Fałszywy alarm w mieszkaniu rodzinnym prezydenta. Tusk reaguje. „Paskudna prowokacja”

2 min. czytania
24.05.2026 08:46
Obserwuj nas na Google

W niedzielę rano odbyła się odprawa z udziałem premiera ws. fałszywego zgłoszenia do mieszkania rodziny prezydenta. Donald Tusk spotkał się z ministrami w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie. To bezpośrednia reakcja na fałszywy alarm, po którym służby siłowo weszły do mieszkania należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

Tusk
fot. Kancelaria Premiera

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Donald Tusk ocenia fałszywe alarmy w mieszkaniach publicznych osobistości.
  • Dlaczego fałszywe alarmy są uważane za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
  • Jakie działania postuluje Donald Tusk w odpowiedzi na zagrożenie.

Donald Tusk reaguje na fałszywy alarm w mieszkaniu rodzinnym Karola Nawrockiego 

- Wszyscy wiemy, dlaczego się dzisiaj spotykamy. Mamy do czynienia z kilkoma bardzo spektakularnymi prowokacjami, polegającymi na zgłoszeniach do straży pożarnej czy policji. To wszystko sprawia fatalne wrażenie, już nie mówiąc o tym, że mamy do czynienia z przestępstwem i narastającym poczuciem zagrożenia - mówił podczas niedzielnej odprawy Donald Tusk 

W sobotę wieczorem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym prezydenta Nawrockiego. Służby ostatecznie zdecydowały się na siłowe wejście do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych, alarm okazał się fałszywy. 

- Chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że wszystkie służby powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, aby dokonać identyfikacji osób, które się tym zajmują i jak najszybciej doprowadzić do ich zatrzymania. Szczególnie ostatnie zdarzenie jest dotkliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Ta prowokacja ma wyjątkowo paskudny charakter. Jest to uderzenie nie tylko w rodzinę prezydenta, ale także w poczucie bezpieczeństwa państwa - dodał.

Redakcja poleca

Premier odniósł się do teorii spiskowych

W ostatnich dniach fałszywe alarmy dotyczyły również m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego czy redaktora naczelnego TV Republika. - Drugi powód, dla którego trzeba szybko działać, to narastająca fala spekulacji czysto politycznych i spiskowych. Jedna głupsza od drugiej, ale niestety są one bardzo nośne - wyjaśnił Tusk.

- Otrzymuję codziennie informacje o fałszywych zgłoszeniach od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, o podłożonych bombach w szpitalach czy elektrowniach. To jest plaga. Priorytetem musi być zatrzymanie osób odpowiedzialnych za to działanie - podsumował.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET