"Kula w łeb". Poseł PiS przerwał milczenie po skandalicznych słowach w Sejmie
Poseł PiS Edward Siarka zabrał głos po skandalicznym incydencie, do którego doszło w czwartek w Sejmie. Gdy Zbigniew Ziobro z mównicy krytykował premiera Donalda Tuska, poseł PiS krzyknął: "kula w łeb". - Powiedziałem, że przepraszam. Proszę pamiętać, że różne sytuacje zdarzają się na sali. Różne słowa tutaj padały - stwierdził Siarka w rozmowie z reporterem TVN24.
- W czwartek w Sejmie doszło do skandalicznego incydentu
- Gdy Ziobro krytykował Tuska podczas przemówienia, poseł PiS krzyknął z sali: "kula w łeb"
- Marszałek Sejmu zapowiada wniosek o ukaranie zarówno posła PiS, jak i posła Konfederacji, który podczas obrad Sejmu był pod wpływem alkoholu
"Kula w łeb". Skandaliczne słowa posła PiS w Sejmie
W czwartek komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych zdecydowała o przedłożeniu Sejmowi propozycji przyjęcia wniosku o uchylenie immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości, prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze. Wnioskowano o wyrażenie zgody na zastosowanie wobec niego aresztu do 30 dni. Wieczorem sprawozdanie przedstawił na sali plenarnej szef komisji Jarosław Urbaniak (KO), a następnie głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Ziobro. Podczas swojego wystąpienia na wielu płaszczyznach krytykował premiera Donalda Tuska. - Donald Tusk pójdzie siedzieć, zobaczycie - powiedział, po czym na sali rozległy się oklaski posłów PiS. W pewnym momencie ktoś krzyknął: "kula w łeb". Na te słowa natychmiast zareagowała wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela. - Czy pan poseł wie, że zostało to nagrane? Czy pan poseł zdaje sobie sprawę ze słów, które właśnie wykrzyczał? - powiedziała, zwracając się do Edwarda Siarki.
W rozmowie z reporterem TVN24 Edward Siarka początkowo tłumaczył, że "premier Tusk, posługując się słowami Miłosza, też użył takiego sformułowania, które bulwersowało opinię publiczną". To nawiązanie do sytuacji z 2021 roku. Wówczas Tusk zacytował fragment wiersza "Który skrzywdziłeś" Czesława Miłosza podczas protestu przed Pałacem Prezydenckim. Zadedykował go "mieszkańcowi tego pałacu i jego mocodawcy". "Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy. I sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta" - tak brzmi fragment utworu.
Ostatecznie poseł PiS przeprosił za swoje słowa. - Cała sytuacja jest niepotrzebna. Ona nakręca niepotrzebne emocje. Skoro powiedziałem, że przepraszam, to nie ma w tym momencie innego słowa. Cóż mogę więcej powiedzieć. Warto też uważać na słowa, bo często jest to chwila emocji, a potem wokół tego rozlewa się temat. Różne słowa tutaj padały. Jeszcze raz przepraszam. Na sali nie było pana premiera. Od razu wycofałem się z tych słów - dodał Siarka.
Ostra reakcja Szymona Hołowni i Zbigniewa Ziobro
Po czwartkowym incydencie w Sejmie głos w sprawie zabrał również Szymon Hołownia, odnosząc się także do wyproszenia z obrad posła Konfederacji Ryszarda Wilka, który przebywał tam pod wpływem alkoholu. "Poseł Siarka i poseł Wilk skompromitowali siebie i Sejm. Dziś zawnioskuję o ukaranie obu posłów najwyższą możliwą karą - po 20 tysięcy złotych. Zleciłem też Kancelarii przygotowanie rozwiązań, które pozwolą badać posłów alkomatem. Nie ma zgody na warcholstwo. Kończymy długą tradycję tolerowania obecności pijanych posłów. Not on my watch [nie na mojej zmianie - przyp. red.]" - napisał marszałek Sejmu na portalu X.
Z kolei, jak wynika z wpisu, który opublikował Zbigniew Ziobro, nie widzi on w słowach posła Siarki niczego oburzającego. "Gdy Palikot wzywał do zastrzelenia i wypatroszenia prezesa J. Kaczyńskiego, Tusk był zadowolony. Gdy Donald Tusk via Miłosza proponował prezydentowi Dudzie samobójstwo - nie było przeprosin. Ale gdy poseł Siarka cytuje Broniewskiego i przeprasza, pojawia się oburzenie. Obłuda!" - stwierdził Ziobro.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET