"Daj plusa na Telusa". Nowy wątek w aferze CPK, chodzi o musy owocowe
Afera CPK nabiera rozpędu, a w sprawie pojawił się nowy, zaskakujący wątek: musy owocowe z hasłami wyborczymi. Okazuje się, że firma Dawtona, której wiceprezes kupił kontrowersyjną działkę pod CPK od Ministerstwa Rolnictwa kierowanego wówczas przez Roberta Telusa (PiS), przygotowała dla polityków PiS spersonalizowaną serię tubek, np. z hasłem "Daj plusa na Telusa". Opozycja ironizuje, że to "podziękowanie" za decyzję, zaś sam Telus, zawieszony w prawach członka PiS, zapewnia, że wszystko rozliczył zgodnie z prawem i ma faktury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty pojawiły się wobec Roberta Telusa w związku z CPK
- Dlaczego spersonalizowane tubki z musem owocowym są istotne w aferze CPK
- Co odpowiedział Robert Telus na zarzuty dotyczące sprzedaży działki
- Jakie są reakcje polityków na sprzedaż działki i tubki z musem
"Daj plusa na Telusa". Nowy wątek w aferze CPK
Afera CPK rozgrzała polityczne emocje w całym kraju. Przypomnijmy, że sprawa sięga końcówki 2023 roku, czyli okresu, w którym Prawo i Sprawiedliwość było na ostatniej prostej do oddania władzy na rzecz obecnie rządzącej koalicji. Wtedy właśnie ministerstwo rolnictwa - kierowane wówczas przez Roberta Telusa z PiS - wydało zgodę na sprzedaż działki o powierzchni 160 ha wiceprezesowi prywatnej firmy Dawtona.
W sprawie pojawił się nowy wątek, który w pierwszej chwili może brzmieć ironicznie. Chodzi bowiem o spersonalizowane tubki z musem owocowym za 50 groszy za sztukę. Firma Dawtona przygotowała bowiem dla polityków PiS specjalną serię produktów - pojawiły się na nich zdjęcia kandydatów, numery list wyborczych i hasła takie jak: "Daj plusa na Telusa".
Obóz władzy komentuje. "Każdy umie sobie te kropki połączyć"
Były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski stwierdza, że "teraz wiemy, że wartość tych tubek w hurcie to dwa złote". - Sprawia to nieodparte wrażenie, jakby producent tubek chciał podziękować w ten sposób posłowi Telusowi za jakąś decyzję, na którą ma wpływ i na pewno nie ma to nic wspólnego, z tym że ta firma kupiła działkę w okolicach realizowanej inwestycji CPK. Każdy z nas potrafi sobie te kropki połączyć - mówi polityk.
- No wszystko jest tutaj przypadkiem. Przypadkiem wszystko jest robione szybko, żeby tę ziemię odrolnić i szybko ją sprzedać. A wszystko śmierdzi takim przestarzałym musem owocowym, który przeleży jeszcze dwa lata, zanim do sądu trafi w tej sprawie akt oskarżenia - ironizuje z kolei wiceminister funduszy Jacek Karnowski z Koalicji Obywatelskiej.
Telus odpowiada: "Kupiłem, zapłaciłem i wszystko rozliczyłem"
Sam Robert Telus, który został w związku z aferą CPK zawieszony w prawach członka partii PiS i otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach opublikował wpis, w którym zapewnia: "Kupiłem, zapłaciłem i wszystko rozliczyłem zgodnie z prawem. Nie mam nic do ukrycia. Rozdawałem gadżety polskiej firmy i to cały «problem»".
"Rozumiem, że niektóre media będą próbowały z tego ukręcić aferę, choć fakturę mam i przekazałem osobiście dziennikarzom, ale wiemy dobrze [...] że nie chodzi o prawdę, tylko stworzenia wrażenia, że CPK nie da się zrealizować. Otóż się da, tylko trzeba mieć wolę polityczną" - pisze Telus.
Polityk zwrócił się też do premiera. "Panie Tusk, zamiast organizować medialne prowokacje, nagonki i szukać wymówek - weźcie się do roboty i zacznijcie budować CPK, nie okrojone na 31 proc., tylko w pełnym wymiarze" - napisał w serwisie X Robert Telus.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET