Braun "języczkiem u wagi" w nowym sondażu. Potrzebują go, żeby rządzić
KO przed PiS, a w Sejmie jeszcze trzy partie - wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Z badania płynie jeszcze jeden istotny wniosek - osiągnięcie większości sejmowej i utworzenie kolejnego rządu może nie być możliwe bez Konfederacji Korony Polskiej, na której czele stoi kontrowersyjny, radykalny europoseł Grzegorz Braun.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie poparcie uzyskała Koalicja Obywatelska w najnowszym sondażu.
- Dlaczego Grzegorz Braun może stać się kluczowy dla formowania przyszłego rządu.
- Które partie mają szanse przekroczyć próg wyborczy w przyszłych wyborach.
Sondaż: KO przed PiS, w Sejmie jeszcze trzy partie
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. W najnowszym sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski kierowana przez Donalda Tuska formacja może liczyć na 30,8 proc. poparcia (wzrost o 1 pkt proc. w porównaniu z badaniem z 10-13 października). Drugie PiS z wynikiem 26,7 proc. (spadek o 2,2 pkt proc.) traci do KO ok. 4 pkt proc.
Podium zamyka zaś Konfederacja, na którą głos deklaruje 11,9 proc. ankietowanych (tu jednak także spadek, o 1 pkt proc.), a do Sejmu weszliby jeszcze przedstawiciele dwóch innych partii - koalicyjnej Nowej Lewicy (6,9 proc., spadek o 0,4 pkt proc.) oraz Konfederacji Korony Polskiej pod przywództwem radykalnego europosła Grzegorza Brauna (6,4 proc., wzrost o 0,2 pkt proc.). W kiepskiej sytuacji są za to pozostali koalicjanci KO, przez których premierowi groziłaby dziś utrata większości sejmowej.
PSL z wynikiem 4,8 proc. (wzrost o 0,9 pkt proc.) dosłownie o milimetry zatrzymuje się przed progiem wyborczym. Dużo słabiej radzi sobie zaś Polska 2050 z poparciem 1,5 proc. (spadek o 0,1 pkt proc.). Pomiędzy nim plasuje się natomiast Partia Razem, na którą głos chce oddać 3,4 proc. ankietowanych (wzrost o 1 pkt proc.). Z kolei 6,6 proc. respondentów wskazuje opcję "nie wiem/trudno powiedzieć" (wzrost o 6,6 pkt proc.). Poniżej raz jeszcze całe zestawienie:
- KO - 30,8 proc.
- PiS - 26,7 proc.
- Konfederacja - 11,9 proc.
- Nowa Lewica - 6,9 proc.
- KKP Grzegorza Brauna - 6,4 proc.
- PSL - 4,8 proc.
- Razem - 3,4 proc.
- Polska 2050 - 1,5 proc.
- Niezdecydowani - 6,6 proc.
Jak w przypadku powyższych rezultatów i z uwzględnieniem progu wyborczego wyglądałby więc podział mandatów w następnej kadencji Sejmu? Poniżej zestawienie:
- KO - 189
- PiS - 161
- Konfederacja - 60
- Lewica - 26
- Konfederacja Korony Polskiej - 24
Rzut oka na te wyliczenia pozwala stwierdzić, że obecna koalicja rządząca nie może liczyć na odnowienie większości sejmowej. Wskutek braku PSL i Polski 2050 na Wiejskiej pozostaną reprezentanci KO i Lewicy, ale razem mają tylko 215 posłów - o 16 za mało do większości. Z drugiej strony potencjalny sojusz PiS-Konfederacja także nie mógłby liczyć na taką gratyfikację - ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego i Sławomira Mentzena mogą liczyć łącznie na 221 głosów.
"Braun staje się języczkiem u wagi"
Oznacza to, że może w kolejnej kadencji nie powstać rząd z pominięciem formacji Grzegorza Brauna. Gdyby KKP dołączyło się do koalicji PiS i Konfederacji, całość mogłaby liczyć na 245 mandatów i spokojną większość. Jak zauważył w rozmowie z WP prof. Robert Alberski, "z Brauna robi się języczek u wagi". Podkreślił, że zwykle "tak skrajnie radykalne, ekstremistyczne partie jak Brauna są w parlamentach izolowane". - A tu okazuje się, że bez niej ta koalicja się nie dopina. To pozostawia nas w kryzysie politycznym - przyznał ekspert.
Choć politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego zaznaczył, że do wyborów jeszcze dwa lata i "dużo może się zmienić", a i wynik PSL (tuż pod progiem) wskazuje, że nie należy kłaść "ludowców" do grobu, to na ten moment - jeśli w najbliższych wyborach powtórzyłyby się wyniki z sondażu dla WP - "najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powołanie rządu mniejszościowego przez prezydenta". Miałyby go tworzyć PiS i Konfederacja, do których "Karolowi Nawrockiemu jest zdecydowanie bliżej".
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET