Kaczyński zaapelował do Kosiniaka-Kamysza. W tle spotkanie z Trumpem

3 min. czytania
07.10.2026 22:05
Obserwuj nas na Google

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wystosował apel do wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Chodzi o informację na temat jego rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, „żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie”. Kaczyński wyraził także poparcie dla Adama Bielana. To on miał pomagać w organizacji spotkania.

Jarosław Kaczyński
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie informacje Kaczyński chce uzyskać od Kosiniaka-Kamysza.
  • Dlaczego Kaczyński popiera działania Adama Bielana.
  • Co było treścią spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem.
  • Dlaczego nie sporządzono notatki z rozmowy z prezydentem USA.

Jarosław Kaczyński chce informacji od szefa MON

Jarosław Kaczyński wystosował apel do wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie informacji o jego rozmowie z prezydentem USA, by „publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie”. W ubiegłym tygodniu europoseł PiS Adam Bielan poinformował a X, że w marcu pomógł wicepremierowi zorganizować spotkanie z kimś „dużo ważniejszym” od sekretarza wojny Pete'a Hegsetha. W czwartek Kosiniak-Kamysz potwierdził, że spotkał się z Donaldem Trumpem.

Na konferencji prasowej w środę do spotkania szefa MON Kaczyński wyraził wsparcie dla Adama Bielana. Ocenił, że „zrobił coś dobrego i to dla polityka po drugiej stronie”. Obecnie ma się mierzyć z atakami, lub wręcz, jak prezes PiS napisał na X - jest oskarżany o zdradę i grozi się mu prokuraturą. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego rozmowa z Trumpem doprowadziła, że „coś się ruszyło” w sprawie ewentualnej stałej bazy amerykańskich wojsk w Polsce. - W tle jest twierdzenie, że Kosiniak-Kamysz był szantażowany w sprawie zmiany rządu w Polsce. Chciałem zaapelować do pana Kosiniaka-Kamysza, żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie - powiedział Kaczyński.

Premier Donald Tusk, którego Kosiniak-Kamysz poinformował o rozmowie stwierdził, że rozmowa była „zbyt ciekawa, żeby o niej publicznie mówić”. - Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej - powiedział w poniedziałek Tusk. W mediach pojawiały się sugestie nieoficjalne, w których wskazywano, że Trump miał przekonywać szefa MON do zerwania koalicji rządzącej w Polsce i dołączenia do prawicy.

Redakcja poleca

Spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

Spotkanie szefa MON i amerykańskiego prezydenta odbyło się w marcu przy okazji uroczystości nadania Medalu Honoru żołnierzowi Michaelowi Ollisowi, który zginął podczas misji w Afganistanie, gdy ratował polskiego oficera Karola Cierpicę. W poniedziałek szef MSZ i wicepremier Radosław Sikorski odniósł się do tej informacji. Przekazał, że  „z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę”. Taka nie miała dotrzeć do Sikorskiego. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” - zapytał na portalu X wicepremier.

„Uczciwa odpowiedź na to pytanie zadałaby kłam całej prorządowej (ale czy tylko prorządowej?) propagandzie” - napisał także na X prezes PiS. W poniedziałek Kosiniak-Kamysz został zapytany o to, czy poinformował o spotkaniu Sikorskiego oraz o to, dlaczego nie została sporządzona notatka do MSZ. Wicepremier odpowiedział, że to było nieformalne spotkanie. - Poinformowałem prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające - przekazał szef MON. Na poniedziałkowym briefingu prasowym w Ciechanowie został też zapytany o temat rozmowy z Trumpem. Odparł, że spotkanie dotyczyło przede wszystkim podziękowania prezydentowi USA za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET