Dogrywka w Polsce 2050. W poniedziałek poznamy następczynię Szymona Hołowni

2 min. czytania
12.01.2026 06:31
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek odbędzie się II tura wyborów na następcę Szymona Hołowni w Polsce 2050. O stanowisko ubiegają się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Hennig-Kloska Pełczyńska-Nałęcz
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wyniki osiągnęły kandydatki w I turze wyborów na lidera Polski 2050.
  • Jakie priorytety dla rozwoju partii przedstawiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
  • Którzy kandydaci zadeklarowali poparcie dla Pauliny Hennig-Kloski w II turze.

Wybory w Polsce 2050. Wyniki I tury

Członkowie Polski 2050 wybierają nowego lidera ugrupowania.  W sobotnim głosowaniu w ramach I tury Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz poparło 277 członków partii. Paulina Hennig-Kloska otrzymała z kolei 131 głosów. Wyniki II tury zostaną ogłoszone w poniedziałek po południu.

Odbudowa partii, która ma wrócić do gry - taką wizję rozwoju Polski 2050 zaprezentowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W sobotę wieczorem ministra podziękowała w mediach społecznościowych innym kandydatom.

"Cieszy mnie, że tak wielu z Was chce iść drogą wizji i odwagi - zjednoczeni nie wokół sporów, lecz wokół spraw. Wokół idei sprawiedliwego, równego rozwoju całej Polski, nie tylko metropolii. Wokół innowacyjności i silnego biznesu, który szanuje zwykłych ludzi i konsumentów. Wokół państwa uczciwego, przejrzystego i działającego w interesie zwykłych obywateli” - napisała. Podała, że wierzy w partię, która walczy o te postulaty. Zgodnie z jej deklaracją w razie wygranej chce przekonywać wyborców do swojej wizji.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pięcioro jej członków. Uprawnionych do głosowania było ponad 800 delegatów, a oddano 656 głosów.

Polska 2050 przed kluczowym wyborem

Ministra klimatu i środowiska zaprosiła w sobotę do współpracy troje kandydatów, których pokonała w pierwszej turze: Joannę Muchę, Ryszarda Petru i Rafała Kasprzyka. Pogratulowała również Pełczyńskiej-Nałęcz, z którą spotka się w drugiej turze wyborów. - Kasiu, bardzo dobry wynik, ale drugiej tury nie oddam bez walki - powiedziała.

Hennig-Kloska w niedzielę w Gnieźnie przekonywała, że jej partia musi pozostać realną alternatywą na scenie politycznej. Jak stwierdziła, od wyniku wyborczego w 2027 roku zależeć będzie, czy "rząd demokratyczny będzie mógł kontynuować swoje działania”, a od mobilizacji ich elektoratu - to, czy "do głosu w Polsce dojdą siły o brunatnym odcieniu, często posługujące się językiem wartości (Władmira) Putina lub dążące do osłabienia Unii Europejskiej i relacji z USA”.

Jej zdaniem wyniki pierwszej tury jednoznacznie pokazały, że Polska 2050 jest Polsce potrzebna, a jednocześnie sama potrzebuje zmian. Polityczka oceniła, że istotnym zadaniem stojącym przed partią jest ograniczenie wewnętrznej polaryzacji, a kluczowym pytaniem - jak odbudować zaufanie społeczne z czasu wyborów w 2023 roku.

Ryszard Petru zadeklarował w sobotę po ogłoszeniu wyników głosowania, że w II turze odda swój głos na Hennig-Kloskę. W niedzielę taką samą decyzję ogłosił na jednym z portali społecznościowych Rafał Kasprzyk. Joanna Mucha zadeklarowała z kolei, że chce porozmawiać z obiema kandydatkami.

17 stycznia odbędzie się Rada Krajowa partii, która wybierze czterech członków zarządu Polski 2050.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET