Wipler chwali Morawieckiego w Radiu ZET: Człowiek bardzo pracowity
- Morawiecki jest bardzo pracowitym człowiekiem, oprócz błędów politycznych, które popełnił, ma też liczne zalety, które to spowodowały, że zarządzał państwem. Miał cechy właściwe by być premierem - mówił Przemysław Wipler poseł Konfederacji w programie "Gość Radia ZET". w programie “Gość Radia ZET”.
Wraz z grupą ok. 30 posłów były premier i wiceszef PiS opuścił to ugrupowanie. - Ani osobiście nie lubię uczestniczyć, ani nie lubię oglądać zapasów w błocie. Jak słucham Jacka Kurskiego, że Mateusz Morawiecki jest małym trybikiem w niemieckiej machinie zniszczenia Polski, Morawiecki miał być małym agentem Angelii Merkel, który od lat niszczył Zjednoczoną Prawicę, a wreszcie może powiedzieć to głośno, to widać, że w PiS się mocno porozklejało - oceniał waśnie w konkurencyjnej partii Wipler.
- Ma różne wady Morawiecki, ale straszenie starymi chochołami wyborców PiS, by oni nimi pozostali, jest aż śmieszne - wskazł.
Zapytany, komu rozłam w PiS się przysłuży, wskazał, że “wielu wyborców prawicy teraz zobaczy, że jest ideowa niekłócąca się prawica, która jest konsekwentna i w wielu przypadkach miała rację”. - Bo to co teraz jest krytyką Morawieckiego, to myśmy już wcześniej mówili - dodał Wipler.
- Nie będę spekulować z kim się Konfederacja znajdzie w rządzie, bo nasi wyborcy tego nie lubią. Głosują na Konfederację, najchętniej by była w rządzie sama - podkreślał, ale wskazał przy tym, że “to, że nie chcę spekulować na temat współpracy z Morawieckim, nie oznacza, że jestem otwarty na wykluczanie czegokolwiek”.
Pochwalił byłego premiera. - Morawiecki jest bardzo pracowitym człowiekiem, oprócz błędów politycznych, które popełnił, ma też liczne zalety, które to spowodowały, że zarządzał państwem. Miał cechy właściwe by być premierem - ocenił.
- Za rozłam w PiS wziął się człowiek bardzo pracowity, zabrał ze sobą ludzi także pracowitych, to raz, a dwa podczas poprzednich rozłamów PiS było silniejsze, także wewnętrznie silne. To co teraz robią politycy frakcji pisowskich i postpisowskich to jest przejaw braku szacunku i autorytetu dla Jarosława Kaczyńskiego. Widać, że on stracił kontrolę - zaznaczył.
Wipler w Radiu ZET: Czarnek próbuje chodzić w naszych butach
- Może w pewnych kwestiach, gdy próbuje ktoś chodzić w naszych butach i próbuje mówić naszym językiem udając, że nie było ośmiu i całkiem innych lat rządzenia Prawa i Sprawiedliwości, to to jest irytujące - ocenił Przemysław Wipler poseł Konfederacji w programie "Gość Radia ZET". w programie “Gość Radia ZET”.
Dodał, że “premier nie powinien być z PiS. To jest pierwsza podstawowa rzecz i to powinno w sumie zamknąć sprawę”. Pytany, czy “jeśli prezydent przyjdzie i powie, ja Was pogodzę, niech premierem będzie Zbigniew Bogucki”.
- Nie sądzę, ponieważ Zbigniew Bogucki jest pisowcem, jest członkiem moim zdaniem nadal Prawa i Sprawiedliwości i reprezentuje w wielu wymiarach po prostu Prawo i Sprawiedliwość - dodał Wipler.
Ale “jeszcze raz powiem, spekulowanie personalne rok przed wyborami to jest zmarnowanie czasu”. - Prawo i Sprawiedliwość wskazało metodą na lisa osobę, która ma również szansę zostania realnym premierem jak pan premier Piotr Gliński, który stał wicepremierem do spraw kultury, ministrem i nigdy premierem nie został - wspominał.
- Wskazanie Czarnka to był element taktyki i wewnętrznej, i zewnętrznej.
W Konfederacji “rozumiemy te aspekty”. - My nie mamy potrzeby podobnych ruchów i narzędzi stosowania”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET