"Dni Klicha w Waszyngtonie są policzone". Spór o ambasadorów trwa
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ocenił, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski "jest już pogodzony z faktem, że Bogdan Klich nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie". Jak stwierdził, "dni Klicha są już policzone". - Dobrze by było znaleźć dobrego, wspólnego kandydata - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O co chodzi w sporze dotyczącym nominacji ambasadorskich.
- Który ambasador został zawrócony do kraju,
- Czemu sprzeciwia się Nawrocki w związku z nominacjami ambasadorskimi.
Przydacz o sporze Nawrockiego z Sikorskim. "Jest on już pogodzony z tym faktem"
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w środę na briefingu prasowym przed wejściem na spotkanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych mówił m.in. o kwestii sporu między prezydentem Karolem Nawrockim i resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich.
- Wszyscy wiemy, że kluczową jest tutaj obsada placówki w Waszyngtonie. Jak wiedzieliśmy z pisma ministra Sikorskiego, jest on już pogodzony z faktem, że pan Klich nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie, wycofuje się z tej propozycji. To dobrze, że się wycofuje - powiedział prezydencki minister.
"Dni pana Klicha są już policzone"
Jak zaznaczył, "dni pana Klicha są już policzone w Waszyngtonie". - Dobrze by było, gdyby jednak, po pierwsze, znaleźć dobrego, wspólnego kandydata, a po drugie, znaleźć też, usłyszeć uzasadnienie ze strony MSZ, dlaczego dobrzy ambasadorowie, także i Marek Magierowski, zostali bez słowa merytorycznego uzasadnienia zawróceni do kraju - podkreślił Przydacz.
Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz chargé d’affaires we Włoszech, Ryszarda Schnepfa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET