`

Ewakuacja Polaków z Iranu i Izraela. MSZ zabrało głos. "Konwój przeszedł przejście graniczne"

3 min. czytania
19.06.2025 14:00
Obserwuj nas na Google

W czwartek po godz. 6 do Polski przyleciała samolotem rejsowym grupa osób, które opuściły Teheran - poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Grupa 13 polskich obywateli opuszczająca Iran nad ranem wyleciała z Baku w Azerbejdżanie. Wiadomo też, że jeszcze tego samego dnia po południu do kraju przylecą nasi rodacy przebywający wcześniej w Izraelu. 

MSZ
fot. Rzecznik MSZ Paweł Wroński, PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sytuacja Polaków w Iranie i Izraelu, którym MSZ pomaga wrócić do kraju.
  • Ilu naszych obywateli udało się ewakuować z obydwu państw.
  • Czy ministerstwo planuje kolejne ewakuacje.

Ewakuacja Polaków z Iranu i Izraela. MSZ komentuje

W środę na konferencji prasowej wiceszefowa MSZ Henryka Mościcka-Dendys informowała, że w związku z konfliktem izraelsko-irańskim pierwsza grupa Polaków ewakuowanych z Izraela wylądowała tego dnia rano w Warszawie. Z Izraela w konwoju lądowym dotarli oni do Egiptu, a stamtąd samolotem do kraju. Na pokładzie samolotu, który wylądował w Warszawie przyleciały 154 osoby, z czego 130 obywateli polskich. Pozostałe osoby to obywatele Niemiec, Austrii, Francji i Ukrainy.

Wówczas wiceministra mówiła także, że trwa powrót do kraju pracowników polskiej ambasady w Teheranie oraz grupy polskich obywateli przebywających w Iranie. Jak mówiła, wyruszyli oni z Teheranu drogą lądową i kierowali się w stronę granicy z Azerbejdżanem. - Zakładamy, że powinni zdążyć na samolot, który wylatuje z Baku o godz. 3 nad ranem. To jest kursowy samolot. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to grupa 13 osób wsiądzie do tego samolotu - powiedziała.

Redakcja poleca

W czwartek rano MSZ na platformie X potwierdziło, że "po godz. 6 do Polski przyleciała samolotem rejsowym grupa osób, które opuściły Teheran". "Ostatecznie z 14 osób, które przekroczyły granicę Iranu z Azerbejdżanem, 13 odleciało do Polski, a jedna zdecydowała się pozostać w Baku" - przekazano.

Tymczasem jeszcze w czwartek do kraju ma powrócić kolejna grupa osób wyjeżdżających z Izraela, tym razem przez Jordanię. Jak przekazał reporter Radia ZET Michał Dzienyński, rządowy samolot wojskowy czeka już w stolicy Jordanii, Ammanie. Konwój autokarów z 65 Polakami także jest już w Jordanii. Ewakuowani powinni dotrzeć do kraju jeszcze w czwartek i wylądować ok. godz. 17 na lotnisku Chopina w Warszawie. W piątek ma natomiast zapaść decyzja, czy będzie organizowana kolejna ewakuacja.

Oficjalnie informację tę potwierdził, także w czwartek, rzecznik MSZ. - Przed chwilą otrzymałem informację, że w Ammanie wylądował nasz samolot wojskowy. Konwój z 65 Polakami przeszedł przejście graniczne. Nie wiemy, o której godzinie samolot wystartuje. Lądowanie odbędzie się w Warszawie na lotnisku wojskowym - przekazał Paweł Wroński, dodając, że rzeczywiście "powrót tej grupy Polaków spodziewany jest najprawdopodobniej od godz. 17". 

- Ewakuacja z Teheranu została zakończona. Pozostała tam już malutka grupka kilku obywateli polskich, którzy nie sygnalizują chęci wyjazdu - przekazał Wroński, zaznaczając, że w piątek odbędzie się kolejne posiedzenie zespołu w MSZ, które oceni obecny stan ewakuacji oraz wskaże rekomendacje na przyszłość, po którym również spodziewany jest briefing dla dziennikarzy.
- Jeśli ocenimy, że potrzebny będzie jeszcze kolejny lot, to będzie on organizowany, jeśli nie, to nie. Część naszych obywateli opuszcza Izrael drogą kołową, są przejścia otwarte z Egiptem i są przejścia otwarte również z Jordanią, można dojechać do Ammanu - przyznał. Natomiast - jak sprecyzował - "jeśli chodzi o obecny konwój zmierzający do Ammanu, to są tam osoby chore, po operacjach i wymagające stałej opieki". - Dlatego chcemy zorganizować ten transport możliwie płynnie, żeby nasi obywatele nie utknęli na lotnisku i nie musieli czekać - podkreślił rzecznik resortu. 

Konflikt na linii Iran-Izrael

Władze Izraela rozpoczęły 13 czerwca nad ranem zmasowane ataki na Iran, twierdząc, że ich celem są obiekty nuklearne i wojskowe. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że Teheran ma wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, by zbudować dziewięć bomb atomowych. Iran nazwał atak "deklaracją wojny" i odpowiedział nalotami z użyciem rakiet balistycznych na Izrael, w których do środy zginęły 24 osoby.

Władze w Teheranie powiadomiły o śmierci co najmniej 224 osób. Obie strony zapowiadają kolejne uderzenia. Światowi przywódcy wzywają do deeskalacji i powrotu Iranu do negocjacji w kwestii programu jądrowego tego państwa.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET