`

Nowe informacje ws. nożownika z Olkusza. Jest potwierdzenie prokuratury. "Jak w szale"

2 min. czytania
29.01.2025 08:57
Obserwuj nas na Google

Ostatnie dni były dla mieszkańców Olkusza bardzo trudne. W tym niewielkim mieście w Małopolsce doszło do dwóch ataków nożownika, w których rannych zostało w sumie pięć osób. We wtorek policja ujęła sprawcę, którym był 23-latek, skierowany następnie na obserwację psychiatryczną. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, prokuratura potwierdziła, że za obydwa ataki odpowiadał ten sam sprawca.

Atak nożownika w Olkuszu
fot. Paweł Mocny/Polska Press/East News

Atak nożownika w Olkuszu. Jest potwierdzenie z prokuratury

Prokurator rejonowy z Olkusza Piotr Piekarski w rozmowie z Radiem ZET przekazał, że zebrane dowody w tej sprawie potwierdziły, iż 23-latek jest odpowiedzialny za oba ataki. Jak relacjonuje Szymon Kastelik, do tej pory nie udało się przesłuchać mężczyzny. Jest pod obserwacją psychiatryczną, bo jak relacjonowali świadkowie, nożownik atakował przypadkowe osoby w kompletnym szale. Śledczy czekają na opinie w sprawie jego stanu zdrowia. Jeżeli będzie to możliwe, to nawet jeszcze w środę prokuratura przeprowadzi z nim konieczne czynności i postawi mu zarzuty.

We wtorek w Olkuszu doszło do ataku nożownika w centrum handlowym. Policjanci, którzy dotarli na miejsce, ujęli tam wraz z ochroną mężczyznę z nożem. To 23-letni mieszkaniec powiatu olkuskiego. - Ten 23-latek zranił cztery osoby. Troje pracowników sklepu – mężczyznę w wieku 41 lat i dwie kobiety 21 i 36 lat, a także klientkę w wieku 61 lat - rzecznik małopolskiej policji Katarzyna Cisło.

Media natychmiast zaczęły łączyć tę sprawę z tym, co wydarzyło się w Olkuszu w poniedziałek. Wtedy doszło do ataku nożownika, który zranił 60-letniego mężczyznę. Ofiara cudem przeżyła. Początkowo służby nie potwierdzały, że zatrzymany we wtorek mężczyzna to ten sam, który zaatakował również dzień wcześniej. Teraz już wiadomo, że tak.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET