MEN chce zmian i czeka na ruch Nawrockiego. „Weto byłoby jawnym błędem”
Kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej liczy, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Zdaniem wiceministry Katarzyny Lubnauer weto byłoby „jawnym błędem”. Zmianę, zwłaszcza wprowadzenie systemu rzeczników praw uczniowskich, krytykują m.in. nauczycielskie związki zawodowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany wprowadza nowelizacja ustawy o prawach i obowiązkach ucznia.
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki może zawetować ustawę.
- Co sądzą związki zawodowe o powołaniu Rzecznika Praw Uczniowskich.
- Które elementy ustawy budzą sprzeciw środowiska nauczycielskiego.
MEN proponuje nową ustawę. Co zrobi Nawrocki?
W środę Senat bez poprawek przyjął nowelizację ustawy „Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw", czyli tzw. ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przewiduje ona m.in. skatalogowanie praw i obowiązków uczniowskich oraz powołanie systemu organów ochrony praw uczniowskich (rzeczników na czterech szczeblach, m.in. krajowym i wojewódzkim). Następnie ustawę skierowano do prezydenta Karola Nawrockiego. Na piątkowej konferencji prasowej ministra edukacji Barbara Nowacka zaznaczyła, że „czekamy i liczymy na podpis”. Dodała, że ustawa porządkuje przepisy, a ponadto przez wiele lat „zabiegały o nią środowiska, szczególnie młodych osób”.
Ministrę zapytano, czy zamierza wystosować zaproszenie do rozmowy do Pałacu Prezydenckiego w związku z „nieoficjalnymi informacjami od polityków z Pałacu Prezydenckiego” o tym, że Nawrocki może zawetować ustawę w związku z krytycznymi stanowiskami związków zawodowych. - Tak, słyszymy, że prezydent jest znowu w ataku „wetomackim” i będzie wetował wszystkie ustawy - odpowiedziała, nawiązując do zawetowanych w czwartek ustaw: o rynku kryptoaktywów oraz zawierającej przepisy o egzaminach językowych dla lekarzy spoza UE. Podkreśliła, że „jeśli ktoś od prezydenta ma jakieś uwagi, oczywiście zawsze na nie czekamy”.
Przypomniała przy tym, że ustawa była m.in. „wielokrotnie konsultowana publicznie”, ale nikt z otoczenia Nawrockiego „nie wziął udziału w ani jednym posiedzeniu komisji sejmowej, a przecież mają taką możliwość”. - Nie było ich na sali plenarnej, gdy było to dyskutowane, nie było ich w Senacie, nie wyrażają żadnego zainteresowania tym, co jest w ustawie - stwierdziła. Jednocześnie zaznaczyła, że pracownicy resortu edukacji na spotkaniu z powołaną przez prezydenta radą młodzieżową przedstawili założenia ustawy, „więc na pewno informacje do pana prezydenta dotarły”. - Jeżeli ludzie pana prezydenta mają jakieś pytania, chętnie na nie odpowiemy - dodała. Z kolei według wiceministry Katarzyny Lubnauer „byłoby oczywistym i jawnym błędem, gdyby prezydent zdecydował się zawetować tę ustawę”.
Nowacka: liczę, że u prezydenta pojawi się refleksja
Nowacka, zapytana też, co powiedziałaby nauczycielom przeciwnym ustawie, odpowiedziała, że zgłaszali oni „pewne wątpliwości”, ale głównie na temat rzecznika praw nauczyciela. Jej zdaniem pomysł wprowadzenia takiego rzecznika „realnie uderzałby w siłę związków zawodowych, a w dodatku nie dawałby gwarancji, że taki rzecznik praw nauczyciela będzie realnie w stanie reprezentować wszystkich nauczycieli”. Zaznaczyła, że ustawa „w nikogo nie uderza”. - Jest to element edukacji obywatelskiej, że młody człowiek wie, gdzie sięgnąć do swoich praw i obowiązków, zna i rozumie przepisy - oceniła.
Wyraziła nadzieję, że „u prezydenta będzie refleksja, że trzeba czasami wesprzeć młodych ludzi w ich znajomości praw”. - Bardzo liczymy na to, że prezydent tym razem przeczyta ustawę, przeczyta ze zrozumieniem i zrozumie, że w interesie młodych ludzi jest powstanie takiej ustawy – dodała. Projekt, jeszcze na etapie opiniowania, skrytykowały trzy nauczycielskie związki zawodowe.
ZNP wyraża obiekcje. „Głębokie zaniepokojenie i sprzeciw”
Związek Nauczycielstwa Polskiego ocenił m.in., że propozycja przewidująca powołanie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich „budzi głębokie zaniepokojenie i sprzeciw środowiska nauczycielskiego oraz związków zawodowych” oraz „ignoruje stanowiska przewodniczących komisji dyscyplinarnych oraz związków zawodowych, które wielokrotnie podkreślały, że już obecnie Rzecznik Praw Dziecka ingeruje w postępowania dyscyplinarne w sposób trudny do zrozumienia i często nieproporcjonalny”.
Według ZNP „zignorowanie tych głosów nie tylko podważa sens konsultacji społecznych, ale także świadczy o braku szacunku dla wiedzy i doświadczenia osób, które na co dzień odpowiadają za funkcjonowanie systemu edukacji”. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oceniła, że proponowana instytucja rzecznika „dubluje kompetencje Rzecznika Praw Dziecka, kuratoriów oświaty oraz dyrektorów szkół”. Podobny głos popłynął z Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”, według którego proponowany system jest „zdecydowanie przeskalowany i kosztowny”, a pomysł to „wprowadzenie kolejnego narzędzia nacisku na nauczycieli i szkoły”.
Co zakłada ustawa o prawach i obowiązkach ucznia?
Ustawa przewiduje m.in. przeniesienie katalogu praw i obowiązków ucznia na poziom ustawowy, wprowadzenie katalogu działań wychowawczych i kar wraz z procedurami ich nakładania (przy zachowaniu zasady pierwszeństwa działań wychowawczych) oraz zagwarantowanie uczniom ustawowego prawa do kształtowania własnego wyglądu.
Zakłada też powołanie systemu organów ochrony praw uczniowskich: Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (powoływanego na czteroletnią kadencję), wojewódzkich rzeczników praw uczniowskich działających przy kuratorach oświaty, fakultatywnych rzeczników na poziomie gmin i powiatów oraz fakultatywnych – do 1 września 2028 r. – szkolnych rzeczników praw uczniowskich.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET