Barbara Nowacka musi przeprosić. Sąd zdecydował ws. minister edukacji

2 min. czytania
06.03.2026 17:02
Obserwuj nas na Google

Sąd Okręgowy w Warszawie zadecydował w piątek, że minister edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za słowa o kłamstwach zawartych na każdej stronie podręcznika Historia i Teraźniejszość.

Nowacka
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były zarzuty prof. Wojciecha Roszkowskiego wobec Barbary Nowackiej.
  • Dlaczego sąd nakazał Barbarze Nowackiej opublikowanie przeprosin.
  • Jak tłumaczyła swoją wypowiedź Nowacka.

Barbara Nowacka będzie musiała przeprosić. Chodzi o HiT

Sąd Okręgowy w Warszawie w piątek ogłosił wyrok w procesie, który prof. Wojciech Roszkowski, autor podręcznika do przedmiotu Historia i Teraźniejszość wytoczył przeciwko ministrze edukacji Barbarze Nowackiej. Zdaniem Roszkowskiego, Nowacka skłamała i naruszyła jego dobra osobiste, mówiąc, że na każdej stronie podręcznika do HiT-u, której jest autorem, jest kłamstwo. Zażądał od szefowej MEN przeprosin oraz roszczenia w wysokości 1 tys. zł za każdą stronę podręcznika - łącznie 512 tys. zł.

Nowacka w trakcie procesu zapewniała, że jej wypowiedź nie powinna być interpretowana dosłownie. Podkreślała, że określenie "na każdej stronie" powinno być odbierane jako "licentia poetica" (łac. swoboda poetycka).

Redakcja poleca

Sędzia Magdalena Kubczak zdecydowała, że Barbara Nowacka ma opublikować przeprosiny na kanale Platformy Obywatelskiej na Youtubie, w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku. Nowacka ma też zapłacić Roszkowskiemu 1,3 tys. zł "tytułem kosztów procesu". Z kolei Roszkowski musi zapłacić Nowackiej 10,8 tys. zł tytułem kosztów procesu. Chodzi o koszty poniesione z rozprawami itp.

Proces wytoczony przez autora podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość przeciw ministrze edukacji ruszył w lutym. Dotyczył naruszenia dóbr osobistych Roszkowskiego w wypowiedzi Nowackiej z konwencji Koalicji Obywatelskiej 12 października 2024 r.

- Oni uczyli kłamstwa. Przypomnijcie sobie, taki przedmiot wprowadzili do szkół, nowy przedmiot historia i teraźniejszość. Tam kłamstwo było na każdej stronie podręcznika. Oni tam uczyli jak kłamać i manipulować. A co my robimy? My zapewniając to bezpieczeństwo, wprowadzamy edukację obywatelską, żeby młodzi (...) nauczyli się ze sobą spierać, debatować, różnić między sobą, bo my się czasami między sobą różnimy, to jest sól demokracji - mówiła wówczas Nowacka.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET