Funkcjonariusze SOP-u przebadani wariografem. Chodzi o spotkanie Hołowni z politykami PiS-u
Jak ustalił dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa dobrowolnie poddali się badaniu wariografem. W ten sposób chcą odsunąć od siebie podejrzenia ws. przecieku informacji o tajnym spotkaniu marszałka Sejmu Szymona Hołowni z politykami PiS.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego funkcjonariusze SOP-u poddali się badaniu wariografem.
- Kto sugerował, że SOP-owcy mogą mieć coś wspólnego z wyciekiem informacji o spotkaniu Hołowni z politykami PiS-u.
- Jak na doniesienia zareagował Jacek Dobrzyński.
Funkcjonariusze SOP-u poddali się badaniu wariografem
Jak ustalili autorzy podkastu "W związku ze śledztwem" Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z Newsweeka, na początku lipca marszałek Sejmu Szymon Hołownia spotkał się w prywatnym mieszkaniu posła PiS Adama Bielana z politykami Prawa i Sprawiedliwości, w tym z liderem ugrupowania Jarosławem Kaczyńskim.
Po wycieku informacji o spotkaniu oraz sugestiach ze strony Bielana, że przekazali je dziennikarzom funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, SOP-owcy sami poddali się badaniu wariografem, aby odsunąć od siebie podejrzenia w tej sprawie - informuje nasz dziennikarz Mariusz Gierszewski. Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacek Dobrzyński powiedział Radiu ZET o 100-procentowym zaufaniu do funkcjonariuszy ochraniających marszałka Sejmu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET