Cienkowska wierzy, że prezydent podpisze tę ustawę. Krótka odpowiedź z Pałacu
Zdaniem ministry kultury Marty Cienkowskiej prezydent Karol Nawrocki nie zawetuje ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, ponieważ „bardzo dobrze zna sytuację twórców”. - Uważam, że ta ustawa jest testem z patriotyzmu - powiedziała. Z otoczenia głowy państwa płynie jednak jasny przekaz: na podpis pod ustawą nie ma żadnych szans.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie korzyści przynosi artystom nowa ustawa o zabezpieczeniu socjalnym.
- Dlaczego Pałac Prezydencki jest sceptyczny wobec podpisania ustawy.
- Co zakłada projekt ustawy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
- Które grupy zawodowe mogą być porównywane do artystów w kontekście dopłat.
Cienkowska: jestem przekonana, że prezydent podpiszę tę ustawę
W maju rząd przyjął przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Zakłada on, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu. Projekt ma włączać artystów do systemu ubezpieczeń społecznych w sposób adekwatny do ich pracy. Przepisy mają przede wszystkim charakter socjalny - ich głównym beneficjentami są artyści o najniższych i nieregularnych dochodach.
- Prezydent absolutnie nie zawetuje tej ustawy - stwierdziła Marta Cienkowska w rozmowie z TOK FM. Jej zdaniem Karol Nawrocki „bardzo dobrze zna sytuację twórców”. - Także w przestrzeni instytucji kultury, zarządzał nią, mówię o Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Ustawa jest rozwiązaniem 35-letnich zaniedbań, a poza tym jego środowisko polityczne chciało zrobić dokładnie to samo, tylko im się po prostu nie udało - dodała szefowa resortu kultury, oceniając, że w projekcie zawarte są bardzo dobre rozwiązania.
- Ustawa jest odpowiedzią na to, czego de facto ten sektor potrzebuje i realizacją pewnych zaniedbań, o których rozmawiamy przez 30 lat, od czasów rządów SLD, potem próbował to wprowadzić rząd PO-PSL, rząd PiS, a teraz w końcu my skutecznie je realizujemy. Uważam, że ta ustawa to test z patriotyzmu. Historia polskiej kultury ma wiele osób, z których jesteśmy dumni, stawiamy im teraz pomniki, a przymierały głodem. Powinniśmy solidaryzować się z osobami, które może za 5-10 lat, ze względu na to, że państwo dało im podstawowe bezpieczeństwo do tworzenia, rozsławią nasz kraj na cały świat. To jest nasze soft power - przekonywała.
Przypomniała, że twórcy nie będą otrzymywać „gotówki do ręki”. - To są automatyczne dopłaty na konto ZUS czy NFZ. Pieniądze zostają w systemie. Jeśli dopłacamy 27 miliardów rocznie na podobne świadczenia rolnikom, 280 milionów duchownym, miliardy rocznie młodym przedsiębiorcom, to tak naprawdę dokładamy kolejną grupę społeczną do systemu, który już istnieje. Co więcej, ten system jest skalibrowany idealnie pod to, by był szczelny - podsumowała ministra.
Pałac Prezydencki: nie ma żadnych szans na podpis
A co na to wszystko Pałac Prezydencki? Okazuje się, że Cienkowska w cytowanym wywiadzie wykazała się dużą dozą optymizmu, jeśli chodzi o stanowisko głowy państwa. Z otoczenia Karola Nawrockiego płynie bowiem dość jednoznaczny sygnał. - Nie ma żadnych szans na podpis. To jest właśnie poziom ich kontaktu z rzeczywistością - przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską jeden ze współpracowników prezydenta. Przekonywał on, że idea dopłacania jakiejś grupie zawodowej do składek jest z gruntu niesprawiedliwa.
- Nawet górnicy nie mieli nigdy czegoś takiego, w ich przypadku wyjątek potwierdził Trybunał Konstytucyjny. To złamanie zasady ekwiwalentności systemu składkowego. Dlaczego mamy dopłacać artystom, a nie np. spawaczom czy sprzątaczkom? - dopytywał retorycznie. Jako kolejny problem rozmówca WP podniósł kwestię powoływania specjalnej komisji, która miałaby nadawać uprawnienia artysty zawodowego, co rodziłoby obawy o arbitralność jej rozstrzygnięć i podatność na zmiany ekip rządzących.
Źródło: Radio ZET/PAP/wp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET