Bocheński w Radiu ZET: Kosiniak-Kamysz nie umiał zachować się godnie
- Gdyby wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz postąpił godnie i przyznał, że był przeciwnikiem i zmienił zdanie, że zawdzięcza zakup swoim poprzednikom, że kontynuował ten proces, to postąpiłby jak mąż stanu - powiedział Tobiasz Bocheński europoseł PiS oraz wiceprezes tej partii w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET komentując przyjęcie pierwszych F-35 w Polsce.
Tobiasz Bocheński w programie "Trzy pytania na koniec dnia"
W piątek odbyła się oficjalna ceremonia powitania samolotów F-35 w polskiej armii. Myśliwce wykonały “powitalny” lot nad polskimi miastami.
Tobiasz Bocheński ocenił, że “gdyby wicepremier Władysław Kosiniak Kamysz postąpił godnie i przyznał, że był przeciwnikiem i zmienił zdanie, że zawdzięcza zakup swoim poprzednikom, że kontynuował ten proces, to postąpiłby jak mąż stanu". - Ale się na to zdobył - dodał.
- Ten obrazek dzisiejszy, kiedy pan były wicepremier i były szef MON Mariusz Błaszczak i obecny wicepremier i szef MON podali sobie dłonie, jakże to piękny obrazek - mówił Bocheński. - Nie wiem, czy to było pojednanie, ale myśliwce są w Polsce, tylko dzięki decyzji PiS i temu, że Kosiniak tego nie odwołał, nie anulował tego kontraktu - podkreślił.
Bocheński: Zełenski z UPA to wszystko zrobił specjalnie
- Wołodymyr Zełenski doskonale wie, jaka jest wrażliwość Polska w tej sprawie Wołynia, bo mu to i tłumaczył prezydent Andrzej Duda i wiele innych osób. Akurat ostatnie lata związane z wojną ukraińsko-rosyjską pozwoliły Zęłenskiemu dość głęboko wejść do sprawy. Więc on zrobił to specjalnie. Z powodów wewnętrznych i dlatego, że uznał, że nie potrzebuje się liczyć z Polską i może to zrobić po prostu - oceniał Bocheński w Radiu ZET. Podkreślił, że “należy do osób, które mają nadzieję, że order Orła Białego zostanie prezydentowi Zełenskiemu odebrany”.
- Uważam, że doszliśmy do pewnego miejsca na osi czasu, w którym nie ma innej drogi niż pokazanie naprawdę stanowczej kontry ze strony Polski. To jest odpowiedź symboliczna na gest symboliczny - zaznaczał. Dodał, że “nazwanie tego oddziału wojskowego imieniem UPA, jest czymś absolutnie skandalicznym na wszystkich poziomach. Prawdy historycznej, szacunku do pomordowanych stu tysięcy ludzi, przecież cywilów, nie byli żołnierze, kobiety, dzieci, kobiety ciężarne”.
Bocheński podkreślił, że “jednocześnie posiadamy bardzo mocne karty”. - My jesteśmy bramą na Ukrainę. I bez naszego wsparcia Zełenski naprawdę będzie miał bardzo poważne problemy z prowadzeniem działań zbrojnych - zaznaczał wiceprezes PiS. - Przez nasze terytorium płynie cała pomoc. Rząd Donalda Tuska jest również rzecznikiem spraw ukraińskich w Europie. I nie tylko - dodał. W tej sprawie, zdaniem Bocheńskiego “premier postanowił uciec i kiwać jakby był na Orliku zamiast zająć stanowisko”. - Raz mówi tak, raz mówi inaczej. W sumie nie wiadomo, jak chce postąpić. Ukraina w ciągu ostatnich dwóch miesięcy poczyniła małe, ale postępy, jeżeli chodzi o konflikt z Rosją - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET