`

Donald Trump ostrzega Rosję. "Sankcje na wielką skalę”

3 min. czytania
07.03.2025 17:03
Obserwuj nas na Google

"Poważnie rozważam wprowadzenie sankcji przeciwko Rosji na wielką skalę" - napisał w piątek Donald Trump. Wezwał też Rosję i Ukrainę do "przyjścia do stołu, zanim będzie za późno". 

Donlad Trump
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News
  • Donald Trump napisał, że "poważnie rozważa wprowadzenie sankcji przeciwko Rosji na wielką skalę"
  • Wezwał też Ukrainę i Rosję do "przyjścia do stołu już teraz, zanim będzie za późno"
  • Deklaracja Trumpa padła po zmasowanym ataku Rosji na strukturę energetyczną Ukrainy

Donald Trump grozi Rosji "sankcjami na wielką skalę"

W nocy z czwartku na piątek Rosja przypuściła zmasowany atak z zastosowaniem rakiet i dronów na obiekty infrastruktury energetycznej i gazowej Ukrainy. Doniesienia przekazał minister energetyki tego kraju Herman Hałuszczenko. Zareagował na to prezydent USA Donald Trump.

"Biorąc pod uwagę fakt, że Rosja obecnie absolutnie «tłucze» Ukrainę na polu bitwy, poważnie rozważam wprowadzenie na wielką skalę sankcji bankowych, sankcji i ceł na Rosję, dopóki nie zostanie osiągnięte zawieszenie broni i ostateczne porozumienie pokojowe" - napisał amerykański prezydent w mediach społecznościowych. "Do Rosji i Ukrainy, przyjdźcie do stołu już teraz, zanim będzie za późno" - dodał. 

Trump już wcześniej mówił o sankcjach

To nie pierwszy raz, gdy prezydent Donald Trump groził wprowadzeniem sankcji i ceł na Rosję. Jeszcze w styczniu twierdził, że w ten sposób może zmusić Władimira Putina do negocjacji. Zaprzestał jednak po rozmowie telefonicznej z rosyjskim autokratą. 

Jeszcze w czwartek specjalny wysłannik ds. Ukrainy i Rosji Keith Kellogg mówił, że celem USA jest doprowadzenie do "resetu" w stosunkach z Rosją, choć twierdził, że Waszyngton może zwiększyć poziom egzekwowania restrykcji, by wywrzeć nacisk na Rosję w negocjacjach. Ocenił poziom ostrości obecnych sankcji na 7 w 10-stopniowej skali, lecz poziom ich egzekwowania na 3.

Sankcje na Rosję za administracji Bidena

Tymczasem minister finansów Scott Bessent podczas czwartkowego wystąpienia w Economic Club of New York mówił, że USA są gotowe do pójścia "na całość", jeśli chodzi o sankcje. Stwierdził, że sankcje nałożone przez administrację Bidena - zwłaszcza w sektorze energetycznym - były "rażąco słabe". Jednocześnie zgodził się ze stwierdzeniem, że nadmierne używanie sankcji uderza w pozycję dolara.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że administracja Joe Bidena już na początku inwazji na Ukrainę wprowadziła sankcje bankowe przeciwko Rosji. Te objęły dziesiątki banków - w tym największe. Poprzednik Trumpa wprowadził też embargo na import wielu importowanych rosyjskich towarów, w tym metale, ropę i gaz, diamenty czy uran. W rezultacie wartość rosyjskiego importu do USA spadła z 30 mld dol. przed inwazją do 3 mld w obecnym roku.

Zełenski wzywa do rozejmu "w powietrzu i na morzu"

Po piątkowym ataku ze strony Rosji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do rozejmu w powietrzu i na morzu. "Pierwszym krokiem w kierunku rzeczywistego pokoju musi być zmuszenie jedynego źródła tej wojny, czyli Rosji, do zaprzestania takich ataków na życie. Obowiązywanie takiego porozumienia jest możliwe do skontrolowania. Cisza na niebie – zakaz użycia rakiet, dronów dalekiego zasięgu i bomb lotniczych. A także cisza na morzu – realna gwarancja swobodnej żeglugi" - napisał. 

"Minionej nocy rosyjska armia przeprowadziła kolejny zmasowany atak na naszą infrastrukturę energetyczną. [...] Rosjanie użyli w sumie niemal 70 rakiet – manewrujących i balistycznych – oraz prawie dwustu dronów uderzeniowych. Wszystko to było wymierzone w infrastrukturę zapewniającą normalne życie" - przekazał ukraiński prezydent.

Zapewnił też, że Ukraina jest gotowa przejść drogę do pokoju i od pierwszej sekundy tej wojny dąży do jego osiągnięcia. "Celem jest zmuszenie Rosji do zatrzymania wojny" - wyjaśnił.

Źródło: Radio ZET/X/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET