`

Maksymalna kara dla posła PiS. Wilk potraktowany łagodniej

2 min. czytania
21.02.2025 19:07
Obserwuj nas na Google

20 tysięcy złotych i wniosek do prokuratury - taką karę za skandaliczną wypowiedź o "kuli w łeb" w Sejmie otrzymał poseł Edward Siarka. Poseł konfederacji Ryszard Wilk otrzyma minimalną karę, czyli 4 tys. zł za pojawienie się na obradach Sejmu pod wpływem alkoholu. Szymon Hołownia przekazał, że taka decyzja wynika z deklaracji o walce z chorobą alkoholową. 

Szymon Hołownia
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • Szymon Hołownia potwierdził w piątek, że posłowie Wilk i Siarka zostali ukarani
  • Siarka otrzymał maksymalną karę. Wilk z kolei minimalną

Kary dla posłów Siarki i Wilka. Hołownia potwierdza

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia przekazał w mediach społecznościowych, że posłowie Siarka i Wilk zostali ukarani. "Już po prezydium Sejmu. Poseł Siarka - maksymalna kara 20 tysięcy złotych i wniosek do prokuratury. Poseł Wilk - wobec deklaracji walki z chorobą alkoholową kara minimalna, czyli 4 tysiące złotych" - napisał w serwisie X. 

Obrady Sejmu w czwartek. Skandal za skandalem

Cała sprawa zaczęła się podczas czwartkowych obrad Sejmu. W trakcie przemowy premiera Donalda Tuska Wilk pokrzykiwał, za co upomniała go wicemarszałek Dorota Niedziela. Po kilkuminutowej przerwie prowadzenie obrad przejął Szymon Hołownia. - Panie pośle Wilk, proszę opuścić salę. Pan Płaczek pana wyprowadzi, bo zdaje się, że nie jest pan w stanie uczestniczyć w obradach - powiedział marszałek Sejmu.

Redakcja poleca

W przestrzeni medialnej pojawiły się podejrzenia, że poseł Konfederacji mógł być pod wpływem alkoholu. Wątpliwości rozwiał sam poseł Wilk. "Bardzo przepraszam wszystkich za moje wczorajsze zachowanie. Oddaję się do dyspozycji klubu. Starałem się sumiennie wykonywać obowiązki posła, ale przegrywam z chorobą alkoholową. Podejmowałem próby, żeby temu zaradzić, jednak jak się okazało, te próby zawiodły. Nie zawieszam rękawic - walczę dalej. Moim kolejnym krokiem będzie terapia i poddanie się leczeniu" - napisał.

"Kula w łeb". Haniebne słowa podczas obrad Sejmu

Skandal podczas obrad Sejmu wywołał też Edward Siarka. Podczas debaty nad uchyleniem immunitetu Zbigniewowi Ziobrze głos z mównicy zabrał sam zainteresowany. - To wszystko jest kpina [...] To jest bandytyzm. Jesteście grupą przestępczą. Donald Tusk pójdzie siedzieć - zapowiadał były minister sprawiedliwości. 

W tym momencie z sali dało się usłyszeć oklaski posłów PiS, a Edward Siarka powiedział: "Kula w łeb", odnosząc się do szefa rządu. Przerwała to wicemarszałkini Dorota Niedziela. Nie mówiłem tego w obecności premiera Donalda Tuska, tylko w przekrzykiwaniu się. Z mojej strony od razu padło też słowa "przepraszam". Odwoływałem się tylko do słów, zawartych w wierszu Władysława Broniewskiego - tłumaczył polityk. 

Źródło: Radio ZET/X/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET