Duda komentuje aferę wokół Netanjahu i MTK. "Jedno musimy sobie jasno powiedzieć"
Andrzej Duda uzasadnił wystąpienie do rządu o umożliwienie bezpiecznego udziału premiera Izraela Binjamina Netanjahu w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz tym, że "Polska jest strażnikiem pamięci o Holokauście".
- Andrzej Duda skomentował dla "The Jerusalem Post" sprawę wokół zagwarantowania bezpieczeństwa w Polsce Binjaminowi Netanjahu
- Wpuszczenie premiera Izraela do Polski i niearesztowanie go byłoby sprzeczne z decyzją Międzynarodowego Trybunału Karnego
- - Żadnemu Żydowi na świecie nie można odmówić możliwości przybycia do Auschwitz w tym dniu i złożenia hołdu ofiarom - orzekł prezydent Duda
Netanjahu nie zostałby aresztowany w Polsce. Burza po zlekceważeniu decyzji MTK
Andrzej Duda zwrócił się do rządu o zapewnienie możliwości udziału w obchodach Binjamina Netanjahu, gdyby ten wyraził taką wolę. W uchwale z 10 stycznia Rada Ministrów zadeklarowała, że zapewni wolny i bezpieczny udział najwyższym przedstawicielom Izraela. Netanjahu podlega jednak nakazowi aresztowania, o którym zdecydował Międzynarodowy Trybunał Karny w związku z oskarżeniem o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.
Decyzja rządu i niezwykły kompromis na linii premier-prezydent wywołały zdziwienie i oburzenie wielu polityków, a także sympatyków niemal każdej opcji politycznej. Andrzej Duda tłumaczył swoją decyzję w wywiadzie, który w piątek opublikowało pismo "The Jerusalem Post".
Andrzej Duda tłumaczy swoją decyzję. "Polska jest strażnikiem pamięci"
- Żadnemu Żydowi na świecie nie można odmówić możliwości przybycia do Auschwitz w tym dniu i złożenia hołdu ofiarom. My w Polsce musimy przyjąć każdego, kto chce tu przyjechać, zapewnić mu bezpieczeństwo i pozwolić mu swobodnie czcić pamięć tych, którzy zostali zamordowani, i modlić się za nich - powiedział prezydent. - Nie ma wątpliwości, że spadkobiercą pamięci o Holokauście jest Izrael, państwo żydowskie, a Polska jest tej pamięci strażnikiem - orzekł.
Duda nie zgodził się z opinią, że skoro Polska zagwarantowała bezpieczną wizytę Netanjahu, to również Władimir Putin powinien otrzymać gwarancję nietykalności. - Takie stwierdzenia są całkowicie błędne i nie na miejscu. [...] To na rozkaz Putina doszło do absolutnie nieuzasadnionej inwazji na niepodległe i suwerenne państwo, Ukrainę - powiedział.
- Jedno musimy sobie jasno powiedzieć: to nie premier Izraela Binjamin Netanjahu zainicjował atak na Palestyńczyków w Strefie Gazy. To byli ludzie Hamasu, którzy ze Strefy Gazy zaatakowali niespodziewanie pokojową ludność kibuców i miast w Izraelu. Nie ma więc porównania między tymi dwiema sytuacjami i tymi dwoma liderami - ocenił polski przywódca.
Źródło: Radio ZET/"The Jerusalem Post"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET