Była szefowa biura Morawieckiego zatrzymana przez CBA
Na polecenie prokuratora ze śląskiego pionu PZ PK funkcjonariusze CBA zatrzymali w środę kolejne trzy osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych - poinformowała Prokuratura Krajowa. Jak ustalił Onet, chodzi o Annę Wójcik - byłą szefową biura Mateusza Morawieckiego - jej męża oraz Pawła Kleszczewskiego, właściciela agencji PR, która w czasie rządów PiS obsługiwała spółki Skarbu Państwa.
CBA zatrzymało trzy osoby. Wśród nich była szefowa biura Morawieckiego
"Na polecenie prokuratora ze śląskiego pionu PZ PK funkcjonariusze CBA zatrzymali dziś kolejne trzy osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w RARS. Prokurator przedstawi zatrzymanym zarzuty i przesłucha ich w charakterze podejrzanych. Szczegóły po zakończeniu czynności" - poinformowała w środę Prokuratura Krajowa we wpisie w mediach społecznościowych. Początkowo nie wiadomo było, kim są zatrzymane osoby.
Jak jednak ustalił Onet, chodzi o Annę Wójcik - byłą szefową biura premiera z czasów, gdy szefem rządu był Mateusz Morawieckiego - jej męża oraz Pawła Kleszczewskiego, właściciela agencji PR, która w czasie rządów PiS obsługiwała spółki Skarbu Państwa. Wójcik współpracowała również z Morawieckim wcześniej, gdy ten piastował stanowiska wicepremiera i ministra rozwoju. W latach 2018-24 zasiadała natomiast w radzie nadzorczej Orlenu.
"To ona wprowadzała 6 września 2023 roku Pawła Szopę - twórcę marki Red id Bad, któremu RARS udzielił zleceń na pół miliarda złotych - na spotkanie, jakie ten odbył tego dnia z »kimś ważnym« w »Rezydencji Parkowa« wchodzącej w skład Kancelarii Prezesa Rady Ministrów" - czytamy w Onecie. Portal podał również, że w raporcie z operacji specjalnej, którą prowadziła CBA, b. szefowa biura premiera została opisana jako osoba, która "oczekiwała działań mających na celu pomoc w wyprowadzaniu środków z RARS".
Afera w RARS. O co chodzi w śledztwie prokuratury?
Śledztwo ws. nieprawidłowości w działalności RARS śląski pion PK prowadzi od 12 kwietnia 2024 r. Wszczęto je 1 grudnia 2023 r. w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie i powierzono je do prowadzenia CBA, Mazowieckiemu Urzędowi Celno-Skarbowemu i Biuru Spraw Wewnętrznych Policji. Podstawą wszczęcia postępowania były materiały zgromadzone przez CBA i dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw złożone przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Według PK zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie, że przy wykonywaniu zadań w RARS dopuszczono się nadużyć obejmujących przepisy pozwalające Agencji na pominięcie procedur określonych ustawą Prawo zamówień publicznych.
"Powyższe nieprawidłowości dotyczyły w szczególności preferencyjnego traktowania wybranych oferentów – podmiotów, które dostarczały towary do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Podmioty te zyskiwały za zbywane do Agencji towary ceny znacznie wyższe od rzeczywistej wartości rynkowej towarów. Osoby odpowiadające za zamówienia wskazywały innym pracownikom Agencji podmioty, z którymi należy podpisać umowę na dostawy towaru niezależnie od ceny i jakości oferowanego produktu. Podmioty te często nie miały doświadczenia w działalności danego rodzaju, a w normalnych warunkach rynkowych nie miałyby szansy uzyskania kontraktów" - poinformowała PK.
Śledczy zgromadzili obszerną dokumentację z działalności RARS, przeprowadzili oględziny zawartości nośników zabezpieczonych w sprawie, poddali oględzinom ponad 30 historii rachunków bankowych i przesłuchali ponad 50 świadków. Pozyskali również raport z audytu wewnętrznego przeprowadzonego w RARS i raport z dochodzenia przeprowadzonego w Agencji przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).
"11 stycznia 2023 r. Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych reprezentowana przez ówczesnego jej prezesa Michała K. podpisała bowiem umowę z Komisją Europejską o dofinansowanie projektu dotyczącego zakupu agregatów prądotwórczych dla potrzeb Ukrainy. Raport OLAF stwierdził nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z tego grantu unijnego i wskazał, że jego szacunkowa wartość wyniosła 91 972 360,00 euro" - podała Prokuratura Krajowa.
Zarzuty m.in. dla Michała K. i Pawła S.
W listopadzie 2024 r. śledczy poinformowali o zatrzymaniu w sprawie RARS trzech kolejnych osób. Dwie z nich usłyszały zarzuty w śledztwie dotyczącym powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych w celu załatwienia spraw dotyczących działalności podmiotów zarządzanych przez Pawła S. Kolejna osoba to funkcjonariusz policji. Według śledczych przekroczył on uprawnienia, udzielając Pawłowi S. pomocy przy wypłacie z banków około 3,5 mln zł. Na wniosek prokuratora sąd aresztował jedną z zatrzymanych wówczas osób – Eryka T. Mężczyźnie zarzucił powoływanie się na wpływy w instytucji publicznej.
Do tej pory w śledztwie przedstawiono łącznie 21 zarzutów ośmiu osobom w tym b. prezesowi RARS Michałowi K., trzem innym urzędnikom Agencji, a także Pawłowi S. Zarzuty dotyczą w szczególności udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, prania brudnych pieniędzy i powoływania się na wpływy w instytucji publicznej. Obejmują też nieprawidłowości w wydatkowaniu przez Agencję nie mniej niż 340 mln zł. Trzech podejrzanych pozostaje w areszcie tymczasowym w Polsce.
We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie o kolejne 60 dni, do 28 marca areszt twórcy Red is Bad Pawłowi S., jednemu z podejrzanych ws. nieprawidłowości w RARS. W śląskim wydziale PK w Katowicach usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, współdziałania w przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących RARS oraz prania brudnych pieniędzy. Z kolei wobec zatrzymanego w Wielkiej Brytanii b. szefa RARS Michała K. toczy się w tym kraju postępowanie ekstradycyjne. W środę 22 stycznia Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku jego obrońcy o wydanie Michałowi K. listu żelaznego.
Źródło: Radio ZET/PAP/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET