Biejat o ślubowaniu sędziów do TK: Poza sianiem chaosu, nie widzę innego wytłumaczenia
Magdalena Biejat w programie "Trzy pytania na koniec dnia" Radia ZET mówiła między innymi o ślubowaniu sędziów do TK. - Poza sianiem chaosu, nie widzę innego wytłumaczenia - oceniła. - Sędziowie składają ślubowanie wobec prezydenta, a nie jest tak, że prezydent Karol Nawrocki ich w jakiś sposób nominuje. Nie jest w ogóle stroną, jest świadkiem w jakimś sensie. Tą stroną się próbuje uczynić - tłumaczyła Biejat.
Magdalena Biejat: To jest absurdalne
- Naprawdę, poza sianiem chaosu, nie widzę innego wytłumaczenia - wskazała Magdalena Biejat, wicemarszałek Senatu z Lewicy w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Dziś w Pałacu Prezydenckim prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie od dwóch sędziów z sześciu wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego. W co gra prezydent Karol Nawrocki, odbierając ślubowanie tylko od dwóch sędziów do TK? - To jest doskonałe pytanie, naprawdę doskonałe pytanie, na które nie umiał odpowiedzieć nawet szef Kancelarii Prezydenta - mówiła Biejat.
- Naprawdę, poza sianiem chaosu, nie widzę innego wytłumaczenia. Mamy sytuację, w której przedstawiono prezydentowi kandydatów na wszystkie wakaty w TK, jego obowiązkiem jest odebrać ślubowanie - tłumaczyła. Dodała, że “Nawrocki wybiera sobie sędziów, co jest absolutnie poza wszystkim, poza jakąkolwiek procedurą”. - Tłumaczenie, że nominowanie dwóch sędziów, bo za kadencji Nawrockiego powstały tylko dwa wakaty w TK, to odwrotność frazy, po nas choćby potop. Po prostu dwa lata temu nic co było mnie nie interesuje, Polska dwa lata temu nie istniała - oceniała Biejat.
Jej zdaniem “to jest absurdalne". - Co teraz? Uznamy, że TK liczy 11 sędziów a nie 15 i to ma być pełen skład. Na razie to co się wydarzyło, to prezydent, który obiecywał “po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”, działa według zasady “po pierwsze zrobić na złość rządowi” - zaznaczyła senatorka. Przyznała, że “to jest jakąś motywacją, tylko taką mało chwalebną, zwłaszcza jak się próbuje kreować na męża stanu”.
Biejat: Sikorski żartem o ambasadorach przesadził
- Uważam, że żart nie jest właściwy nie tylko sam temat, ale jest to nie fair wobec tych ambasadorów, którzy pośrednio niestety zostali włączeni w ten żart - wskazała Magdalena Biejat wicemarszałek Senatu z Lewicy w programie “Trzy pytania na koniec dnia”. Oceniła tak poranny żart ministra MSZ Radosława Sikorskiego, który na portalu X zamieścił wpis, że prezydent zaakceptował nominacje ambasadorskie. Wpis podchwyciły niektóre media, a okazał się potem żartem na Prima Aprilis.
- Nie uważam tego za dobry pomysł i w ogóle uważam, że - zwłaszcza czołowi politycy pełniący wysokie funkcje - powinni sobie darować Prima Aprilis. Byłoby to z korzyścią dla nas wszystkich - mówiła. - Uważam, że pan minister przesadził tutaj - oceniła. Wyjaśniała, że “z całym szacunkiem dla pana ministra. Ja rozumiem, że pan minister ma duże poczucie humoru. Niejednokrotnie to udowadniał. Uważam, że tutaj naprawdę to nie jest miejsce i przestrzeń, a na pewno nie temat”. - Ze względu na tych naszych dyplomatów to było jak kulą w płot. Chociażby ze względu na nich - podkreślała.
"Liczba imigrantów w Polsce rośnie, a liczba przestępstw spada"
W programie poruszono również temat migrantów. - 5,5-5,7% to jest odsetek imigrantów, którzy popełniają przestępstwa w skali wszystkich przestępstw. A imigrantów w całym społeczeństwie mamy między 6, a 7,5%. Co oznacza, że statystycznie mniej imigrantów niż Polaków popełnia przestępstwa - tłumaczyła Magdalena Biejat. - Jest ich więcej w populacji, mniej wśród tych, którzy popełniają przestępstwa. Po drugie, liczba imigrantów rośnie w Polsce cały czas, a liczba przestępstw spada. I Polacy czują się bezpiecznie - przekonywała.
Zaznaczyła, że nie ma społecznych obaw o zagrożenie ze strony migrantów. - Już nie pamiętam dokładnych liczb, ale badania pokazywały, że około 90% Polaków czuje się bezpiecznie w Polsce i w swojej okolicy. Więc no fakty są takie, że tak, imigranci popełniają mniej przestępstw statystycznie niż Polacy, że w ogóle generalnie rośnie liczba imigrantów w Polsce, spada liczba przestępstw - powtarzała Biejat.- Więc to jest świetna wiadomość. To znaczy, że Polska robi coś dobrze. I teraz zamiast nakręcać panikę moralną, że ci imigranci wszyscy wyciągną teraz noże i się rzucą na nasze kobiety, może warto jednak wesprzeć tych, którzy pracują nad tym, żeby zbudować jak najlepszy system integracji cudzoziemców - wskazała.
Tłumaczyła, że “to, co się dzieje w takich krajach jak Szwecja, czy w Paryżu, to jest efekt braku tej integracji, tego, że państwa te poległy na integracji cudzoziemców, na doprowadzeniu do tego, żeby się uczyli języka, żeby pracowali normalnie na rynku pracy, żeby nie tworzyły się getta”. Ale “my jesteśmy w tym momencie, kiedy możemy temu zapobiec”. - To nie jest żaden filtr lewicy, tylko uczciwe patrzenie na liczby i na sytuację - podkreśliła Biejat.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET