Nagłe zwolnienia w SOP. Kluczowi dyrektorzy stracili stanowiska

2 min. czytania
09.01.2025 17:00
Obserwuj nas na Google

Trzech dyrektorów w Służbie Ochrony Państwa, którzy pracowali w zarządach ochronnych prezydenta, premiera i ochrony specjalnej, straciło stanowiska - przekazała "Rzeczpospolita".

SOP
fot. Lukasz Gdak/East News
  • Szef Służby Ochrony Państwa odwołał szefów trzech kluczowych komórek SOP
  • Pojawiają się pytania, czy odwołania mają coś wspólnego z tym, że wszyscy oni byli mianowani za rządów PiS
  • Pozbawienie ich stanowisk nie oznacza zwolnienia ze służby. Wszyscy trzej pozostają do dyspozycji szefa SOP

Dyrektorzy z SOP odwołani

Jak donosi "Rzeczpospolita", szef Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosław Jaworski odwołał dyrektorów trzech najważniejszych komórek organizacyjnych SOP: płka Andrzeja Hysa z zarządu ochrony prezydenta, płka Marcina Magnuszewskiego z zarządu ochrony premiera i członków rządu oraz mjra Mariusza Króla z zarządu ochrony specjalnej, który to odpowiada za "działania ochronne w trakcie rozpoczętej prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej".

- To decyzje "Jawora" [gen. Jaworskiego], z pominięciem właściwego zastępcy komendanta - ppłka Tomasza Jackowicza - któremu te zarządy podlegają. Nie znam powodów takich decyzji, ale przy tak dużej i długotrwałej operacji ochronnej jednoczesne odwołanie trzech najważniejszych dyrektorów to ruch irracjonalny z punktu widzenia działań ochronnych - powiedział dziennikowi funkcjonariusz SOP.

Redakcja poleca

Rzecznik SOP komentuje

Czy dymisje mogą być związane z tym, że wszyscy odwołani dyrektorzy zostali powołani na swoje funkcje za rządów PiS? - Politykę kadrową w Służbie Ochrony Państwa realizuje Komendant SOP zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa. Proces ten kształtowany jest w sposób odpowiednio wcześniej zaplanowany, a jego celem jest zapewnienie ciągłości wykonywania zadań formacji w oparciu o najwyższe standardy zarządzania i z jak najefektywniejszym wykorzystaniem zasobów ludzkich - zapewnil w rozmowie z Onetem rzecznik SOP płk Bogusław Piórkowski.

- Odwołanie ze stanowiska funkcjonariusza SOP nie jest tożsame ze zwolnieniem ze służby. Przywołani funkcjonariusze pozostają w dyspozycji Komendanta SOP i nadal realizują zadania służbowe - dodał.

Źródło: Radio ZET/"Rzeczpospolita"/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET