`

Człowiek Macierewicza z awansem generalskim. Pierwsze decyzje Nawrockiego w armii

2 min. czytania
13.08.2025 20:01
Obserwuj nas na Google

Awanse generalskie, które w dniu Wojska Polskiego miał wręczyć Karol Nawrocki, wisiały na włosku. Jak ustalił Onet, ostatecznie strona rządowa i zaplecze prezydenta dogadały się ws. kandydatów na wyższe stopnie. Portal pisze też, że jednym z oficerów, którzy dostąpią tego zaszczytu, jest były bliski współpracownik Antoniego Macierewicza. 

Nawrocki
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiega procedura awansów generalskich.
  • Dlaczego BBN opóźniło zgodę na nominacje.
  • Co skłoniło Karola Nawrockiego do wręczenia awansów mimo oporu.
  • Które nazwiska były kluczowe w konflikcie MON-BBN.

Nawrocki wręczy awanse generalskie. W tle konflikt MON-BBN

Karol Nawrocki w piątek 15 sierpnia wręczy swoje pierwsze awanse generalskie. To już tradycja, że w dniu, w którym przypada Święto Wojska Polskiego, prezydent - jako konstytucyjny zwierzchnik Sił Zbrojnych - awansuje oficerów. Tym razem sprawa wisiała jednak na włosku, ponieważ - jak ustalił Onet - długo nie było na to zgody ze strony prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Jak wygląda procedura? Listę nazwisk oficerów przeznaczonych do awansu wcześniej przygotowuje minister obrony narodowej, a następnie jest ona sprawdzana przez Departament Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN oraz przez Departament Kadr MON. Wiadomo, że na tym etapie niektórzy kandydaci mogą "wylecieć" z listy. Gdy zostaje ona zaaprobowana, trafia do Biura Odznaczeń i Nominacji w Pałacu Prezydenckim. Na koniec zatwierdzają ją prezydent i szef MON, kontrasygnatę składa też premier.

Redakcja poleca

Z informacji Onetu wynika, że nowy szef BBN, który rozpoczął urzędowanie 7 sierpnia, już zaczął zwalniać dużą część kadr. Ale niektórych pracowników musiał przywrócić na stanowisku, ponieważ nie miał kto zweryfikować generalskiej listy MON. Potem Cenckiewicz namawiał prezydenta, żeby zrezygnować z wręczania nominacji 15 sierpnia, ale na to nie zgodził się Nawrocki, który "nie chciał rozpoczynać urzędowania od ostrego sporu z rządem i MON na tle wojska". 

Oglądaj

Większość kandydatów z listy Władysława Kosiniak-Kamysza została odrzucona przez BBN. Z dwudziestu nazwisk zostało zaledwie siedem. Wśród nich są m.in:

  • gen. Maciej Klisz - dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych (awans na wyższy stopień generalski)
  • gen. bryg. Mirosław Polakow - od niedawna zastępca szefa sztabu Sojuszniczego Dowództwa Operacyjnego [SHAPE-NATO Allied Command Operations] z siedzibą w belgijskim Mons (awans na wyższy stopień generalski)
  • płk pil. Norbert Chojnacki, dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego (awans na generała)

Onet: człowiek Macierewicza ma dostać awans

Onet sugeruje, że dwa inne nazwiska z listy to element "dealu" między MON a BBN. Z jednej strony płk Mariusz Kubarek, wiceszef Centrum Operacyjnego MON, zaufany człowiek ministra Kosiniak-Kamysza. W zamian za to, prawdopodobnie jako czynnik przekonujący sceptycznego Cenckiewicza, pojawia się tutaj gen. bryg. Adam Rzeczkowski, od kilku dni dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN i prawa ręka Cenckiewicza.

Rzeczkowskiego - zdaniem Onetu - dotychczas uważano za człowieka Antoniego Macierewicza. To właśnie wtedy, gdy polityk PiS kierował resortem obrony (w latach 2015-18), Rzeczkowski awansował na stanowisko dyrektora Ośrodka Monitorowania i Analiz MON. Potem był wiceszefem sztabu ds. planowania w Dowództwie Operacyjnym RSZ, a po ataku Rosjan na Ukrainę przydzielono go do amerykańskiego stanowiska dowodzenia w bazie wojskowej w Jasionce pod Rzeszowem. 

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET