`

Ekstradycja Ziobry? Ekspert podaje trzy przesłanki. „Musi mieć polityczne gwarancje od Trumpa”

4 min. czytania
13.05.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

Zbigniew Ziobro ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości w USA, a polski rząd zapowiada wniosek o jego ekstradycję. - Procedura może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat - zapowiada w rozmowie z RadioZET.pl prawnik prof. Piotr Milik i kreśli możliwe scenariusze dotyczące przyszłości polityka PiS.

Zbigniew Ziobro
fot. STACH ANTKOWIAK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prokuratura czeka z wnioskiem o ekstradycję Ziobry.
  • Jak przebiega proces ekstradycji z USA do Polski.
  • Co zarzuca się Zbigniewowi Ziobrze.

Zbigniew Ziobro w USA

- Prokuratura chce zaczekać, aż zostanie rozpatrzone zażalenie na tymczasowe aresztowanie polityka PiS, a sąd wyznaczył posiedzenie w tej sprawie na wrzesień tego roku. Wtedy postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Ziobry stanie się prawomocne - wyjaśnia w rozmowie z RadioZET.pl prawnik, prof. Piotr Milik. - Można by już teraz wystąpić z wnioskiem o ekstradycję, ale strona amerykańska może zażyczyć sobie uzupełnienia albo stwierdzić, że wniosek jest bezpodstawny, bo postanowienie aresztowe jest nieprawomocne - dodaje.

Obrońca Ziobry mec. Bartosz Lewandowski także wskazuje, że rozpoznanie tego wniosku ma nastąpić dopiero we wrześniu. „Wtedy Sąd Okręgowy w Warszawie (…) ma rozpoznać zażalenia trzech obrońców na postanowienie Sądu Rejonowego i tylko wtedy, gdy Sąd utrzyma to orzeczenie w mocy” - napisał na portalu X Lewandowski.

Jak wygląda proces wniosku o ekstradycję? Prawnik wyjaśnia

Jak wyjaśnia prof. Milik, polskie Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje cały wniosek ekstradycyjny, który następnie zostaje skierowany do Amerykanów. - Dokument ten jest przekazywany szefowi amerykańskiej dyplomacji, sekretarzowi stanu Marco Rubio. Następnie Departament Stanu przekazuje te papiery do Departamentu Sprawiedliwości, który decyduje, czy wniosek trafi do Sądu Federalnego - tłumaczy prawnik w rozmowie z RadioZET.pl.

Redakcja poleca

- Sędzia federalny bada, czy jest podstawa do wydania ministra Ziobry Polsce, w tym, czy jest prawomocny nakaz jego aresztowania. Załóżmy, że we wrześniu będzie, to następnie sąd amerykański decyduje, czy minister Ziobro podlega ekstradycji w związku z tym, że popełnił przestępstwa pospolite, czy może polskie władze ścigają go z powodów politycznych. Jeżeli osoba ścigana jest z powodów politycznych, wówczas ekstradycja nie zostanie zrealizowana - kontynuuje ekspert.

Sąd bada te przesłanki i podejmuje decyzję, czy ekstradycja jest dopuszczalna. Jeżeli amerykański sędzia federalny wyda zgodę na ekstradycję, to następnie swoją decyzję przedstawia sekretarzowi stanu Marco Rubio. - I to do niego należy ostateczna decyzja - podkreśla prawnik, zaznaczając, że decyzja sądu amerykańskiego nie przesądza o winie bądź niewinności Zbigniewa Ziobry, tylko o dopuszczalności jego ekstradycji.

„Procedura może trwać nawet kilka lat”

Jednak większość spraw ekstradycyjnych ciągnie się miesiącami bądź latami. - Wszystko zależy m.in. od tego, czy sąd amerykański uzna nasz wniosek za kompletny, czy będzie chciał uzupełnienia. Dlatego mówi się, że od kilku miesięcy do nawet kilku lat może trwać ta procedura - wyjaśnia prawnik.

Według ustaleń „Gazety Wyborczej” na pobyt Zbigniewa Ziobry w USA zezwolił sam prezydent Donald Trump. - Jeżeli prezydent Stanów Zjednoczonych osobiście podejmuje decyzję o przyznaniu wizy wjazdowej na terytorium USA ministrowi Ziobrze, to podejrzewam, że musi on mieć jakieś polityczne gwarancje od Trumpa, że nie zostanie wydany Polsce - mówi prof. Milik. - Dopóki więc Donald Trump rządzi, a będzie rządził jeszcze przez dwa lata, i nie zmieni zdania (a z tym bywa u niego różnie) odnośnie do pobytu Ziobry na terytorium Stanów Zjednoczonych, to polityk PiS może czuć się w USA bezpiecznie - dodaje.

Jak zaznacza ekspert, w przypadku takiego scenariusza polskie władze mogą ubiegać się o ponowne rozpatrzenie wniosku o ekstradycję Ziobry po zmianie władzy w USA. - Gdyby okazało się, że następny prezydent będzie z obozu Demokratów, to być może łaskawym okiem spojrzy na nasz kolejny wniosek ekstradycyjny - przypuszcza prof. Milik.

Co zarzuca się Ziobrze?

Były minister sprawiedliwości w  niedzielę poinformował, że jest w Stanach Zjednoczonych, tłumacząc się, że nie uciekł z Polski, tylko posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Najprawdopodobniej jest to tzw. paszport genewski, który umożliwił Ziobrze podróż do USA. Na dodatek  Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym z USA, co wzbudziło spekulacje na temat tego, że Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych na podstawie wizy dziennikarskiej. Szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek potwierdził te doniesienia.

Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił, że Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych. Jednocześnie ocenił, że ewentualna procedura ekstradycyjna z USA może być procesem „nie tylko wielomiesięcznym, ale wieloletnim”. Dzień wcześniej minister sprawiedliwości powiedział, że jeżeli Zbigniew Ziobro faktycznie przebywa w USA, w poniedziałek wraz z prokuratorem krajowym wystąpią o jego ekstradycję.

Dopytywany o tę kwestię, prok. Nowak poinformował, że wniosek o rozpoczęcie procesu ekstradycyjnego zostanie wydany „niezwłocznie po spełnieniu wszystkich formalnych przesłanek”, jakie nakłada na Polskę dwustronna umowa z USA. Prokuratura chce postawić Ziobrze 26 zarzutów w związku ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, z czego najcięższy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. W poniedziałek PK poinformowała, że  od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej.

Wśród osób wezwanych przez prokuraturę jest prezes i redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz. Prokuratura chce wyjaśnić, dlaczego poszukiwany Zbigniew Ziobro stał się korespondentem tej stacji i czy ma związek z przestępstwem poplecznictwa.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET