bardzo rozsądny, sensowny program poboru, w ramach którego będziemy w sposób bardzo skondensowany, w ciągu kilku miesięcy stworzyć program przeszkolenia, ale także potem program szkolenia dla większej liczby aktywnej rezerwy – przyznaje Paweł Zalewski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Wiceminister obrony narodowej podkreśla, że „demografia jest nieubłagana i za jakiś czas będziemy musieli przygotować sensowny program szkolenia obowiązkowego”. - Nieobejmującego wszystkich, bo to nie będzie program dla wszystkich, potencjalnych poborowych, bo to też nie ma sensu. W perspektywie krótkich lat taka potrzeba będzie miała miejsce– uważa Gość Radia ZET.
Paweł Zalewski o technologiach dronowych za MIG-i: Niedługo happy end
Na jakim etapie jest sprawa przekazywania Ukrainie MIG-ów w zamian za technologie dronowe? - Już weszliśmy w etap końcowy, niedługo będzie happy end – mówi wiceszef MON, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Nigdy nie miałem przekonania, że Ukraińcy mają z tym problem. Nasza wola była jednoznacznie deklarowana przez premiera Kosiniaka-Kamysza, ja również o tym mówiłem. Szukamy rozwiązania polegającego na przekazaniu MIG-ów Ukrainie, w zamian za technologie dronowe – dodaje wiceminister Paweł Zalewski.
A co z Bułgarami? - Są zainteresowani tymi MIG-ami, ale także są zainteresowani częściami zamiennymi, współpracą z Polską w tym zakresie – komentuje wiceszef MON, dodając: - Bułgaria jest ważnym sojusznikiem i poprosiłem, by odpowiednie służby przygotowały odpowiedź, na ile możemy spełnić bułgarskie oczekiwania, jeśli chodzi o części zamienne.
Resort obrony przygotowuje ustawę regulującą stan, w którym znajduje się dziś Polska: BBN zostało poinformowane o przepisach
Projekt ustawy o pełnej gotowości państwa na wypadek wojny? - Chcemy, żeby wszystkie procedury były usprawnione. Rzeczywiście jest tak, że one są bardzo proste w warunkach wojny, a znacznie trudniejsze w warunkach pokoju. My dziś nie jesteśmy w stanie wojny, ale nie jesteśmy też w stanie pokoju. Jest potrzebna regulacja stanu, w którym się dziś znajdujemy – przyznaje Gość Radia ZET. Minister dodaje również, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego „zostało poinformowane o przepisach”, ale zaznacza, że przygotowanie przepisów to obowiązek rządu, a nie prezydenta.
Wiceszef MON o podrywanych myśliwcach: Kosztuje nas wiele milionów, Rosjanie celowo zużywają nasze resursy
- Nie będzie syren, jeśli Putin nie będzie atakował zachodniej Ukrainy – mówi Paweł Zalewski i zapewnia, że podrywane samoloty pełnią istotną funkcję”. Miesięczny koszt poderwania myśliwców? - To kosztuje nas wiele milionów złotych. To nie jest tylko koszt paliwa, ale też zużywanie się silników. Rosjanie wiedzą, że testując nasze lotnictwo – robią to celowo – zużywają resursy naszych silników – mówi wiceszef MON.
Zestrzeliwanie dronów już nad terytorium Ukrainy? - Moje prywatne słowa – każdy mechanizm, którego użyjemy, żeby drony nie wleciały i nie zaatakowały w Polsce jest właściwy – ocenia wiceminister.
Zalewski o liście do Żandarmerii: Zostały wzmocnione procedury bezpieczeństwa
Tajemniczy list do Żandarmerii Wojskowej – funkcjonariusze trafili do szpitala? - Procedury bezpieczeństwa zostały bardzo silnie wzmocnione po tym przypadku. Wyciągamy wnioski. Biorąc pod uwagę przestrzeganie procedur, które wprowadziliśmy – nie może się powtórzyć. Zareagowaliśmy – przyznaje Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET