Posłanka PiS szczekała w Sejmie. Były premier: Miało to przypomnieć aferę pedofilską

07.09.2026 08:33

Posłanka PiS Dominika Chorosińska zaczęła szczekać podczas wystąpienia szefa MON w Sejmie. „Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka" – napisała później na X. O sprawę był pytany były premier Mateusz Morawiecki w studiu Radia ZET. – Nie widziałem tego, słyszałem jedynie o tym. Mogę powiedzieć tyle – rozumiem, że miało to przypomnieć aferę pedofilską z Kłodzka. Ja bym nie użył takich środków wyrazu, ale to jest kolejna afera zamieciona pod dywan – powiedział. – Każdy ma prawo popełnić jakiś błąd, unieść się emocjami. Tamtej decyzji nie żałuję [pani Chorosińska ministrem kultury – red.], ponieważ była to nowa propozycja, z którą mieliśmy wówczas do czynienia – dodał polityk.

Oglądaj

logo Tu się dzieje