`

UE reaguje na skandal korupcyjny w Ukrainie

12.11.2025 23:29

Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas przekazła w środę agencji Reutera, że skandal korupcyjny w Ukrainie jest "nadzwyczaj niefortunny” i jest ważnym, by Kijów podszedł do niego bardzo poważnie. 

- Moim zdaniem to bardzo ważne, by rzeczywiście szybko się tym zajęli i podeszli do sprawy bardzo poważnie - stwierdziła Kallas w kuluarach spotkania przedstawicieli państw G7 w Kanadzie. - Działają bardzo zdecydowanie. Nie ma miejsca na korupcję, zwłaszcza teraz. To przecież dosłownie pieniądze należące do ludzi i powinny one powędrować na linię frontu - dodała.

W środę ministra energetyki Ukrainy Switłana Hrynczuk podała się do dymisji w związku z aferą korupcyjną w państwowym operatorze elektrowni jądrowych, Enerhoatomie. Premier Julia Swyrydenko poinformowała, że do dymisji podał się także minister sprawiedliwości Herman Hałuszczenko, który według opozycji był zaangażowany w bliskie relacje osobiste z Hrynczuk. Wcześniej ich dymisji zażądał prezydent Wołodymyr Zełenski. 

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły rozbudowany system korupcji w sektorze energetycznym. Według ustaleń śledczych uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów. Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W śledztwie pojawia się też nazwisko Tymura Mindicza – biznesmena i współpracownika prezydenta Zełenskiego. 

Źródło: Radio ZET/PAP

logo Tu się dzieje