Alerty wpłyną na organizację wyborów w 2027 r.? „Wyjątkowo nietrafna retoryka”

30.09.2026 08:18

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w środę został zapytany, czy alarmy mają posłużyć późniejszemu wprowadzeniu stanu wyjątkowego lub wojennego, by nie zorganizować wyborów w 2027 r. - Wyjątkowo nietrafna retoryka. Pan Czarnek, który odmawia pomocy Ukrainie, różne rzeczy mówi, żeby jakoś się pokazać. Nieudane to jego premierowanie w cieniu. Kierujemy się tylko i wyłącznie ochroną ludzi i ich bezpieczeństwem - powiedział Gość Radia ZET.

- Alarmy związane są z tym, że mieliśmy do czynienia z wtargnięciem dronów, mieliśmy rakietę, która spadła w województwie lubelskim, co chwilę przy przejściach granicznych mamy różne wybuchy - wyjaśnił Siemoniak. Dodał, że rząd nie rozważa wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

Oglądaj

logo Tu się dzieje