Morderstwo na UW. Nieoficjalnie: tak sprawca zachowywał się po ataku
Według nieoficjalnych doniesień TVN24 sprawca zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim miał zachowywać się na komendzie policyjnej irracjonalnie. Raz miał być całkowicie poważny, by za chwilę powiedzieć, że "jest predatorem, wilkiem".
Morderstwo na UW. Jak zachowywał się sprawca po zatrzymaniu?
Według doniesień sprawcą ataku na kobietę pracującą w portierni na Uniwersytecie Warszawskim jest pochodzący z Gdyni 22-letni Polak, student trzeciego roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Jak dotąd służby podają, że mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany, wobec czego nie potrafią ustalić motywu zbrodni.
TVN24 nieoficjalnie ustaliło, że sprawca po zatrzymaniu wykazywał duże wahania nastrojów - raz był poważny, innym razem mówił, że jest "predatorem, wilkiem". 22-latek obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań w jednej z warszawskich komend, gdzie jest przesłuchiwany.
Zabójstwo kobiety na Uniwersytecie Warszawskim
W środę chwilę przed godz. 19 w pobliżu Audytorium Maximum na Kampusie Głównym Uniwersytetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie 22-latek zaatakował siekierą kobietę pracującą na portierni, która zamykała budynek. "Ma liczne rany cięte i rąbane kończyn górnych i dolnych, głowy oraz brzucha. Nie przeżyła ataku" - przekazała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SPZOZ w Warszawie.
Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni przedstawiciel Straży UW, który również został ciężko ranny. W czwartek rano Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że stan zdrowia strażnika nie zagraża jego życiu.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET