Nawrocki i Tusk świętują osobno. „Większość wyborców nie chciałaby ich widzieć razem”
Karol Nawrocki i Donald Tusk będą osobno celebrować zbliżający się Dzień Wojska Polskiego. Czy obecność najważniejszych polityków w kraju na oddzielnych uroczystościach w dniu święta państwowego to powód do niepokoju? Zdaniem prof. Rafała Chwedoruka wprost przeciwnie. - Nie mam cienia wątpliwości, że większość wyborców tak naprawdę nie życzyłaby sobie oglądać prezydenta i premiera razem – mówi w rozmowie z RadioZET.pl politolog z UW.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenie upamiętnia Święto Wojska Polskiego.
- Dlaczego prezydent i premier uczestniczą w różnych obchodach.
- Co symbolizują odrębne uroczystości polityczne w Polsce.
- Jak prof. Rafał Chwedoruk ocenia podziały w polityce.
15 sierpnia to jedna z najważniejszych dat w naszym kalendarzu. Obchodzimy wówczas Święto Wojska Polskiego na pamiątkę tzw. cudu nad Wisłą. Tego dnia 1920 roku polska armia pod dowództwem marszałka Józefa Piłsudskiego powstrzymała idących na Europę bolszewików. Dziś jest to jedno z najhuczniej obchodzonych świąt państwowych. Jego centralnym punktem jest pełna rozmachu defilada wojskowa na ulicach Warszawy. To także okazja do publicznych wystąpień najważniejszych osób w państwie: prezydenta, członków rządu, najważniejszych dowódców armii w stopniach generałów.
Oficjalnym gospodarzem imprezy jest minister obrony narodowej, ale wszyscy zazwyczaj czekają na przemówienie głowy państwa. W zeszłym roku Karol Nawrocki (będący zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu) oraz Donald Tusk pojawili się w stolicy, w tym roku jednak będzie inaczej. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza” prezydent weźmie udział w warszawskich obchodach święta, zaś premier pojawi się na paradzie okrętów (polskich oraz sojuszniczych z NATO) w Zatoce Gdańskiej.
Nawrocki i Tusk na osobnych uroczystościach. Ekspert: nic dziwnego ani szokującego
Czy fakt, iż dwie najważniejsze osoby w państwie będą uczestniczyć w równoległych uroczystościach w różnych częściach kraju powinien nas niepokoić, czy to raczej normalny obrazek, wpisujący się w silną polaryzację polityczną nad Wisłą? - Można to uznać za symbol tej polaryzacji, ale naprawdę nie ma w tym nic szczególnego. To oczywiście pokazuje, że jesteśmy podzieleni, ale politycy muszą się też do tego trochę dostosować – przekonuje w rozmowie z RadioZET.pl prof. Rafał Chwedoruk.
Jego zdaniem demokracja polega na współistnieniu różnych poglądów i partii politycznych i sugeruje on, by zamiast wykorzystywać święta państwowe, które teoretycznie miałyby łączyć, to podtrzymywania sztucznego wrażenia zgody narodowej, „być może lepiej w takiej sytuacji pozostać przy innych świętach bądź - tak jak w tym wypadku - przy odrębnych uroczystościach”. Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego jest także zdania, że fakt, iż Polska jest podzielona, oznacza, że każdy z głównych graczy na polskiej scenie politycznej „obsługuje swoją część zwolenników”.
- Politycy muszą uważać, by Polacy nie zinterpretowali tego wszystkiego jako jednej wielkiej maskarady. Nie mam cienia wątpliwości, że większość wyborców liberalnych i lewicowych, a po drugie stronie prawicowych, tak naprawdę wręcz nie życzyłaby sobie oglądać Karol Nawrockiego razem z Donaldem Tuskiem, pokazując taką „sztuczną jedność”, nawet jeśli wszyscy zgodnie mówią, że trzeba obniżyć temperaturę sporu politycznego – tłumaczy Chwedoruk.
Ekspert przyznaje też, że takie okazje, jak 15 sierpnia, to świetny poligon do – choćby symbolicznej i retorycznej – walki między dwoma ośrodkami władzy. I nie jest to coś, co - w jego ocenie - powinno dziwić lub szokować. - Wszyscy się zastanawiają, jak fajnie by było, gdyby najważniejsi politycy w państwie razem świętowali. A nawet, jeśli następuje jakaś eskalacja zgody na czas święta, albo dochodzi do współpracy - jak wtedy, gdy np. rosyjska rakieta wkracza w polską przestrzeń powietrzną – to po zakończeniu wszystko i tak wraca do normy - podsumowuje rozmówca RadioZET.pl.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET