Kolejna afera z działkami KOWR. Decyzje podejmowali działacze PiS

3 min. czytania
07.11.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Polityk PiS kupił od KOWR działkę rolną za 250 tys. zł, po roku sprzedał jako inwestycyjną za 1,7 mln. Kluczowe w tej sprawie decyzje podejmowali działacze PiS. CBA nie dopatrzyło się nieprawidłowości. - Takich działek mogło być więcej - mówi Henryk Smolarz, dyrektor KOWR. W podcaście "Podejrzani Politycy" odpowiada też na pytania związane z aferą wokół CPK

Henryk Smolarz, dyrektor KOWR i poseł PSL
fot. Radio ZET.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zakupu i sprzedaży działki na Podkarpaciu.
  • Które osoby z PiS zaangażowane były w transakcję działki w Nienadowej.
  • Dlaczego CBA nie widziało problemu w transakcji działki.
  • Co Henryk Smolarz mówi o aferze wokół tej działki i w sprawie CPK.

Sprawa ze sprzedażą działki dotyczy województwa podkarpackiego. A konkretnie miejscowości Nienadowa w powiecie przemyskim.

- Tam zastępca dyrektora oddziału KOWR, polityk  Prawa i Sprawiedliwości (chodzi o Mariusza Króla - przyp. red.), radny sejmiku województwa podkarpackiego, kupuje od osoby fizycznej działkę rolną. Nie jest rolnikiem, więc do zakupu potrzebuje zgody KOWR-u. Taki przepis w 2016 roku wprowadził PiS. Za pół hektara płaci 256 tysięcy złotych. Kto mu daje zgodę? Dyrektor główny KOWR, jego kolega i jednocześnie przewodniczący sejmiku (Jerzy Borcz – przyp. red.). Mija rok i bodajże dwa miesiące i radny postanawia sprzedać działkę. Robi to za kwotę 1,7 mln zł - mówi w podcaście "Podejrzani Politycy" Henryk Smolar, szef KOWR i poseł PSL.

Kluczowe dokumenty podpisali politycy PiS, CBA nie widziało problemu

Do zakupu doszło w 2020 roku, do sprzedaży - w 2021. Jak dodaje Smolarz, do sprzedaży działki także potrzebna była zgoda KOWR. Tym razem udzieliła jej centrala ośrodka kierowana wówczas przez Waldemara Humięckiego, innego działacza PiS. W tzw. międzyczasie wydano warunki zabudowy, a radny Król sprzedał nieruchomość sieci marketów. Dziś na działce stoi jeden ze sklepów.

- Temat był badany przez CBA za rządów PiS. I CBA uznało, że wszystko było zgodnie z procedurą. Dzisiaj okazuje się, że tych działek było więcej. Nic więcej nie mogę państwu powiedzieć, bo jadąc do studia, przepytywałem pracowników, jak to było i okazuje się, że to było więcej niż jedna działka - dodaje dyrektor KOWR.

Redakcja poleca

Według niego sprawa wymaga ponownego zbadania, bo może wskazywać, że przy sprzedaży i zakupie doszło nieprawidłowości. - Jak to możliwe, że kolega-dyrektor daje zgodę na zakup w sytuacji, kiedy tam pojawia się WZ-ka, czyli warunki zabudowy? To wszystko powinno zostać zbadane - twierdzi polityk PSL.

Czyja to afera? Smolarz poda się do dymisji?

W podcaście "Podejrzani Politycy" Henryk Smolarz odpowiadał też na pytania dotyczące działki w Zabłotni, kluczowej w kontekście budowy szybkiej kolei do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Prowadzący pytali polityka PSL, czy poda się do dymisji? Jak udaje mu się łączyć funkcje szefa KOWR i posła? I dlaczego aferę ze sprzedażą działki musiały ujawniać media, skoro od długiego czasu trwała w tej sprawie wymiana korespondencji między KOWR a CPK?

Czy Henryk Smolarz czyta pisma, które podpisuje? Czy ma zaufanie do swoich współpracowników i jak tłumaczyła się urzędniczka, która przez kilka miesięcy przetrzymywała ważne pismo dotyczące działki w Zabłotni? Na te pytania szef KOWR odpowiadał w podcaście Radia ZET. Najnowszy odcinek "Podejrzanych Polityków" w piątek, 7 listopada, o godz. 20.00. do obejrzenia na RadioZET.pl, platformie YouTube, aplikacji Radia ZET. Zapraszają Błażej Makarewicz i Piotr Kozłowski.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET