`

Kosiniak-Kamysz ponownie szefem PSL. Złożył jasną deklarację ws. wyborów

2 min. czytania
15.11.2025 14:04
Obserwuj nas na Google

Władysław Kosiniak-Kamysz ponownie został wybrany na prezesa PSL. Wcześniej podczas przemówienia na kongresu ludowców wicepremier i szef MON złożył jasną deklarację ws. najbliższych wyborów parlamentarnych. Jak oświadczył, parta - którą kieruje od 2015 roku - przygotowuje się do samodzielnego startu w elekcji do Sejmu. 

PSL
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie strategie wyborcze przedstawił Władysław Kosiniak-Kamysz.
  • Dlaczego PSL planuje iść samodzielnie w wyborach, ale nie samotnie.
  • Nad czym ubolewał lider PSL w kontekście wyborów prezydenckich.
  • Które partie nie potrafiły się dogadać w sprawie wspólnego kandydata.

Kosiniak-Kamysz znów szefem PSL. Złożył deklarację ws. wyborów 

Władysław Kosiniak-Kamysz ponownie został wybrany na prezesa PSL. Istotną część swojego wystąpienia na kongresie partii, którą kieruje od 2015 roku, wicepremier i szef MON poświęcił strategiom wyborczym. - Wiemy, po co jesteśmy w polityce, potrafimy powiedzieć "nie zgadzamy się", dlatego przygotowujemy się do startu w kolejnych wyborach jako Polskie Stronnictwo Ludowe - mówił nowy-stary prezes PSL, wywołując burzę oklasków.

Oglądaj

- Już dziś rozpoczyna się festiwal, który będzie mówił inaczej, że "na wspólnej liście was nie będzie...". Nie boimy się tego, wytrwaliśmy, przerabialiśmy to, dajcie z tego replaya i przewińmy dalej taśmę - ironizował. Zapowiedział, że zarazem ludowcy w wyborach "będą szukać przyjaciół", bo "iść samodzielnie, to nie znaczy iść samotnie". - Będziemy zapraszać na nasze listy tych z którymi jesteśmy od lat - mówił.

PSL a wybory prezydenckie. Lider ludowców "ubolewał" ws. kandydata

Prezes PSL ubolewał zarazem, że w wyborach prezydenckich nie udało się wystawić wspólnego kandydata całej koalicji, co proponowało PSL. - Jak z rady naczelnej z Wierzchosławic popłynął wniosek w październiku 2024 roku, że trzeba szukać jednego kandydata, to po 15 minutach mieliśmy na Twitterze odpowiedź, że w tych wyborach każdy startuje osobno, a spotkamy się w drugiej turze - przypomniał. 

Redakcja poleca

- I okazało się, że - pomimo naszego wielkiego zaangażowania od pierwszej godziny w drugiej turze i innych formacji politycznych - było za późno i kandydat, który wtedy nawet jeszcze nie był ogłoszony i nie miał ani punktu poparcia procentowego, wygrał z kandydatem, który przez pięć lat miał rekordy popularności i najlepsze wyniki w sondażach wyborczych i wygrywał każdą drugą turę, tylko nigdy żadnej naprawdę nie wygrał - kontynuował szef PSL, mając na myśli wygraną Karola Nawrockiego z Rafałem Trzaskowskim.

Dodał, że główną odpowiedzialność za to ponoszą wszystkie cztery partie koalicyjne, iż nie potrafiły się dogadać w sprawie wspólnego kandydata, który "bardziej byłby skierowany także do Polski lokalnej" i "miał szacunek do tradycji, kultury i wartości chrześcijańskich, które symbolizuje krzyż".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET